12.10.2017
Udany turniej w Kobylnicy (2010)W niedzielę kolejne mecze ligowe rozegrali chłopcy z rocznika 2010. W Kobylnicy mierzyli się z zespołami gospodarzy – Piast Kobylnica, drużynę USK Śremu oraz Kotwicę Kórnika.
W pierwszym meczu turnieju przyszło Nam zmierzyć się z drużyną z Kórnika. Niestety przegrywamy 3:0. Mimo wyrównanego meczu tracimy bramki, jednak nie poddajemy się i stwarzamy sobie sytuację w polu karnym przeciwnika, jednak w tym meczu zabrakło wykończenia pod bramką. Cieszy fakt, iż chłopcy podejmowali dużo pojedynków 1x1, które w większości były z korzyścią dla nas jednak to my tracimy bramki, po indywidualnych błędach w obronie.
Kolejny mecz z drużyną ze Śremu niewątpliwie był naszym najlepszym meczem w turnieju, po dwóch bramkach Fabiana Nowaczyka wygrywamy 2:1. Zdecydowana gra w obronie nie pozwoliła przeciwnikowi na oddanie dużej ilości strzałów na bramkę. Po zdobyciu pierwszej bramki w turnieju chłopcy uwierzyli we własne umiejętności. W wyniku czego było dużo odbiorów już na połowie przeciwka oraz wygrane pojedynki 1 x1. Jednak drużyna ze Śremu nie powiedziała ostatniego słowa i tracimy bramkę, mimo tego kontrolujemy mecz do końca, Fabian Nowaczyk po ładnej akcji wpisuję się po raz drugi na listę strzelców i wygrywamy mecz 2:1
Ostatni mecz turnieju przegrywamy z gospodarzem Piastem Kobylnicą 4:0. Początek spotkania bardzo dobry w wykonaniu naszych chłopców, jednak błędy w obronie doprowadziły do straty bramek, trzy bramki tracimy po indywidualnych błędach i jedną bezpośrednio po rzucie wolnym. Mimo straconych bramek potrafiliśmy stwarzać sobie sytuację pod bramką przeciwnika, jednak brakowało szczęścia w tym dniu.
Podsumowując, zagraliśmy dobry turniej mimo straconych bramek. Turniej kończymy jednym zwycięstwem i dwoma porażkami, bilans bramkowy 2:8. Momentami gra chłopców wyglądała bardzo dobrze, dużo wygranych pojedynków 1 x 1 oraz dobra gra w obronie. Wielkie brawa dla wszystkich zawodników, za walkę do samego końca w każdym meczu, za poświęcenie i zostawienie zdrowia i serca na boisku. Trenujemy i uczymy się dalej jak być lepszymi piłkarzami.
Polonia Środa wystąpiła w składzie: Jan Kosmalski, Antoni Zając, Stanisław Wieczorek, Fabian Nowaczyk, Gabriel Górliński, Wiktor Kaczmarek.
Najnowsze aktualności
-
23.05.2018
Ucz się i trenuj z Polonią
Klub Sportowy Polonia Środa przy współpracy z Liceum Ogólnokształcącym w Środzie Wlkp., ogłasza nabór do pierwszej klasy średniej o profilu sportowym ze specjalizacją piłka nożna.
-
23.05.2018
Wysoko pokonali UK Śrem (2008)
W niedziele 20 maja poloniści rozegrali kolejny mecz ligowy w tym sezonie. Tym razem przyszło im się zmierzyć z drużyną ze Śremu tj., UKS Śrem.
-
23.05.2018
Bez punktów z Clescevią (2007)
20 maja drużyna rocznika 2007 rozegrała swój szósty mecz ligowy w rundzie wiosennej. Tym razem do Środy Wielkopolskiej zawitała drużyna Clescevia Kleszczewo.
-
22.05.2018
Wysoka porażka w Baranowie (2004)
W minioną sobotę trampkarze młodsi naszego klubu rozegrali kolejny mecz ligowy. Tym razem przeciwnikiem polonistów była Akademia Reissa.
-
22.05.2018
Trudny wyjazd do Kołobrzegu
W najbliższą sobotę piłkarze Polonii Środa rozegrają kolejne spotkanie ligowe. Tym razem nasz zespół uda się do Kołobrzegu na spotkanie z tamtejszą Kotwicą.
-
22.05.2018
Gra dużo lepsza niż wynik
W 18 kolejce rozgrywek o mistrzostwo II ligi kobiet, drużyna „Polonii” Środa udała się na wyjazdowy mecz do Grodziska.
-
21.05.2018
Wygrana z Dyskobolią (2000)
W niedzielne południe juniorzy starsi podejmowali na własnym boisku zespół Dyskobolii Grodzisk. W pierwszym meczu między tymi zespołami nasi juniorzy wybili piłkę z głowy swoim rywalom wygrywając na wyjeździe 10:1.
-
21.05.2018
Porażka z Liderem (2003)
W dziesiątej kolejce spotkań rundy wiosennej trampkarze starsi rywalizowali z Liderem Swarzędz na jego boisku. Spotkanie odbyło się w sobotę 19 maja i było niezwykle ważne dla naszego zespołu, który potrzebował kompletu punktów, aby zwiększyć swoje szanse na grę w przyszłym sezonie w Lidze Wojewódzkiej. Niestety po bardzo zaciętym i wyrównanym pojedynku Poloniści ulegli gospodarzom 1:0. Znowu na własnej skórze poczuli jak bezwzględna jest piłka, jak niewykorzystane sytuacje potrafią się zemścić i jak będąc co najmniej równorzędnym przeciwnikiem dla rywala schodzić z boiska pokonanym.























































