27.10.2014
Ulegli Warcie na jej terenie (2005)W piątek 24 października o godzinie 16:30 na ul. Dolna Wilda w Poznaniu odbył się kolejny mecz Orlików Młodszych. Tym razem rywalem podopiecznych trenera Fryderyka Haremskiego był zespół Warty Poznań. Warta jest liderem grupy więc zapowiadał się bardzo ciekawy mecz. Średzianie podeszli do spotkania bardzo poważnie chcąc się zrewanżować po pierwszym spotkaniu, w którym Warta pewnie wygrał aż 7:0. Tego dnia Polonia stawiła trudniejsze warunki rywalowi ale ostatecznie przegrywa swój mecz 4:1(2:0). Warto dodać, że na dwie minuty przed końcem było zaledwie 2:1.
Niestety pierwsze minuty spotkania ułożyły się fatalnie dla naszego zespołu. Już w ciągu 5 minut Polonia traci dwie bramki i to po prostych błędach. Szkoda aż tak łatwo straconych bramek z tak dobrym przeciwnikiem jakim jest Warta Poznań. Okazało się że to nie koniec złych informacji dla trenera Fryderyka Haremskiego. W 11 minucie po jednej z interwencji kontuzji palców nabawił się nasz podstawowy bramkarz i kapitan zespołu Jan Węclewski. Po zmianie w bramce Polonii gra nieco się uspokoiła. Średzianie zaczęli stwarzać sytuacje pod bramką gospodarzy. Niestety więcej bramek w pierwszej części gry już nie padło.
Mimo pechowej pierwszej połowy poloniści na drugą część meczu wyszli bardzo zmotywowani i chcący udowodnić że potrafią walczyć z najlepszymi. Mecz zrobił się bardzo ciekawy bo obie drużyny na przemian atakowały. Kilka dobrych interwencji zaliczył nasz drugi bramkarz Kacper Mieloszyński. W 37 minucie Mateusz Duszczak po indywidualnej akcji zdobywa kontaktowego gola. Mamy 2:1 i bardzo dużo czasu na zdobycie kolejnych bramek. Średzianie walczyli o każdy centymetr boiska, biegali za dwóch. Niestety nie udało się zdobyć więcej bramek a na dodatek w dwóch ostatnich minutach tracimy dwie bramki i ostatecznie przegrywamy mecz 4:1. Wynik nie do końca oddaje przebieg meczu ale tak to bywa.
Mimo porażki wszystkim naszym graczom należą się gratulacje za walkę do ostatniej sekundy o korzystny wynik. Chłopcy zostawili dzisiejszego dnia dużo zdrowia na boisku. Tym razem zabrakło szczęścia. Miejmy nadzieje że w sobotę 8 listopada uda się wygrać ostatni mecz w lidze. Rywalem Średzian będzie zespół UKS-u Śrem.
Polonia zagrała w składzie: J.Węclewski, K.Mieloszyński, M.Walczak, P.Krajewski, M.Rosiak, J.Góźdź, W.Stratyński, M.Duszczak, F.Hoffmann, K.Nowak, B.Miedziak.
Najnowsze aktualności
-
30.10.2019
Zatrzymać lidera
Przed piłkarzami Polonii Środa kolejne trudne spotkanie ligowe. Tym razem nasz zespół uda się do Kalisza aby zagrać z obecnym liderem rozgrywek i jednym z głównych kandydatów do awansu – miejscowym KKS-em.
-
30.10.2019
Transmisja z Kalisza
Zapraszamy Was na transmisję z meczu ligowego Polonii Środa z KKS Kalisz. Początek transmisji w sobotę 2 listopada o godzinie 17:50.
-
29.10.2019
Efektowna wygrana w Luboniu (2006)
W niedzielę 27 października swój kolejny mecz ligowy rozegrali trampkarze młodsi naszego klubu. Przeciwnikiem polonistów była Szkoła Futbolu Luboń. Spotkanie zakończyło się wysoką wygraną przez nasz zespół 7-0.
-
28.10.2019
Porażka pomimo prowadzenia (2004)
Późnym niedzielnym popołudniem, juniorzy młodsi z rocznika 2004 wyjechali do Poznania, na mecz rewanżowy z Koiołkiem Poznań. W pierwszym meczu obu druzyn, górą byli poloniści, pokonując poznańskie koziołki 5:3.
Mecz w Poznaniu miał być przełamąc złą passe naszych wychownaków, którzy nie wyrali od trzech spotkań. -
28.10.2019
Pierwsze miejsce młodzików (2008)
W sobotę 26 października br. młodzik rocznik 2008 drugi zespół rozegrał swój ostatni mecz ligowy, a przeciwnikiem była drużyna z Dolska, czyli Zawisza Dolsk.
-
28.10.2019
Podział punktów w Suchym Lesie (2007)
W sobotę o godzinie 9:00 na boiskach CTP odbył się kolejny mecz ligowy Młodzików Starszych. Tym razem poloniści mierzyli się z zespołem Sucharów Suchy Las.
-
28.10.2019
Wrócili bez punktów (2005)
27 października w niedzielne przedpołudnie zespół z rocznika 2005 KS Polonia Środa Wlkp. udał się do Lubonia na mecz ligowy ze SF Luboń. Od początku spotkania mecz toczył się pod dyktando przeciwnika, gdzie naszą postawą nie potrafiliśmy nawiązać równorzędnej walki. Przegrywamy zasłużenie 7:1 po zdobyciu honorowej bramki przez Marcina Kaczmarka w drugiej połowie meczu.
























































