OFICJALNY SERWIS KLUBU YOUTUBE

08.08.2016

M. Bekas: Możemy tylko przeprosić kibiców

Sytuacje bramkowe po naszej stronie były ale nie zostały one wykorzystane. W końcowych fragmentach meczu odkryliśmy się bardzo, chcieliśmy ofensywnie zagrać i spróbować zmienić coś jeszcze w tym meczu. Niestety nadzialiśmy się na ataki gości i ten wynik jest taki a nie inny za co możemy tylko przeprosić – mówił po meczu z Jarotą szkoleniowiec Polonii Środa Mariusz Bekas.

Panie trenerze Polonia na swoim boisku ostatni raz cztery bramki straciła w 2003 roku.

Powiedzmy sobie szczerze że z przebiegu gry nie zasługiwaliśmy na stratę czterech bramek. Goście zagrali w dzisiejszym spotkaniu bardzo odpowiedzialnie w defensywie. Dodatkowo już w swojej pierwszej groźnej sytuacji zdobyli bramkę. W drugiej połowie próbowaliśmy odrobić te straty jednak to się nie udało, a na dodatek po kolejnej kontrze rywali zostaliśmy skarceni. Później Jarota dokończyła dzieła punktując nas jak wytrawny bokser. W całym meczu Jarota wykonała cztery bardzo dobre kontrataki i zdobyła cztery bramki. My niestety o swojej skuteczności nie możemy powiedzieć nic pozytywnego. Mieliśmy dobre sytuacje jednak nie udało nam się posłać piłki do bramki rywali. Nikt z nas nie spodziewał się tak czarnego scenariusza w tym pierwszym meczu. Trzeba pogratulować gościom że w ten sposób upokorzyli nasze słabości.

Czego zabrakło aby w tym meczu odnieść zwycięstwo?

Przede wszystkim skuteczności działań obronnych. Nie możemy dopuścić do takich sytuacji że w pierwszej akcji tracimy bramkę. W szatni mówimy sobie w jaki sposób goście mogą nas zaskoczyć a my i tak w taki sposób tracimy bramkę. Wyszły tutaj braki w naszej koncentracji od początku meczu. Później środek boiska nie został opanowany przez nas, a dodatkowo blok obronny gości nie pozwalał nam na zbyt dużo. Sytuacje bramkowe po naszej stronie były ale nie zostały one wykorzystane. W końcowych fragmentach meczu odkryliśmy się bardzo, chcieliśmy ofensywnie zagrać i spróbować zmienić coś jeszcze w tym meczu. Niestety nadzialiśmy się na ataki gości i ten wynik jest taki a nie inny za co możemy tylko przeprosić.

Pozytywną zamianę dał Adrian Świątek który rozruszał poczynania ofensywne Polonii.

W pierwszej połowie liczyliśmy na więcej w możliwości grania przez centrum boiska. Jednak zupełnie to nie funkcjonowało. W drugiej połowie była decyzja że wychodzimy z dwoma napastnikami. Zaczęło to funkcjonować ale nadzialiśmy się na kontratak który przyniósł drugą bramkę dla Jaroty. Mimo tego dalej próbowaliśmy zdobyć bramkę ale po kolejnym indywidulnym błędzie tracimy bramkę na 0:3. Ostatnia bramka to też nasz duży błąd przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy.

Martwi brak odpowiedzialności poszczególnych zawodników bo te bramki padały po prostych startach w środku pola.

Nie nazwałbym tego w ten sposób ponieważ to wynikało z przebiegu sytuacji boiskowej gdzie odkryliśmy się bo musieliśmy atakować i zdobyć tą bramkę kontaktową. Wtedy zdecydowanie łatwiej jest o jakiś błąd. Niestety popełniliśmy tych błędów w tym meczu kilka i goście wykorzystali to w 100%.

Ma pan o czy myśleć, a teraz na polonistów czeka Gwardia Koszalin.

Mamy bardzo trudny orzech do zgryzienia. Nikt z nas się nie spodziewał takiej sytuacji jak miała miejsce w tym meczu. Nasza rola jest taka żeby przeanalizować ten mecz, wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski, podnieść się po tej sytuacji i grać dalej i pokazać że był to po prostu wypadek przy pracy. Lepiej czasami przegrać tak wysoko żeby dostać kubeł zimnej wody i szybko wejść na właściwe tory.

Najnowsze aktualności

  • 24.10.2016

    Porażka w Luboniu (2001/02)

    W niedzielę 23 października odbyło się spotkanie juniorów młodszych. Tym razem przeciwnikiem młodych polonistów była Stella Luboń.

  • 24.10.2016

    Udany turniej żaków (2009)

    23 października żaki udały się na przedostatni turniej ligowy do Gruszczyna, gdzie swoje mecze rozgrywa Piast II Kobylnica, który był gospodarzem tego turnieju.

  • 24.10.2016

    Wysoka porażka z Wartą (2005)

    W sobotę o godzinie 13:00 drugi zespół Polonii z rocznika 2005 rozpoczął swój mecz Wartą Śrem.

  • 24.10.2016

    Porażka z liderem (2006)

    W kolejnym meczu ligowym drugi zespół orlików starszych Polonii Środa podejmował na własnym boisku Kotwicę Kórnik.

  • 24.10.2016

    Porażka w Międzychodzie (2007)

    Niedzielny wyjazdowy mecz naszych młodych piłkarzy z rocznika 2007 do Międzychodu nie będzie przez nich zbyt dobrze wspominany. Brak zaangażowania, wiele nerwowości i bardzo dużo błędów w defensywie sprawiło, że do domu wróciliśmy bez punktów. Polonia przegrywa z Wartą Międzychód 6:4. Bramki dla naszego zespołu zdobyli Oskar Popis x2, Marcin Skrobich, Tomasz Trójnara.

  • 24.10.2016

    Remis Polonii z rezerwami Olimpii

    Kolejny remis zanotowały piłkarki „Polonii”  Środa w 9 kolejce rozgrywek II ligi kobiet. Tym razem nie dały rady pokonać na własnym boisku „Olimpii” II Szczecin. Nie byłoby w tym nic niepokojącego gdyby nie to, że wydające się być głównymi kandydatkami do awansu zawodniczki „Akademii Piłkarskiej” Lechii Gdańsk, wygrywają jak dotąd regularnie i powiększają przewagę nad resztą drużyn.

  • 24.10.2016

    Trzy punkty z Leszna (2000)

    Nietypowo, bo w piątek 21 października juniorzy młodsi Polonii rozegrali swój kolejny ligowy mecz. Tym razem udali się do Leszna , aby tam ze swoją imienniczką zmierzyć się w meczu rewanżowym. W pierwszym spotkaniu  między tymi zespołami, w Środzie  ,nasi piłkarze pewnie wygrali  4 : 1,jednak teraz zapowiadało się na trudną przeprawę dla naszych zawodników.

  • 23.10.2016

    Porażka z Elaną okiem aparatu

    Prezentujemy obszerną fotorelację z meczu dwunastej kolejki III ligi w którym Polonia Środa przegrała z ElanąToruń 3:2 (2:0). Autorem zdjęć jest Czesław Kościelski.

SPONSORZY

SPONSORZY
PARTNER PLATINIUM
PARTNER GOLD
PARTNER SILVER
PARTNER PREMIUM
Serwis polonia-sroda.pl wykorzystuje pliki cookies, które umożliwiają i ułatwiają Ci korzystanie z jego zasobów. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij . Jeżeli nie wyrażasz zgody - zmień ustawienia swojej przeglądarki.