13.04.2013
Super-rezerwowy Krystian PawlakPo ciężkim meczu w Wągrowcu piłkarze Polonii Środa Wielkopolska pokonali tamtejszą Nielbę 2:1. Prowadzenie miejscowym z rzutu karnego dał Michał Goliński, ale późniejsze dwa gole Krystiana Pawlaka zapewniły średzianom trzy punkty.
Pierwszy połowa meczu to wyrównana gra obu zespołów, która nie obfitowała w wiele sytuacji strzeleckich. Jako pierwsi okazję bramkową wypracowali sobie gospodarze, gdy z rzutu wolnego wykonywanego z 20. metrów Michał Goliński posłał piłkę nad poprzeczką. Była to czwarta minuta. Na kolejną zgromadzeni kibice musieli czekać do 26, kiedy to także z rzutu wolnego uderzał Damian Buczma. Nasz zawodnik strzelił precyzyjnie, pod poprzeczkę, jednak dobrą interwencją popisał się bramkarz gospodarzy, Michał Pytkowski parując futbolówkę na róg. Po chwili golkipera rywali próbował pokonać Mateusz Pluciński, ale zabrakło mu celności. W 32. minucie w dogodnej sytuacji znalazł się Michał Goliński. Piłkarz Nielby w polu karnym obrócił się z piłką i strzelił przy słupku, ale dobrą interwencją popisał się Paweł Beser łapiąc futbolówkę. Oba zespoły wykonywały również po kilka rzutów wolnych po których nie stwarzały sobie okazji do strzelenia goli. Zarówno wągrowczanie jak i średzianie próbowali także konstruować akcje, ale brakło im precyzji w rozgrywaniu piłki. Ostatecznie pierwsza połowa nie przyniosła goli i zakończyła się remisem.
Druga połowa rozpoczęła się od niecelnego strzału Dawida Jasińskiego, który złapał Paweł Beser. Po chwili odpowiedział Damian Buczma trafiając z ostrego kąta wprost w bramkarza. Cztery minuty później ponownie strzelał Damian Buczma po podaniu Mateusza Plucińskiego, ale i tym razem lepszy był bramkarz. W 56. minucie arbiter główny podyktował rzut karny dla Nielby za faul jednego z obrońców. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Michał Goliński i strzelił mocno, precyzyjnie tuż przy słupku. Paweł Beser mimo że wyczuł intencje uderzającego to był bez szans. Chwilę później z rzutu wolnego Radosław Barabasz trafił w mur. W 62. minucie poloniści stracili piłkę po rzucie rożny po czym Łukasz Jasiński znalazł się tylko przed golkiperem, ale zdecydował się przełożyć piłkę na druga nogę i w ostateczności został zablokowany. Siedem minut później znów zrobiło się groźnie, gdy po strzale Macieja Scherfena piłkę zmierzającą do bramki wybili defensorzy W 69. minucie na boisku pojawił się Krystian Pawlak. Był to przysłowiowy strzał w dziesiątkę trenera Czesława Owczarka, bowiem pięć minut później Krystian doprowadził do wyrównania, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego futbolówkę wybili obrońcy a ta następnie trafiła do niego i pokonał bramkarza. Po chwili mocno, ale nad poprzeczką uderzał Damian Buczma. W 84. minucie Patryk Sergiel huknął zza pola karnego, a futbolówka minimalnie minęła słupek. Sympatycy Nielby już widzieli piłkę w bramce, ale była to przedwczesna radość. Futbolówkę w bramce zobaczyli pięć minut później, gdy Marek Matysiak dograł ją do Krystiana Pawlaka, który bez problemów zdobył gola. Losy meczu próbował jeszcze zmienić Jakub Księżniakiewicz, jednak głową posłał futbolówkę nad poprzeczką.
Podobnie jak w pucharowym starciu z Unią Swarzędz poloniści pokazali dziś ponownie charakter. Nasi zawodnicy mimo że przegrywali 1:0 po golu z rzutu karnego Michała Golińskiego, podnieśli się i zdobyli dwie bramki. Znakomite wejście z ławki rezerwowych zaliczył Krystian Pawlak, autor dwóch zwycięskich trafień.
Mimo że był to już dla średzian trzeci mecz w ciągu ostatniego tygodnia to nasi zawodnicy nie będą zwalniać tempa. Już w środę na boisku w Kostrzynie poloniści zmierzą się z Lechią, a stawką tego spotkania będzie półfinał Pucharu Polski. Natomiast w sobotę podopieczni Czesława Owczarka podejmą na własnym terenie GKS Dopiewo.
