08.06.2016
Puchar nie dla PoloniiW środę 8 czerwca na stadionie miejskim w Kaliszu odbył się finał Wielkopolskiego Pucharu Polski. Poloniści którzy pierwszy raz w historii znaleźli się w finale tych rozgrywek mierzyli się broniącym tego trofeum Włókniarzem Kalisz.
W średzkim zespole na to spotkanie zabrakło Krystiana Pawlaka który musiał pauzować za nadmiar żółtych kartek. Reszta zawodników była w pełni sił i do dyspozycji średzkiego szkoleniowca więc nasz zespół mógł zagrać niemal w najsilniejszym zestawieniu. Dodatkowym atutem przemawiającym za polonistami była dłuższa przerwa między meczami. Przypomnijmy że nasz zespół nie grał meczu ligowego ze Startem Warlubie, a Włókniarz do samego końca bił się ze Sparta Brodnica o upragnioną ósmą lokatę.
Od początku spotkania oba zespoły grały bardzo spokojnie nie forsując tempa oraz nie pozwalając rywalowi za bardzo rozwinąć skrzydeł. W 14 minucie groźnie sprzed pola karnego uderzał Kayode Balogun lecz na posterunku był Adrian Lis. W odpowiedzi po dośrodkowaniu Damiana Buczmy na bramkę Włókniarza uderzał Michał Stańczyk ale piłka po jego uderzeniu poszybowała nad poprzeczką. W 29 minucie znów dał znać o sobie bardzo aktywny Kayode Balogun który popisał się pięknym strzałem z rzutu wolnego. Na nasze szczęście Adrian Lis mimo sporych problemów zdołał zatrzymać ten strzał. Chwilę później po rzucie rożnym głową uderzał Błażej Ciesielski ale i tym razem Adrian Lis był czujny w średzkiej bramce. Ostatnia akcja pierwszej części gry przyniosła prowadzenie zespołowi Polonii Środa. spod linii końcowej piłkę dośrodkował Michał Stańczyk a naw ślizgu do bramki skierował ją Jakub Solarek. Chwilę później prowadząca te zawody jako główna sędzina Katarzyna Lisiecka Sęk zakończyła pierwszą część gry.
Po zmianie stron Włókniarz nie mając nic do stracenia ruszył do zdecydowanych ataków. W 58 minucie groźne uderzenie Kayode Baloguna z boku pola karnego po raz kolejny pewnie łapie Adrian Lis. Osiem minut później z linii pola karnego z rzutu wolnego uderzał Błażej Ciesielski ale i tym razem górą był średzki bramkarz. W 86 minucie podwyższyć prowadzenie średzian mógł Aleksander Giczela ale jego uderzenie sprzed pola karnego pewnie broni bramkarz Włókniarza. Do regulaminowego czasu gry zostały doliczone cztery minuty. I kiedy sędzia techniczny odliczał już końcowe sekundy do ostatniego gwizdka a średzcy fani skandowali z trybun że puchar jest nasz Stayko Stoychev wpadł z piłką w pole karne i mimo asysty czterech średzkich zawodników pokonał Adriana Lisa. Gra nie została już wznowiona i trzeba było rozegrać dogrywkę.
Od początku dogrywki oba zespoły starały się przede wszystkim nie stracić bramki. W 97 minucie drugą żółtą kartką a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Dawid Lisek i Polonia musiała kończyć ten mecz w dziesiątkę. W 102 minucie po podaniu Adriana Błaszaka głową strzelał Krzysztof Bartoszak jednak piłka minimalnie minęła słupek bramki rywali. Trzy minuty później po dośrodkowaniu z boku boiska niekryty w polu karnym Przemysław Balcerzak głową skierował piłkę do bramki i Włókniarz objął prowadzenie. Chwilę później kończy się pierwsza część dogrywki.
