01.03.2014
Zwycięstwo w ostatnim sparinguW ostatnim meczu kontrolnym przed spotkaniami o stawkę piłkarze Polonii Środa Wielkopolska pokonali na własnym boisku 1920 Mosina 1:0 (0:0). Jedyną bramkę dla polonistów zdobył przewrotką w 85. minucie Krystian Pawlak.
Mecz z czwartoligowcem od pierwszych minut nie układał się po myśli polonistów. Nasza drużyna grała nerwowo prze co gra wyglądała chaotycznie. Podobnie było w przypadku rywali, który również zaliczali dużo strat i nie potrafili przeprowadzić akcji ofensywnej. W pierwszej połowie sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Sytuacja nieco poprawiła się w drugiej części spotkania. Oba zespoły oddały nieco więcej strzałów, ale sytuacje po których mogły paść bramki były trzy. Pierwszą z nich mieli przyjezdni, lecz spóźnioną reakcję napastnika z Mosiny wykorzystał jeden z obrońców Polonii i wybił piłkę sprzed bramki. Następnie w 75. minucie świetnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Łukasz Przybyłek, jednak piłka po odbiciu od poprzeczni wróciła na boisko. Dziecięć minut później znów bramce mosinian zagrozili średzianie i tym razem padł gol. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i wybiciu piłki przez obrońcę na szesnasty metr, Krystian Pawlak nie wahał się długo i przewrotką uderzył futbolówkę tak że ta zatrzepotała w siatce. Jak się okazało była to bramka na wagę zwycięstwa, które nie przyszło łatwo. Defensywnie nastawiony przeciwnik postawił dziś dość wysoko poprzeczkę, jednak mimo to Polonia walczyła do końca i przechyliła szale zwycięstwa w ostatnich minutach na swoją korzyść.
Już za tydzień podopiecznych Czesława Owczarka czeka mecz, którego stawką będzie półfinał Pucharu Polski na szczeblu okręgu. Czwartoligowy Mieszko Gniezno podobnie jak 1920 Mosina będzie chciał pokazać wyższość nad wyżej notowanym rywalem, co z pewnością zwiastuje trudne spotkanie.
Polonia zagrała w następującym składzie:
Adrian Lis (70' Dawid Nowak), Paweł Przybyłek (60' Przemysław Warot), Maciej Gendek, Radosław Barabasz, Damian Buczma, Dawid Lisek (46' Marcin Falgier), Adrian Błaszak (46' Łukasz Przybyłek), Dominik Mucha (46' Krystian Pawlak), Jakub Solarek, Michał Stańczyk (46' Mateusz Pluciński), Igor Jurga (46' Marcin Duchała)
Najnowsze aktualności
-
09.11.2016
Po kolejne punkty do Szczecina
Już w piątek 11 listopada poloniści udadzą się do Szczecina, aby zmierzyć się z rezerwami Ekstraklasowej Pogoni. Spotkanie zaplanowane jest co prawda na sobotę, ale z racji wczesnej godziny jego rozegrania sztab szkoleniowy naszego zespołu postanowił jechać już dzień wcześniej, aby piłkarze do meczu przystąpili wypoczęci.
-
09.11.2016
Zwycięstwo z Kotwicą Kórnik
W niedzielę drugi zespół kobiet Polonii Środa udał się na mecz wyjazdowy do Kórnika. Jak się można było spodziewać pojedynki derbowe mają zawsze dodatkowy smaczek i wyzwalają w zawodniczkach niespożyte siły.
-
09.11.2016
Na piątkę z Wartą Międzychód (2004)
W niedzielę 6 listopada chłopcy z rocznika 2004 rozegrali 11 kolejkę ligową. Przeciwnikiem polonistów była Warta Międzychód, która od tego sezonu w I lidze występuję w roli beniaminka. Było to też pierwsze oficjalne spotkanie o punkty pomiędzy tymi zespołami.
-
08.11.2016
Drugie miejsce w Łodzi (2008)
W miniony weekend piątego i szóstego listopada młodzi Poloniści wzięli udział w turnieju Hary Cup 2016 który odbywał się w Łodzi.
-
08.11.2016
Dobre zakończenie rundy jesiennej
W ostatniej jesiennej kolejce rozgrywek II ligi kobiet „Polonia” Środa udała się do sąsiada zza miedzy zespołu Kotwicy Kórnik.
-
08.11.2016
Ostre strzelanie Red Boxa (2007)
W niedziele 6 listopada drużyna rocznika 2007 rozegrała swój ostatni mecz ligowy tej jesieni. Pojechaliśmy do Suchego Lasu zagrać z drużyną Red Box.
-
07.11.2016
Z 2:0 do 2:5 (2007)
W sobotę, 5 listopada poloniści z rocznika 2007 zawitali na kolejny mecz ligowy do Suchego Lasu. Przeciwnikiem naszych piłkarzy była miejscowa drużyna Suchary Suchy Las.
-
07.11.2016
S. Suchomski: Taka jest piłka
Niestety nie udało się nam w tym spotkaniu wygrać i zainkasować kompletu punktów. Taka jest piłka. Popełniliśmy prosty błąd przy prowadzeniu 1:0 po którym rywale mieli rzut wolny z koło 16 metrów. Drużyna gości miała w swoich szeregach Bartosza Ławę który wie w takich momentach jak i co zrobić. Piłka idealne mu siadła i padła bramka – mówił po meczu z Vinetą trener Polonii Sławomir Suchomski.





















































