20.09.2021
Porażka z Polonią Leszno (2004)Kolejny nierówny mecz w wykonaniu juniorów Polonii Środa. Szczególnie słaby był początek spotkania. Zamiast utrzymać się przy piłce i szukać gry kombinacyjnej na połowie przeciwnika, oddawaliśmy gościom futbolówkę przez nasze niedokładne podania.
Już w 3 minucie Stępień fauluje przeciwnika na żółtą kartkę. W 6 minucie Budnik niedokładnie zagrywa do tyłu, co wykorzystuje napastnik z Leszna i pokonuje Perlińskiego. W dalszym ciągu gramy chaotycznie, nie potrafimy stworzyć sobie stu procentowej sytuacji strzeleckiej, a przeciwnicy groźnie nas kontrują. W 34 minucie Wojciech Stępień dostaje drugą żółtą kartkę i od tej pory gramy w dziesięciu. O dziwo, potrafimy się lepiej zorganizować, jesteśmy lepiej ustawieni w obronie, lepiej rozgrywamy piłkę i stwarzamy sobie okazje do zmiany wyniku. W 39 minucie Szymon Rożek dośrodkował z lewej strony boiska w pole karne Leszna, a Hubert Kaźmierczach świetnie wyskoczył do piłki i uderzył ją z powietrza, lobując bramkarza gości. Pięć minut później Marcel Stelmaszyk strzela bezpośrednio z rzutu wolnego w samo okienko i jest 2-1 dla nas.
Po przerwie kontrolujemy grę, jesteśmy skupieni, mamy swoje sytuacje, ale ich nie wykorzystujemy. W 64 minucie przyjezdni wykonuja rzut rożny, odpuszczamy krycie i dzięki temu jeden z gości pakuje nam piłkę głową do bramki. Mimo to próbujemy znów wyjść na prowadzenie. Szukamy gry skrzydłami, wejść w pole karne grą 1x1, ale wciąż brakuje skuteczności. W 82 minucie Jakub Szymczak sygnalizuje faul, ale sędzia nie przerywa gry. Polonia Leszno atakuje wolnym sektorem i wychodzi na prowadzenie. Nasza złość jest ogromna, rzucamy się wręcz na przeciwnika, mamy kilka stałych fragmentów i po jednym z nich goście wybijają piłkę na oślep. Dwóch naszych zawodników nie trafia w piłkę, więc napastnik gości korzysta z okazji i w 90 minucie ustala wynik na 2-4.
Polonia środa wystąpiła w składzie: Mateusz Perliński - Sławomir Budnik, Wojciech Stępień, Dawid Boniecki, Szymon Rożek, Marcel Stelmaszyk, Maciej Pietrzak, Hubert Kaźmierczak, Oliwer Matoszko, Mikołaj Kania, Kacper Cyka
Rezerwowi: Dominik Pietrzak, Paskal Paczyński, Oliwier Szuchnik, Robert Tomaszewski, Tomasz Kozłowski, Jakub Szymczak.
Bramki: Kaźmierczak 39', Stelmaszyk 44'
Najnowsze aktualności
-
18.09.2013
Czas na rezerwy Lecha
W meczu dziewiątej kolejki III ligi grupy kujawsko-pomorsko-wielkopolskiej piłkarze Polonii Środa Wielkopolska zmierzą się na wyjeździe z liderem tabeli Lechem II Poznań. Spotkanie odbędzie się we Wronkach bo właśnie tam lechici rozgrywają swoje mecze domowe.
-
17.09.2013
Orliki młodsze dzielnie walczyły z Wartą
W piątek w godzinach popołudniowych rocznik, 2004 czyli orliki młodsze Polonii wyjechały na ciężki mecz do Poznania, aby zmierzyć się z tamtejszą Wartą. Mecz został rozegrany w trudnych warunkach przy ciągle padającym deszczu i panującym chłodzie. Faworytem przed tym spotkaniem była na pewno Warta, ale po meczu, co niektórzy swoje zdanie zapewne by zmienili.
-
17.09.2013
Wysoka wygrana dziewczyn z Grodziskiem
W dniu 15.09.2013r. o godz. 16.00 na stadionie w Środzie Wielkopolskiej odbył się mecz o mistrzostwo II ligi kobiet pomiędzy Polonią,a GSS Grodzisk Wielkopolski.
-
17.09.2013
Skrót meczu dziewczyn z GSS Grodzisk
Zapraszamy wszystkich kibiców do obejrzenia skrótu wideo z niedzielnego meczu ligowego dziewczyn przeciwko GSS Grodzisk Wielkopolski. Spotkanie zakończyło się wygraną średzianek 7:3.
-
16.09.2013
Zdjęcia z meczu dziewczyn
Zapraszamy wszystkich kibiców do obejrzenia galerii zdjęć z niedzielnego meczu II ligi kobiet w którym zespół Polonii Środa Wielkopolska wysoko pokonał GSS Grodzisk Wielkopolski 7:3.
-
16.09.2013
Trampkarze rozgromili Mikołaja
Na swój drugi mecz w tym sezonie trampkarze udali się w sobotę 14 września do Dominowa. Cały zespół podbudowany cennym zwycięstwem z Wartą Śrem pragnął podtrzymać dobrą passę i w tym spotkaniu. W pełni im się to udało , bo nie dali żadnych szans swoim rywalom aplikując im aż 19 bramek nie tracąc żadnej. Gdyby nasi zawodnicy w pierwszej połowie wykorzystali wszystkie swoje sytuacje wynik mógłby być jeszcze bardziej okazały, a tak tylko sześć razy piłka po strzałach Polonistów lądowała w bramce gospodarzy.





















































