29.09.2014
Remis z UKS Śrem (2005)W sobotę 27 września o godzinie 9:30 odbył się kolejny mecz Orlików Młodszych. Tym razem poloniści wybrali się do Śremu na mecz z miejscowym UKS-em. Zapowiadał się bardzo ciekawy mecz bo obie drużyny zajmują czołowe miejsca w grupie. I tak po bardzo ciekawym i emocjonującym spotkaniu padł remis 2:2.
Od pierwszych minut wydawało się że to Polonia obejmie szybko prowadzenie. Kilka dogodnych sytuacji do strzelenia gola mieli Wiktor Kubisiak i Mateusz Duszczak lecz ich uderzenia świetnie broni bramkarz UKS-u. Przez pierwsze 15 minut gospodarze mieli duży problem z atakiem na bramkę Polonii. Jednak z biegiem czasu ich ataki nabierały tempa i rozmachu. Wydawało się że po bardzo dobrej i ciekawej dla oka pierwszej połowie padnie bezbramkowy remis. Jednak w 23 minucie po słabym uderzeniu przez zawodnika UKS-u tracimy bramkę po błędzie naszego bramkarza, który mógł się lepiej zachować w tej sytuacji.
W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. To Polonia częściej zagrażała bramce gospodarzy jednak nadal brakowało wykończenia i szczęścia. Dopiero w 37 minucie Mateusz Duszczak zdobywa wyrównującego gola dla Polonii. Był to pierwszy występ Mateusza po powrocie do zdrowia. Niestety już w 39 minucie UKS ponownie wychodzi na prowadzenie. Tym razem zawodniczka gospodarzy popisała się wspaniałym rajdem prawą stroną i nie dała szans naszemu bramkarzowi. Po straconej bramce poloniści wręcz rzucili się do ataków na rywala bo przyjechali tu po zwycięstwo. Dopiero na dwie minuty przed końcem spotkania pada druga bramka dla Średzian. Był to gol samobójczy ale dzięki pressingowi Kuby Góździa obrońca gospodarzy musiał podać do swojego bramkarza a ten nie trafia w piłkę i mamy gola. Tak więc po bardzo ciekawym meczu dla kibiców ostatecznie pada remis 2:2. Wielka szkoda że nie udało się zdobyć 3 punktów bo sytuacji do tego nie brakowało.
W kolejny weekend nasze Orliki mają pauzę ale trener Fryderyk Haremski już myśli o meczu sparingowym żeby nasza drużyna nie wypadła z rytmu meczowego. A za dwa tygodnie poloniści pojadą do Kórnika na mecz z miejscową Kotwicą.
Polonia zagrała w składzie: J.Węclewski, K.Mieloszyński, M.Walczak, M.Wawroski, P.Krajewski, F.Hoffmann, M.Rosiak, J.Góźdź, W.Kubisiak, M.Duszczak, P.Kmieciak, F.Urbański.
Najnowsze aktualności
-
09.11.2016
Po kolejne punkty do Szczecina
Już w piątek 11 listopada poloniści udadzą się do Szczecina, aby zmierzyć się z rezerwami Ekstraklasowej Pogoni. Spotkanie zaplanowane jest co prawda na sobotę, ale z racji wczesnej godziny jego rozegrania sztab szkoleniowy naszego zespołu postanowił jechać już dzień wcześniej, aby piłkarze do meczu przystąpili wypoczęci.
-
09.11.2016
Zwycięstwo z Kotwicą Kórnik
W niedzielę drugi zespół kobiet Polonii Środa udał się na mecz wyjazdowy do Kórnika. Jak się można było spodziewać pojedynki derbowe mają zawsze dodatkowy smaczek i wyzwalają w zawodniczkach niespożyte siły.
-
09.11.2016
Na piątkę z Wartą Międzychód (2004)
W niedzielę 6 listopada chłopcy z rocznika 2004 rozegrali 11 kolejkę ligową. Przeciwnikiem polonistów była Warta Międzychód, która od tego sezonu w I lidze występuję w roli beniaminka. Było to też pierwsze oficjalne spotkanie o punkty pomiędzy tymi zespołami.
-
08.11.2016
Drugie miejsce w Łodzi (2008)
W miniony weekend piątego i szóstego listopada młodzi Poloniści wzięli udział w turnieju Hary Cup 2016 który odbywał się w Łodzi.
-
08.11.2016
Dobre zakończenie rundy jesiennej
W ostatniej jesiennej kolejce rozgrywek II ligi kobiet „Polonia” Środa udała się do sąsiada zza miedzy zespołu Kotwicy Kórnik.
-
08.11.2016
Ostre strzelanie Red Boxa (2007)
W niedziele 6 listopada drużyna rocznika 2007 rozegrała swój ostatni mecz ligowy tej jesieni. Pojechaliśmy do Suchego Lasu zagrać z drużyną Red Box.
-
07.11.2016
Z 2:0 do 2:5 (2007)
W sobotę, 5 listopada poloniści z rocznika 2007 zawitali na kolejny mecz ligowy do Suchego Lasu. Przeciwnikiem naszych piłkarzy była miejscowa drużyna Suchary Suchy Las.
-
07.11.2016
S. Suchomski: Taka jest piłka
Niestety nie udało się nam w tym spotkaniu wygrać i zainkasować kompletu punktów. Taka jest piłka. Popełniliśmy prosty błąd przy prowadzeniu 1:0 po którym rywale mieli rzut wolny z koło 16 metrów. Drużyna gości miała w swoich szeregach Bartosza Ławę który wie w takich momentach jak i co zrobić. Piłka idealne mu siadła i padła bramka – mówił po meczu z Vinetą trener Polonii Sławomir Suchomski.





















