Na drugą część doliczonego czasu gry poloniści wyszli ultra ofensywnie aby spróbować doprowadzić do remisu. Niestety przez dłuższy fragment gry nasz zespół musiał radzić sobie w dziewiątkę gdyż po za boiskiem z powodu urazu przebywał Paweł Przybyłek a limit zmian w naszym zespole został wykorzystany. Na szczęście w końcówce Paweł wrócił na plac gry. W 118 minucie nadzieję polonistów na korzystny rezultat przekreślił Ivelin Kostov który z ostrego kąta pokonał Adriana Lisa i Włókniarz prowadził już 3:1. W samej końcówce meczu jeszcze zakotłowało się na boisku gdy po jednym z bardzo brutalnych fauli rywali na Adrianie Błaszaku sędzina główna ukarała rywala tylko żółtą kartką. Poloniści mieli o to do niej pretensje a najbardziej protestujący Adrian Lis obejrzał za to czerwoną kartkę. Jednak gra nie została już wznowiona i Polonia musiała przełknąć gorycz porażki.
Włókniarz Kalisz wystąpił w składzie: Wasiluk – Tomaszewski, Czech, Gawlik, Grabowski , Balogun, Kostov, Arian (106` Lis), Grzesiek (68` Stojczew), Chojnacki (78` Balcerzak) , Ciesielski (116` Trzepacz).
Polonia Środa wystąpiła w składzie: Lis – P. Przybyłek, Barabasz, Pluciński, Buczma, Jurga, Ł. Przybyłek (65` Fontowicz), Lisek, Stańczyk (82` Giczela (90` Błaszak)), Solarek (78` Borucki), Bartoszak.
Najnowsze aktualności
-
23.05.2017
Nie dali szans Przemysławowi (2005)
W sobotę 20 maja odbył się kolejny mecz Młodzików Młodszych. Tym razem rywalem podopiecznych trenera Fryderyka Haremskiego był zespół Przemysława Poznań. Mecz od początku do końca był pod kontrolą Średzian, a wynik 7:2 mówi sam za siebie.
-
23.05.2017
Rancho wygrało w derbach
Nie udało się oldbojom Polonii pokonać w derbowym starciu Rancho Topola-LZS Środa. Przeciwnicy wygrali 4:2 (2:1).
-
22.05.2017
Pewna wygrana z Wartą (2006)
Wspaniały mecz rozegrali chłopcy z drugiego zespołu Polonii Środa rocznik 2006 w sobotnie południe 20 maja br. wygrywając 3-2 z Wartą Śrem.
-
22.05.2017
Lech Poznań minimalnie lepszy (2006)
W sobotę 20.05.2017 o godz. 18.00. na boisku w Poznaniu pierwsza drużyna orlika młodszego rozegrała kolejne spotkanie o mistrzostwo Ligi Orlika E1 z zespołem Lecha Poznań. Mecz zakończył się zwycięstwem drużyny Kolejorza 6-3. Bramki dla Polonii Środa zdobyli Mateusz Dawicki - 1, Kacper Kruk - 1, Szymon Rauhut - 1.
-
22.05.2017
Bezbramkowy remis w Wałczu
W 18 kolejce rozgrywek o mistrzostwo II ligi kobiet „Polonia” Środa udała się na mecz wyjazdowy z „Orłem” Wałcz.
-
20.05.2017
Skrót meczu z Elaną
Dostępny jest już skrót dzisiejszego meczu trzeciej ligi w którym średzka Polonia pokonała na własnym boisku Elanę Toruń 1:0. Jedynego gola dla naszej drużyny zdobył w siódmej minucie doliczonego czasu gry Krystian Pawlak.
-
20.05.2017
Szalona końcówka Polonii
Polonia Środa pokonała na własnym boisku Elanę Toruń 1:0 (0:0). Jedyną bramkę w tym meczu zdobył w doliczonym czasie gry Krystian Pawlak.
-
19.05.2017
Dobry mecz ale wynik już nie (2001/02)
W środowe popołudnie został rozegrany mecz na głównej płycie boiska pomiędzy Polonią Środą, a Wełną Rogoźno. Już w 3 minucie Poloniści tracą bramkę po chaotycznej grze gości. W 14 minucie trener dokonuje wymuszonej zmiany. W 17 minucie Wełna podwyższa wynik na 0:2. Poloniści jednak nie dają za wygraną i stwarzają kilka sytuacji podbramkowych ze stałych fragmentów gry, lecz piłka nie znajduje drogi do bramki. W 39 minucie po dobrym dośrodkowaniu Filipa Michalaka w polu karnym piłka znajduje Adama Wichra który kieruje ją do bramki. Wynik do przerwy 1:2.





















































