07.07.2017
Beniamin Małecki podpisał kontraktW czwartek nowym starym bramkarzem Polonii Środa został Beniamin Małecki, który z naszym klubem związał się roczną umową, a o miejsce między słupkami średzkiej bramki będzie rywalizował z Karolem Szymańskim.
Beniamin Małecki urodził się 2 grudnia 1996 roku w Poznaniu. Swoją przygodę z piłką nożną rozpoczynał w zespole Rekord Chludowo skąd szybko trafił do poznańskiego Lecha. W zespole Lecha Poznań spędził sześć sezonów przechodząc praktycznie wszystkie szczeble kariery juniorskiej. Był także zapraszany na treningi pierwszego zespołu, gdzie miał okazję trenować pod okiem Mariusza Rumaka razem z Krzysztofem Kotorowskim i Jasminem Buricem. Niestety nowemu bramkarzowi Polonii nie udało się przy tak silnej konkurencji przebić do pierwszego składu i odszedł do Miedzi Legnica. W zespole z dolnego śląska był zgłoszony do rozgrywek pierwszoligowych, ale mecze rozgrywał tylko w trzecioligowych rezerwach. W sezonie 2016/17 Beniamin Małecki przyszedł do Polonii Środa. W naszym zespole miał nawet okazję już zadebiutować. Miało to miejsce w meczu Pucharu Polski na szczeblu okręgu, który odbył się 28 września 2016 roku, a rywalem Polonii była Warta Śrem. Później Beniamin Małecki nie występował już w naszych barwach a zimą został wypożyczony do Kotwicy Kórnik. W zespole z Kórnika regularnie występował w rozgrywkach czwarto ligowych. Latem powrócił do Środy Wlkp. i związał się z naszym Klubem roczną umową. O miejsce między słupkami będzie rywalizował z Karolem Szymańskim, który do naszego Klubu przyszedł z drugoligowej Kotwicy Kołobrzeg.
Beniamina Małeckiego witamy w naszym Klubie i życzmy wielu dobrych występów w polonijnych barwach.
Najnowsze aktualności
-
11.10.2011
Festiwal strzelecki młodzików w Kórniku
Zespół młodzików Polonii Środa w miniony poniedziałek 10 października powrócił do rywalizacji o ligowe punkty. Nasi zawodnicy udali się na rewanżowy mecz do pobliskiego Kórnika. Wyjazd ten okazał się bardzo udany gdyż poloniści pokonali miejscową Kotwicę aż 8:1, prowadząc do przerwy 4:1.






















































