01.07.2015
Wygrali turniej Antonio Cup (2003)W niedzielę 28 czerwca drużyna Młodzików wzięła udział w turnieju Antonio Cup organizowanym w Jarocinie przez drużynę Antonio Jarocin. Obok naszej drużyny do boju stanęło siedem ekip: Astra Krotoszyn, Spartakus Zielona Góra, KKS Kalisz, Kaliszanin Kalisz, Antonio Jarocin, Płomień Nekla oraz Victoria Września. Rywalizacja toczyła się w dwóch grupach po cztery zespoły.
W pierwszym meczu Młodzicy podejmowali drużynę Astra Krotoszyn. W mecz lepiej weszła nasza drużyna, która stworzyła sobie kilka sytuacji bramkowych, jednak piłka zawsze nieszczęśliwie mijała bramkę przeciwników. W drugiej części meczu zawodnicy z Krotoszyna zaczęli przeważać i po niewymuszonych błędach naszej obrony strzelili nam aż trzy bramki. Mecz niestety przegraliśmy 3-0.
Następnym przeciwnikiem, z jakim przyszło zmierzyć się młodym polonistom, była drużyna Spartakus Zielona Góra. Przez cały mecz to Polonia dyktowała rytm gry. Nasi zawodnicy stworzyli sobie kilkanaście sytuacji bramkowych. Po czterech trafieniach Kacpra Cyki oraz po jednym Witka Moroza i Adriana Cukrowskiego mecz zakończył się wynikiem 6-0 dla naszej drużyny. Tak wysokim zwycięstwem daliśmy sygnał przeciwnikom, że chcemy się liczyć w walce o najwyższe miejsca w turnieju.
Ostatnim rywalem grupowym Młodzików była drużyna KKS Kalisz. Mecz można podsumować jako mecz walki w którym każda z drużyn zostawiła mnóstwo sił. Już od początku Poloniści musieli odrabiać straty, ponieważ strzałem z połowy boiska gracz z Kalisza zaskoczył naszego bramkarza zagrywając piłkę pod poprzeczkę. Ostatecznie mecz przegraliśmy 3-2 i pozostał niesmak, ponieważ zasługiwaliśmy na co najmniej 1 pkt. W tym meczu bramki dla naszego zespołu strzelił dobrze dysponowany tego dnia Kacper Cyka.
Do ćwierćfinału wchodzimy z trzeciego miejsca w grupie, gdzie czekała na nas drużyna gospodarzy turnieju. Podobnie jak w ostatnim meczu grupowym już od początku musieliśmy odrabiać stratę jednego gola. Nasi zawodnicy pokazali jednak, że trzeba grać do końca. Najpierw po strzale z rzutu wolnego i zamieszaniu w polu karnym bramkę wyrównującą zdobył Jasiu Kasprzyk, a gola na wagę zwycięstwa i półfinału na dwie minuty przed końcem strzelił Kacper Cyka. Wygraliśmy 2-1 i wtedy dotarło do nas, że zwycięstwo w turnieju jest możliwe.
W półfinale czekała na nas drużyna Astry Krotoszyn, której mieliśmy coś do udowodnienia po porażce w grupie aż 0-3. Mecz od początku był zacięty, choć zarysowała się lekka przewaga naszych zawodników. Po pięknym dośrodkowaniu Kacpra Cyka z prawej strony bramkę z głowy zdobył Stasiu Kornaszewski. Śmiało można powiedzieć, że bramka ta zasługiwała na miano bramki turnieju. Nasi zawodnicy grali w tym meczu konsekwentnie w każdej formacji i dzięki temu wygraliśmy ten mecz 1-0 i mogliśmy cieszyć się z awansu do finału!
