05.09.2016
Z Grodziska z tarcząZ lekką tremą przystępowały piłkarki „Polonii” Środa do II kolejki rozgrywek o mistrzostwo II ligi kobiet! Wszystko to za sprawą ostatnich porażek z drużyną GSS Grodzisk. Wszyscy pamiętamy „kosmiczny” wynik z ostatniej potyczki, w której „polegliśmy” w stosunku 7:6 !
Trenerzy mieli nie lada problem z zestawieniem wyjściowej jedenastki. Wszystko dlatego, że w ostatnim okresie w zespole pojawiła się duża liczba nowych zawodniczek, które aspirują do podstawowego składu! W porównaniu do ostatniego meczu w rundzie wiosennej, w podstawowym składzie znalazło się aż pięć nowych zawodniczek! Nie zawsze to wpływa pozytywnie na grę zespołu. W Grodzisku wszystko zadziałało zgodnie z przewidywaniami trenerów Marka i Dawida Gierałki!
Dziewczęta od pierwszego gwizdka sędziego były niesamowicie skoncentrowane i z żelazną konsekwencją realizowały wszystkie założenia przedmeczowe. Rywalki z wielką zaciętością próbowały „złamać” szyki obronne naszego zespołu, ale natrafiały za każdym razem na „mur”, którego w tym dniu nie były w stanie przebić! Pierwsza połowa była mocno wyrównana, choć to nasz zespół był bliższy objęcia prowadzenia. Najgroźniejszą akcję polonistki przeprowadziły w 20 minucie spotkania. Zespołową akcję finalizowała Ola Szukalska po podaniu Julki Mikołajczak. Niestety ku zaskoczeniu wszystkich piłka po strzale Oli z 20 metrów odbiła się od jednego i drugiego słupka i „wyszła” w pole. Szczęśliwie dla przeciwniczek wpadła wprost w ręce bramkarki gospodarzy. Miejscowe swoich szans szukały w stałych fragmentach gry. Niezwykle groźne były w ich wykonaniu rzuty rożne. W kilku przypadkach „kotłowało się” w naszym polu karnym, ale skutecznie interweniowały nasze piłkarki !
Do drugiej połowy „Polonia” przystąpiła także mocno skoncentrowana. Od samego początku nasze panie przypuściły „szturm” na bramkę gospodyń, nie zapominając jednak o zabezpieczeniu własnej bramki! Już w 49 minucie meczu znów słupek „uratował” drużynę Grodziska przed utratą gola. Tym razem po strzale z woleja Magdy Lińskiej, dla której był to pierwszy mecz w barwach „Polonii”! Debiut Magdy tak jak i jej siostry Marysi Lińskiej był więcej niż udany i wszystko wskazuje, że będą to znaczące wzmocnienia naszej drużyny! Pierwsza wespół z Mikołajczak i Szukalską niesamowicie „nękała” obronę rywalek, druga wraz z koleżankami w II linii umiejętnie i z powodzeniem „rozbijała” ataki przeciwniczek! Pierwsza bramka padła w 56 minucie po strzale Roksany Wojteckiej z rzutu wolnego z ok 35 metrów. Bramkarka gospodarzy zbyt mocno oddaliła się od linii bramkowej i ku uciesze naszych dziewcząt została „przelobowana” (0:1). Kolejna bramka na 0:2 padła już 2 minuty później z rzutu karnego podyktowanego za faul na „szarżującej” Magdzie Lińskiej. Jedenastkę pewnie wykorzystała Roksana Wojtecka, która tego dnia rozegrała fantastyczne spotkanie! Taką Roksanę chcielibyśmy oglądać częściej! Dość powiedzieć, że nie było to ostatnie słowo Roksany w tym meczu. Przysłowiową kropkę nad „i” postawiła w 79 minucie kompletując klasycznego hattrica strzałem po murawie z około 30 metrów. Wynik 0:3 już do końca spotkania nie uległ zmianie, a zespół nasz umiejętnie bronił 3-punktowej zdobyczy! Nie odpuściła meczu kapitan drużyny Wiśniewska, która mimo infekcji walczyła do 45 minuty, bo na tyle starczyło jej sił! Obecność kapitan na murawie zadziałała bardzo mobilizująco na zespół. Kilka razy interwencje Kamili ratowały drużynę w obliczu zagrożenia! Bardzo pewnie prezentowała się cała defensywa praktycznie nie popełniająca w tym meczu żadnych błędów!
