29.08.2016
Trzy punkty z Błękitnymi (2000/01)W sobotę 27 sierpnia juniorzy młodsi podejmowali na własnym boisku rówieśników z Wronek i po przegranej w poprzedniej kolejce z Szamocinem pragnęli podreperować swoje konto punktowe. Mimo iż atut własnego boiska był po ich stronie, to jednak przeciwnik zawiesił wysoko poprzeczkę i nasi zawodnicy musieli walczyć o każdą piłkę do ostatniej minuty meczu. Po prostu spotkały się tego dnia dwa wyrównane zespoły , które z dużym zaangażowaniem walczyły o zwycięstwo.
Przez całe spotkanie żadnej z drużyn nie udało się stworzyć wyraźnej przewagi ale jako pierwsi dwukrotnie i to groźnie zaatakowali Poloniści. Wprawdzie nie zdobyli bramki ale zdali sobie sprawę , że można pokusić się w tym meczu o zwycięstwo. W 24 minucie mogli się wreszcie cieszyć, bowiem Damian Słabikowski pewnie wykorzystał rzut karny , którego sam wypracował. W pierwszej części gry przeciwnicy właściwie nie stworzyli sobie żadnej dogodnej okazji do wyrównania, aż do 39 minuty kiedy to nasi obrońcy zagapili się przy nie udanym wybici piłki od bramki przez bramkarza. Wtedy to jeden z rywali znalazł się sam na sam z Łukaszem i niestety zrobiło się 1:1.
Po przerwie, mimo trudnych warunków ,w grze obu zespołów widać było jeszcze większą determinację w dążeniu do odniesienia zwycięstwa. Każdy chciał wygrać ale defensywy obu zespołów nie dawały się zaskoczyć. Jeden błąd mógł zaważyć o wyniku i właśnie na 8 minut przed końcem tego meczu sędzia podyktował drugi rzut karny, tym razem dla gości. Na szczęście w naszej bramce stał Łukasz Spychała, który już wiele razy wychodził obronną ręką z takich pojedynków. Tym razem również wyczuł intencje strzelca i pewnie chwycił piłkę. Swoją znakomitą interwencją tchnął dodatkowe siły w swoich kolegów, którzy już w doliczonym czasie gry zdobyli zwycięską bramkę. Uczynił to pięknym strzałem głową ,po perfekcyjnie wykonanym rzucie wolnym przez D. Słabikowskiego , Mateusz Stolecki.
Nasi piłkarze pokazali wielki charakter i zebrali znowu wiele cennych doświadczeń, które powinny zaprocentować w przyszłości. Czeka ich jeszcze wiele trudnych spotkań i w każdym z nich trzeba będzie zagrać co najmniej tak , jak z Błękitnymi.
Polonia zagrała w składzie : Ł. Spychała, D. Puchalski, F. Lesiński, P. Sokowicz, K. Gołębiewski, M. Graczyk, B. Widera, D. Słabikowski, M. Stolecki, W. Łuczak, T. Puchalski, F. Radek, K. Górecki.
Najnowsze aktualności
-
09.11.2016
Po kolejne punkty do Szczecina
Już w piątek 11 listopada poloniści udadzą się do Szczecina, aby zmierzyć się z rezerwami Ekstraklasowej Pogoni. Spotkanie zaplanowane jest co prawda na sobotę, ale z racji wczesnej godziny jego rozegrania sztab szkoleniowy naszego zespołu postanowił jechać już dzień wcześniej, aby piłkarze do meczu przystąpili wypoczęci.
-
09.11.2016
Zwycięstwo z Kotwicą Kórnik
W niedzielę drugi zespół kobiet Polonii Środa udał się na mecz wyjazdowy do Kórnika. Jak się można było spodziewać pojedynki derbowe mają zawsze dodatkowy smaczek i wyzwalają w zawodniczkach niespożyte siły.
-
09.11.2016
Na piątkę z Wartą Międzychód (2004)
W niedzielę 6 listopada chłopcy z rocznika 2004 rozegrali 11 kolejkę ligową. Przeciwnikiem polonistów była Warta Międzychód, która od tego sezonu w I lidze występuję w roli beniaminka. Było to też pierwsze oficjalne spotkanie o punkty pomiędzy tymi zespołami.
-
08.11.2016
Drugie miejsce w Łodzi (2008)
W miniony weekend piątego i szóstego listopada młodzi Poloniści wzięli udział w turnieju Hary Cup 2016 który odbywał się w Łodzi.
-
08.11.2016
Dobre zakończenie rundy jesiennej
W ostatniej jesiennej kolejce rozgrywek II ligi kobiet „Polonia” Środa udała się do sąsiada zza miedzy zespołu Kotwicy Kórnik.
-
08.11.2016
Ostre strzelanie Red Boxa (2007)
W niedziele 6 listopada drużyna rocznika 2007 rozegrała swój ostatni mecz ligowy tej jesieni. Pojechaliśmy do Suchego Lasu zagrać z drużyną Red Box.
-
07.11.2016
Z 2:0 do 2:5 (2007)
W sobotę, 5 listopada poloniści z rocznika 2007 zawitali na kolejny mecz ligowy do Suchego Lasu. Przeciwnikiem naszych piłkarzy była miejscowa drużyna Suchary Suchy Las.
-
07.11.2016
S. Suchomski: Taka jest piłka
Niestety nie udało się nam w tym spotkaniu wygrać i zainkasować kompletu punktów. Taka jest piłka. Popełniliśmy prosty błąd przy prowadzeniu 1:0 po którym rywale mieli rzut wolny z koło 16 metrów. Drużyna gości miała w swoich szeregach Bartosza Ławę który wie w takich momentach jak i co zrobić. Piłka idealne mu siadła i padła bramka – mówił po meczu z Vinetą trener Polonii Sławomir Suchomski.





















































