12.08.2017
Zwycięska inauguracja ligiW pierwszym meczu nowego sezonu Polonia Środa pokonała na własnym boisku Jarotę Jarocin 1:0 (0:0). Bramkę dla naszego zespołu zdobył Krystian Pawlak w 47 minucie.
Od samego początku spotkanie toczyło się pod dyktando średzkiego zespołu. Poloniści starali się narzucić swój styl gry. Jarota praktycznie całe spotkanie się broniła i nastawiała na kontrataki. W 14 minucie po jednej z takich szybkich akcji jarocińskiego zespołu bliski pokonania Karola Szymańskiego był Mateusz Dunaj, ale strzał głową zawodnika Jaroty był minimalnie niecelny. W 24 minucie w doskonałej sytuacji znalazł się Łukasz Białożyt, ale jego strzał głową z około 5 metrów przeleciał nad poprzeczką bramki rywali. Trzy minuty później po strzale Krzysztofa Bartoszaka piłka znalazł się w bramce rywali. Sędzia jednak nie uznał tego trafienia odgwizdując wcześniej pozycję spaloną naszego zawodnika. Jeszcze tuż przed przerwą swojego szczęścia strzałem z dystansu próbował Łukasz Białożyt, ale i tym razem piłka przeleciała minimalnie obok bramki rywali. Ostatecznie do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Po zmianie stron prawdziwe wejście smoka zaliczył Krystian Pawlak, który na murawie pojawił się w 46 minucie, a już minutę później wpisał się na listę strzelców. Prawą stroną boiska przedarł się Igor Jurga. Średzki pomocnik będąc pod linią końcową boiska dośrodkował ją w pole karne a tam pięknym strzałem głową popisał się wspomniany Krystian Pawlak i Polonia objęła prowadzenie. Trzy minuty później bliski podwyższenia prowadzenia dla naszego zespołu był Mateusz Molewski, ale strzał średzkiego zawodnika był niestety niecelny. W 58 minucie swój kunszt bramkarski pokazał Karol Szymański, który fantastycznie obronił uderzenie z rzutu wolnego Dominika Chromińskiego. Sześć minut później doskonale w bramce spisał się Mateusz Filipowiak który z trudem sparował piłkę na rzut rożny po uderzeniu Adama Gajdy. W 72 minucie ponownie na wysokości zadania staje Karol Szymański, który pewnie broni strzał Dominika Chromińskiego i dobitkę Jakuba Czaplińskiego. Trzy minuty później w sytuacji sam na sam z bramkarzem Jaroty stanął Krystian Pawlak, ale tym razem średzki napastnik przestrzelił i Polonia cały czas prowadziła tylko 1:0. W samej końcówce ponownie na wysokości zadania stanął Karol Szymański, który pewnie obronił uderzenie Dawida Piróga. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie. Ostatecznie Polonia pokonała Jarotę 1:0 i zainkasowała pierwsze trzy punkty w tym sezonie.
Polonia Środa: Szymański – Kozłowski, Gwit (82` Rybak), Ngamayama, Otuszewski, Jurga, Roszak (70` Pińczuk), Białożyt, Bartoszak (46` Pawlak), Gajda, Molewski (82` Buczma).
Jarota Jarocin wystąpił w składzie: Filipowiak – Ludwiczak (88′ Matuszak), Piróg, Garbarek, Skokowski, Pacyński, Sierant, Nowak, Dunaj (84′ Maślanka), Chromiński, Zieliński (67′ Czapliński).
Najnowsze aktualności
-
30.07.2016
Spotkanie z piłkarzami
W środę 3 sierpnia o godzinie 19:30 po treningu pierwszego zespołu w ogródku Stadionu Średzkiego odbędzie się przedsezonowe spotkanie sympatyków naszego Klubu z piłkarzami.
-
30.07.2016
Adam Biba zawodnikiem Polonii
W sobotę 30 lipca Zarząd KS Polonia Środa zakontraktował przed startem nowych rozgrywek jeszcze jednego zawodnika. Jest nim bramkarz Adam Biba.
-
30.07.2016
Zwycięstwo z Górnikiem na zdjęciach
Prezentujemy obszerną fotorelację z meczu towarzyskiego w którym Polonia Środa pokonała na własnym boisku Górnika Konin 3:2 (1:1). Autorem zdjęć jest Czesław Kościelski.
-
30.07.2016
Piąty dzień obozu za polonistami
Kolejny dzień obozu młodych piłkarzy Polonii w Pobierowie za nami.
-
30.07.2016
Przygotowania zakończone zwycięstwem
W ostatnim meczu towarzyskim tego lata piłkarze Polonii Środa mierzyli się na własnym boisku zespołem Górnika Konin. Pierwsza połowa była dość wyrównana , a oba zespoły zdobyły po jednej bramce. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli goście którzy w już w 7 minucie po szybkiej akcji bokiem boiska zakończonej celną wrzutką w pole karne i strzałem na bramkę pokonali Adama Bibę. Polonia wyrównała w 16 minucie po bramce z rzutu karnego strzelonej przez Jakuba Solarka. W tej sytuacji faulowany w polu karnym przez jednego z obrońców Górnika była Mateusz Roszak. Oba zespoły w tej części gry mogły zdobyć po jeszcze jednej bramce ale najpierw w 31 minucie piłkę z linii bramkowej po ładnym uderzeniu głową rywali wybił Paweł Przybyłek, a cztery minuty później fantastyczną paradą popisał się bramkarz Górnika broniąc uderzenie Mateusza Roszaka z około 22 metrów. Po zmianie stron zarysowała się przewaga Polonii która stwarzała więcej groźnych sytuacji. Nasz zespół udokumentował to zdobyciem dwóch bramek. W 56 minucie po dośrodkowaniu rzutu rożnego Damiana Buczmy do bramki trafił Radosław Barabasz, a w 80 minucie Aleksander Giczela dostał piłkę od Adriana Świątka i będąc sam przed bramką dopełnił tylko formalności. Górnik odpowiedział jednym trafieniem z 73 minuty i ostatecznie Polonia wygrała to spotkanie 3:2 (1:1).
-
29.07.2016
Czwarty dzień obozu za polonistami
Dzień czwarty obozu w Pobierowie rozpoczął się porannym treningiem , poprzedzonym śniadaniem o godzinie 8:30. Grupy odbyły trening taktyczny połączony z grą, w której to piłkarze mięli zastosować i wytrenować taktykę wprowadzoną wcześniej w formie pojedynczych ćwiczeń.
-
29.07.2016
Dziewiąty zgrupowania w Dusznikach Zdrój
Ostatni dzień obozu stał pod znakiem przygotowań do powrotu ze zgrupowania. Przed obiadem dziewczęta udały się wraz z trenerem Dawidem Gierałką na spacer po kurorcie, bo tak naprawdę ze względu na trzy jednostki treningowe prawie każdego dnia, wcześniej nie miały okazji aby zobaczyć Duszniki. Natomiast kontuzjowane zawodniczki wraz z trenerem Markiem Gierałką udały się na basen gdzie mogły podleczyć odniesione urazy. Po obiedzie drużyna pożegnała się z gospodarzami ośrodka. Kapitan zespołu Kamila Wiśniewska złożyła podziękowanie za gościnę i wręczyła panu Jerzemu Pytaszowi pamiątkową piłkę ufundowaną przez klub z autografami dziewcząt i trenerów.
-
28.07.2016
Trzeci dzień obozu za polonistami
Dzień trzeci rozpoczął się jak zwykle pysznym, bardzo urozmaiconym śniadaniem o godzinie 8:30.






















































