29.04.2019
Z piekła do niebaDrużyna rezerw Polonia w 18 kolejce podejmowała na wyjeździe niżej notowanych Canarinhos Skórzewo. Jak do tej pory w rundzie rewanżowej mecz z drużynami niżej notowanymi kończyły się niezadawalającymi remisami i wiele wskazywało ,że w tym meczu nawet o remis będzie bardzo ciężko.
Do przerwy zegar pokazywał wynik 2:0 dla gospodarzy i nic nie wskazywało , że losy tego meczu można odwrócić. Wynik niekorzystny i warunki w jakich toczył się mecz również nie sprzyjały zawodnikom Polonii. Małe boisko i niezadowalający stan murawy wymuszał grę siłową opartą na środkach bezpośrednich a jak wiemy młodzi zawodnicy Polonii nie mogą się równać z drużynami seniorów w tych kwestiach. Pierwsza połowa zakończyła się zasłużonym prowadzeniem gospodarzy. Pierwsza bramka to niefortunna interwencja Opielińskiego, któremu piłka podbija się obok nogi i wpada do bramki. Druga bramka to bardzo dobra akcja gospodarzy, najszybszy na boisku napastnik urywa się naszej obronie i z prawej strony pola karnego bardzo silnym strzałem umieszcza piłkę w bramce. Nasi zawodnicy mieli dwie sytuacje do zdobycia bramki , jedna akcję kończył Słabikowski a drugą Grzelak jednak ich strzały były dalekie do ideału. Druga połowa to wymarzony początek bo w przeciągu 9 minut doprowadzamy do remisu. Już w 50’ minucie Adrian Błaszak podaje do urywającego się lewą stroną Dawida Puchalskiego , ten wprowadza piłkę w pole karne i prawie z linii końcowej niesamowitym strzałem umieszcza piłę w okienku bramki przy dalszym słupku. Chwilę później Poloniści wykonują rzut rożny , który systematycznie przynosi bramkę. Teraz było nie inaczej Błaszak dośrodkowuje, a Grzelak mocnym strzałem głową umieszcza piłkę w siatce. Na bramkę dającą prowadzeniem trzeba było poczekać kolejne 10 minut tym razem z lewej strony do Błaszaka, który jest ustawiony bokiem do bramki podaje Dawid Puchalski. Błaszak uderza zewnętrznym podbiciem lobując bramkarza a piłka ospale wpada w samo okienko. Piękna bramka przypieczętowuje zwycięstwo Polonii.
Polonia Środa wystąpiła w składzie: Bartosz Opieliński – Łukasz Ratajczak, Filip Lesiński , Kacper Gołębiewski , Dawid Puchalski – Eryk Kowalski, Adrian Błaszak, Bartosz Cyrak - Damian Słabikowski, Krzysztof Kozłowski( 55’ Oskar Janoś) , Szymon Grzelak
Najnowsze aktualności
-
17.09.2019
Pokonali Koziołka (2008)
Dnia 14.09.2019 r. o godz. 18:00 druga drużyna Młodzika z rocznika 2008 grała na wyjeździe z drużyną Koziołka Poznań.
-
17.09.2019
Zasłużona wygrana z Liderem (2006)
W niedzielę 15 września kolejny swój mecz ligowy rozegrali trampkarze młodsi naszego klubu. Tym razem poloniści zmierzyli się na wyjeździe z Liderem Swarzędz, którego pokonali 4-1.
-
17.09.2019
Warta zabrała punkty ze sobą (2007)
W sobotę 14 września o godzinie 10:00 na boiskach CTP odbył się kolejny mecz Młodzików Starszych. Tym razem podopieczni trenera Haremskiego mierzyli się z zespołem Warty Poznań.
-
04.09.2019
Bilety na mecz z Górnikiem Zabrze
Mecz Polonii Środa z Górnikiem Zabrze w ramach 1/32 finału Totolotek Pucharu Polskie odbędzie się w dniu 25 września 2019 i rozpocznie się o godzinie 15:30. Bilety na to spotkanie są cały czas w sprzedaży. W tej chwili uprawnionych do wejścia na stadion jest około 1300 osób.
-
16.09.2019
Udane turnieje żaków (2012)
W miniony weekend bardzo udanie rozgrywki ligowe zainaugurowały Żaki młodsze naszego klubu.
-
16.09.2019
Pierwsze punkty orlików (2010)
W minioną sobotę trzecią kolejkę ligowych zmagań rozpoczął pierwszy zespół rocznika 2010. Poloniści podejmowali w Środzie drużynę Koziołka Poznań.
-
16.09.2019
Porażka w Poznaniu (2005)
W sobotę w Poznaniu ligowy mecz rozgrywali trampkarze starsi Polonii. Na boisku MOSiR ze sztuczną trawą przeciwnikiem podopiecznych Przemka Łoniewskiego był Koziołek Poznań.
-
16.09.2019
Remis juniorów (2001/02)
W piątej kolejce spotkań juniorzy starsi podejmowali zespół Przemysława Poznań. Bez siedmiu zawodników z podstawowego składu byli zmuszeni powalczyć o pełną pulę. Do 60 minuty byli bardzo blisko zrealizowania tego planu, bo prowadzili po bramkach W. Moroza i M. Skibińskiego 2 : 0 ale niestety nie udało im się dowieźć tego zwycięstwa do końca meczu. Po dwóch prostych błędach rywale wyrównali wynik spotkania i oba zespoły podzieliły się punktami.
























