Nielba Wągrowiec - Polonia Środa 1:2 (0:0)
Michał Goliński 57 (k) - Krystian Pawlak 74, Krystian Pawlak 89
Nielba: 1. Michał Pytkowski, 4. Dawid Jasiński, 5. Maciej Scherfen, 7. Błażej Nowak, 9. Michał Goliński (77' 17. Łukasz Spławski), 11. Karol Gregorek, 14. Mikołaj Wickberger (72' 18. Patryk Sergiel), 15. Paweł Ignasiński, 18. Marcin Ankudowicz, 10. Łukasz Jasiński, 21. Jakub Księżniakiewicz
rezerwa: 12. Marek Bihun, 17. Łukasz Spławski, 13. Miłosz Graczyk, 18. Patryk Sergiel, 16. Paweł Nawrocki, 2. Adam Mikołajczak, 20. Przemysław Kocot
Polonia: 2. Paweł Beser, 3. Krzysztof Wolkiewicz, 5. Radosław Barabasz, 4. Dawid Lisek, 7. Paweł Przybyłek, 8. Łukasz Przybyłek, 23. Marcin Falgier, 11. Dominik Mucha (87' 14. Piotr Leporowski), 17. Mateusz Pluciński (67' 9. Kamil Krajewski), 21. Damian Buczma (77' 16. Marek Matysiak), 10. Michał Wawszczak (69' 99. Krystian Pawlak)
rezerwa: 22. Robert Reszka, 9. Kamil Krajewski, 14. Piotr Leporowski, 16. Marek Matysiak, 99. Krystian Pawlak, 18. Łukasz Ratajczak
Żółte kartki: Maciej Scherfen, Łukasz Jasiński, Paweł Ignasiński (Nielba) - Dominik Mucha, Łukasz Przybyłek (Polonia)
Widzów: 200
Sędzia: Artur Rózga (Bydgoszcz)
Najnowsze aktualności
-
28.04.2025
Zwycięstwa ze Śremem i Mosiną (2010)
Dwa zwycięstwa odniosły w miniony weekend zespoły z rocznika 2010. Pierwszy zespół na wyjeździe wygrał 4:2 (2:1) z UKS-em Śrem w meczu 1. ligi wojewódzkiej. Polonia w ligowej tabeli prowadzi z przewagą pięciu punktów nad drugim GES-em Poznań Z kolei druga drużyna w spotkaniu 2. ligi wojewódzkiej pokonała 2:0 (2:0) zespół UKS APR Poznań/Mosina.
-
28.04.2025
Pogrom w Gostyniu (2009)
W dobrych humorach wrócili Poloniści z rocznika 2009 z wyjazdu do Gostynia. Nasz zespół wygrał z UKS APR Jarocin/Gostyń 7:0 (2:0). W pierwszej części gospodarze stawiali opór, ale w drugiej połowie Poloniści zdecydowanie dominowali na boisku. Wejście smoka zaliczył Bartosz Szczepaniak, który w ciągu jedenastu minut skompletował hat tricka. Do siatki trafiali ponadto Maksymilian Kokociński - dwukrotnie, Michał Mężyński oraz Antoni Staszak.
-
28.04.2025
Wysokie zwycięstwo mimo gry w osłabieniu (2008)
Wysokie zwycięstwo odniosła w niedzielę Polonia 2008, której nie przeszkodziła nawet gra w osłabieniu od 47. minuty. Do przerwy Poloniści prowadzili 3:0 po dwóch golach Wiktora Karolaka i jednym Mikołaja Szymańskiego. Tuż po przerwie czerwoną kartką za faul taktyczny został ukarany Jakub Kowalski, a goście rzut wolny zamienili na gola. Grający w osłabieniu gospodarze wbili Rawii Rawicz jeszcze cztery gole, a do siatki trafiali Serhii Pankratov, Adrian Wojciechowski oraz dwukrotnie Adam Gołaszewski.
-
28.04.2025
Zwycięstwo trzeciego zespołu w ważnym meczu
Trzeci seniorski zespół Polonii wygrał 4:0 (1:0) w niedzielnym meczu Proton klasy B z Orłami Plewiska. Wynik meczu otworzył w pierwszej połowie Kacper Cyka, a w drugiej części spotkania dwa gole dołożył Jakub Kledecki, a jednego Szymon Zając. Druzyna prowadzona przez Łukasza Kaczałkę przesunęła się już na 3. miejsce w tabeli rozgrywek.
-
28.04.2025
Akademia: Raport ligowy (26/27.04.2025)
Bardzo udany weekend mają za sobą zespoły akademii, bo w dziesięciu rozegranych meczach aż osiem zakończyło się zwycięstwem Polonii!
-
27.04.2025
Flota zatopiona w końcówce
W 27 kolejce trzeciej ligi piłkarze Polonii Środa podejmowali na własnym boisku Flotę Świnoujście. Mecz ten miał na pewno miał dodatkowy sentyment dla samego szkoleniowca polonistów. To właśnie od jesiennego meczu z Flotą w Świnoujściu zaczynał swoją przygodę jako pierwszy trener Polonii Środa Maciej Rozmarynowski. Wtedy zapowiadając mecz z Flotą pisaliśmy że ma on za zadanie tchnąć nowego ducha, pobudzić piłkarzy i co najważniejsze zacząć wygrywać mecze. Dziś można z całą pewnością stwierdzić że swoje zadanie szkoleniowiec spełnił w stu procentach a Polonia Środa to już całkowicie inna drużyna której gra a przede wszystkimi wyniki cieszą średzkich fanów.
-
26.04.2025
Sześć bramek w Orlen I lidze
W kolejnym ligowym spotkaniu w Orlen I lidze kobiet piłkarki Polonii Środa podejmowały na własnym boisku drugi zespół Czarnych Sosnowiec. Dla średzkiej ekipy chcącej skończyć rozgrywki na jak najwyższej pozycji w ligowej tabeli było to spotkanie z cyklu tych które trzeba wygrać.
-
26.04.2025
Bez punktów w Skokach
W kolejnym meczu w piątej lidze zespół rezerw Polonii Środa udał się do Skoków na pojedynek z tamtejszym zespołem Wełny. Młodzi poloniści nie mogli liczyć na wsparcie zawodników z pierwszego zespołu musieli więc na trudnym terenie radzić sobie sami.




























