Swoje debiuty w szeregach „Polonii” mają już za sobą, choć w małym wymiarze czasowym kolejne zawodniczki (obie z „13” Poznań !). W bramce Ada Raś i w linii pomocy Monika Forszpaniak!
Trenerzy podkreślają bardzo dobrą grę wszystkich naszych zawodniczek, poczynając od bramkarki , a na rezerwowych kończąc!
Polonia grała w składzie: Agnieszka Golczak (88` Adrianna Raś), Daria Sroczyńska, Beata Nowak, Agata Polowczyk, Cichoń Laura, Aleksandra Szukalska (87` Monika Forszpaniak), Kamila Wiśniewska (46` Agata Ratajczak), Maria Lińska, Magda Lińska (86` Marta Tomaszewska), Roksana Wojtecka (88` Anna Nowicka), Julia Mikołajczak (76` Agnieszka Nowakowska)
Najnowsze aktualności
-
09.11.2016
Po kolejne punkty do Szczecina
Już w piątek 11 listopada poloniści udadzą się do Szczecina, aby zmierzyć się z rezerwami Ekstraklasowej Pogoni. Spotkanie zaplanowane jest co prawda na sobotę, ale z racji wczesnej godziny jego rozegrania sztab szkoleniowy naszego zespołu postanowił jechać już dzień wcześniej, aby piłkarze do meczu przystąpili wypoczęci.
-
09.11.2016
Zwycięstwo z Kotwicą Kórnik
W niedzielę drugi zespół kobiet Polonii Środa udał się na mecz wyjazdowy do Kórnika. Jak się można było spodziewać pojedynki derbowe mają zawsze dodatkowy smaczek i wyzwalają w zawodniczkach niespożyte siły.
-
09.11.2016
Na piątkę z Wartą Międzychód (2004)
W niedzielę 6 listopada chłopcy z rocznika 2004 rozegrali 11 kolejkę ligową. Przeciwnikiem polonistów była Warta Międzychód, która od tego sezonu w I lidze występuję w roli beniaminka. Było to też pierwsze oficjalne spotkanie o punkty pomiędzy tymi zespołami.
-
08.11.2016
Drugie miejsce w Łodzi (2008)
W miniony weekend piątego i szóstego listopada młodzi Poloniści wzięli udział w turnieju Hary Cup 2016 który odbywał się w Łodzi.
-
08.11.2016
Dobre zakończenie rundy jesiennej
W ostatniej jesiennej kolejce rozgrywek II ligi kobiet „Polonia” Środa udała się do sąsiada zza miedzy zespołu Kotwicy Kórnik.
-
08.11.2016
Ostre strzelanie Red Boxa (2007)
W niedziele 6 listopada drużyna rocznika 2007 rozegrała swój ostatni mecz ligowy tej jesieni. Pojechaliśmy do Suchego Lasu zagrać z drużyną Red Box.
-
07.11.2016
Z 2:0 do 2:5 (2007)
W sobotę, 5 listopada poloniści z rocznika 2007 zawitali na kolejny mecz ligowy do Suchego Lasu. Przeciwnikiem naszych piłkarzy była miejscowa drużyna Suchary Suchy Las.
-
07.11.2016
S. Suchomski: Taka jest piłka
Niestety nie udało się nam w tym spotkaniu wygrać i zainkasować kompletu punktów. Taka jest piłka. Popełniliśmy prosty błąd przy prowadzeniu 1:0 po którym rywale mieli rzut wolny z koło 16 metrów. Drużyna gości miała w swoich szeregach Bartosza Ławę który wie w takich momentach jak i co zrobić. Piłka idealne mu siadła i padła bramka – mówił po meczu z Vinetą trener Polonii Sławomir Suchomski.





















