Jak się okazało w finale mieliśmy stanąć naprzeciwko drużyny z którą już graliśmy tego dnia. Była to drużyna KKS Kalisz. Chcieliśmy się odgryźć za porażkę w grupie i pokazać, że zasługujemy na zwycięstwo w turnieju. Naszych zawodników nie trzeba było motywować, ponieważ wiedzieli o co grają. Już w pierwszej akcji po samotnym rajdzie Witek Moroz zaznaczył, że puchar ma jechać do Środy Wielkopolskiej, zdobywając gola na 1-0. Po chwili było już 2-0, a strzelcem bramki był Kacper Cyka. Wiedzieliśmy, że zwycięstwo jest blisko, ale nie można popełniać błędów. Po kolejnej akcji formalności dopełnił oczywiście Kacper Cyka i już wtedy wiedzieliśmy kto zwycięży w turnieju. Oglądając mecz finałowy i zaangażowanie naszych zawodników ręce składały się same do oklasków.
Na podium oprócz naszej drużyny zameldował się KKS Kalisz oraz Victoria Września. Najlepszym piłkarzem turnieju został nasz zawodnik, Kacper Cyka, który w pełni zasłużył na to wyróżnienie.
Polonia wystąpiła w składzie: S. Łopatka, F. Półrolniczak, J. Kasprzyk, M. Dolata, A. Cukrowski, S. Kornaszewski, I. Motyl, M. Szymanowski, W. Moroz, K. Cyka
Najnowsze aktualności
-
21.10.2013
Orliki starsze zagrały w turnieju przy Bułgarskiej
W ubiegły weekend poloniści trenujący jako grupa orlik starszy mieli pauzę w rozgrywkach, a więc był to odpowiedni moment do gry kontrolnej na zasadzie mini turnieju w którym brały udział 3 najlepsze drużyny Wielkopolski w roczniku 2003 z ubiegłego sezonu czyli UKS Szóstka Śrem, Lech Poznań oraz Polonia Środa Wlkp. Mecze odbyły się na boisku ze sztuczna trawą przy ul Bułgarskiej, a w tle stadion na którym swoje mecze rozgrywa Lech Poznań. Dodatkową atrakcją dla chłopców była możliwość przebierania się w jednej z szatni z której korzystają zawodnicy z koziołkami na piersi.
-
21.10.2013
Trampkarze bez problemów pokonali Mikołaja
Po ciężkim meczu trampkarzy w ubiegłym tygodniu z Wartą Śrem, przyszła kolej na spotkanie z Mikołajem Dominowo.
-
21.10.2013
Polonia TV: Polonia II Środa - Poznań FC
Zapraszamy do obejrzenia skrótu wideo z niedzielnego meczu klasy A w którym rezerwy średzkiej Polonii rozgromiły na własnym boisku Poznań FC 7:0.
-
21.10.2013
Zasłużona porażka młodzików
Kolejny mecz rundy rewanżowej Polonia rozegrała u siebie. Przeciwnikiem naszej drużyny był zespół UKS Śrem, który jest liderem rozgrywek.
-
21.10.2013
Wysokie zwycięstwo rezerw z Poznań FC
W niedzielę 20 października zespół rezerw Polonii Środa Wlkp. podejmował na własnym boisku drużynę Poznań FC. Nasi młodzi zawodnicy pewnie i wysoko pokonali rywala 7:0, prowadząc do przerwy 5:0. Łupem bramowym podzielili się: Adrian Olczyk – 2 oraz Grzegorz Filipiak, Tomasz Kostecki, Arkadiusz Pawlak, Krystian Pawlak i Przemysław Warot po 1.
-
20.10.2013
Żaki starsze pokonały Lechię Kostrzyn
W sobotę o godzinie 11:00 w Środzie na orliku przy ul. Lipowej odbył się kolejny mecz Żaków 2005. Tym razem rywalem średzian była drużyna Lechii Kostrzyn. W pierwszym spotkaniu w Kostrzynie przy fatalnych warunkach pogodowych Polonia przegrała 4:1. Jednak w drugim mecz obu zespołów poloniści wzięli rewanż nad rywalem i po bardzo emocjonującym spotkaniu wygrali 5:2.
-
20.10.2013
Dziewczyny przegrały z Błękitnymi
W rozegranym dziś meczu II ligi kobiet drużyna Polonii Środa Wielkopolska przegrała na własnym boisku z Błękitnymi Stargard Szczeciński 1:4 (1:1).





















































