28.09.2015
Wysoka porażka orlików (2005)W sobotę 26 września o godzinie 12:00 odbył się czwarty mecz ligowy Orlików Starszych. Podopieczni trenera Fryderyka Haremskiego mierzyli się na wyjeździe z zespołem UKS-u Śrem. Niestety w czwartej kolejce Polonia przegrywa z gospodarzem wysoko bo aż 10:3. Do przerwy poloniści przegrywali zaledwie 2:1 i wszystko zapowiadało że będą walczyć o zwycięstwo. To się jednak nie udało i po raz pierwszy w tym sezonie schodzą z boiska jako przegrani.
Od pierwszej minuty gospodarze mieli optyczną przewagę jednak nasi chłopcy bardzo dobrze bronili własnej bramki i atakowali z kontrataku. Obie drużyny stworzyły po kilka dogodnych sytuacji jednak bramki padły dopiero w 20 minucie. Po błędzie obrońców niefortunnie spada pod nogi napastnika UKS-u i mamy 1:0. Dwie minuty później mamy już 2:0 po raz kolejny szczęśliwie dla gospodarzy po wybiciu piłki przez naszego obrońcę ta odbija się od gracza ze Śremu i mamy 2:0. W ostatniej minucie pierwszej części gry nadzieje w końcowy sukces polonistów przywraca Wiktor Staratyński po pięknym golu sprzed pola karnego. Wynik do przerwy 2:1.
Wydawało się że będzie to pozytywny sygnał dla naszych graczy że ten mecz można jeszcze wygrać. Niestety przez chęć strzelenia jak najszybciej bramki wyrównującej dość mocno pogubiliśmy się w ustawieniu oraz grze obronnej, która tak dobrze wyglądała na początku meczu. Gracze ze Śremu bardzo dobrze wykorzystali nasze błędy strzelając bramkę za bramką. Dopiero pod koniec meczu poloniści zaczęli grać tak jak naprawdę potrafią. Świetną zespołową akcję kończy Kacper Mieloszyński i w ostatniej minucie po dobrze rozegranym rzucie rożnym piękną bramkę z około dwudziestu metrów zdobywa Marcel Walczak. Ostatecznie przegrywamy w Śremie aż 10:3. Po tym meczu było widać ile mamy jeszcze do poprawienia przed meczem rewanżowym.
W następnym meczu Średzianie zmierzą się z zespołem AVI Kamionki. Miejmy nadzieję że chłopcy bardzo szybko zapomną o ostatnim występie i w meczu z Kamionkami pokażą na co ich stać i co potrafią.
Polonia wystąpiła w składzie: J.Węclewski, K. Mieloszyński, F. Hoffmann, P. Krajewski, M. Walczak, J. Góźdź, M. Duszczak, M. Rosiak, K. Robak, W. Stratyński, K. Nowak.
Najnowsze aktualności
-
08.11.2021
Wygrana z Koziołkiem w Poznaniu (2006)
W niedzielę 7 listopada juniorzy młodsi naszego klubu w ramach 13 kolejki ligowej wybrali się na wyjazdowe spotkanie z Koziołkiem Poznań. Po dobrym i dość emocjonującym meczu nasi zawodnicy pokonali gospodarzy 4-2.
-
08.11.2021
Zwycięstwo w Jarocinie (2005)
W sobotę o godzinie 12:00 zespół juniorów Polonii Środa mierzył się na wyjeździe z zespołem Jaroty Jarocin.
-
08.11.2021
Gra wewnętrzna skrzatów (2015)
Skrzaty Starsze rozegrały w sobotni poranek grę wewnętrzna na boisku CTP1.
-
08.11.2021
Żaki grały w Jarocinie (2014)
W niedzielny poranek zespół Polonii Środa Wlkp. z rocznika 2014 wziął udział w siódmej rundzie Turnieju Żaków Młodszych pod przewodnictwem Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Mecze odbyły się na boiskach trawiastych w Jarocinie.
-
08.11.2021
Turniej w Mosinie (2013)
W sobotni poranek zawodnicy Polonii Środa z rocznika 2013 wzięli udział w ostatnim już jesiennym turnieju Żaków F1 Wielkopolskiego ZPN. Gospodarzem zmagań był zespół Orlik Mosina.
-
08.11.2021
Pewna wygrana w Swarzędzu (2009)
Szóstego listopada rocznik drugi zespół Polonii Środa z rocznika 2009 udał się do Swarzędza by zagrać ostatnią kolejkę III ligi okręgowej.
-
08.11.2021
Pierwsza domowa porażka
W niedzielę 7 listopada piłkarki Polonii Środa podejmowały na własnym boisku zespół Pogoni Tczew. I niestety po raz pierwszy w tej rundzie nasze zawodniczki zeszły z własnego boiska jako pokonane.
-
08.11.2021
Bez bramek w Żerkowie
W niedzielę 7 listopada rezerwy Polonii zmierzyły się w 12 kolejce spotkań z drużyną z Żerkowa. Nasi piłkarze wzmocnieni kilkoma zawodnikami z pierwszej drużyny wydawali się zdecydowanymi faworytami tego spotkania ale niestety po końcowym gwizdku wynik brzmiał 0:0. Z przebiegu meczu niewątpliwie naszej drużynie należało się zwycięstwo, bo mimo iż rywal cofnął się głęboko pod swoją bramkę, to nasi piłkarze stworzyli sobie kilka znakomitych okazji do zdobycia goli. Jednak najczęściej trafiali w dobrze ustawiającego się bramkarza gospodarzy albo w najważniejszym momencie interweniowali obrońcy GKS-u.























































