03.05.2015
Remis w ostatnich sekundachŻeński zespół Polonii Środa kolejne spotkanie ligowe rozgrywał na własnym boisku, a rywalem podopiecznych Andrzeja Powstańskiego był zespół Stilon II Gorzów Wlkp. Niestety nasz zespół osłabiony brakiem najlepszej strzelczyni Julii Mikołajczak która w tym czasie była na zgrupowaniu kadr zremisował tylko z rywalkami z Gorzowa Wlkp. 1:1 strzelając bramkę w ostatnich sekundach meczu.
Od samego początku spotkanie było bardzo wyrównane i toczyło się praktycznie akcja za akcję. Już w 1 minucie groźnie uderzała Magda Wośkowiak ale piłka minimalnie minęła słupek bramki gości. Trzy minuty później groźny kontratak zawodniczek z Gorzowa Wlkp. kończy się pewną interwencją naszej bramkarki. W 11 minucie po strzale Uli Lewicz piłka trafia tylko w słupek i nadal mamy bezbramkowy remis. W 24 minucie na wysokości zadania stanęła średzka bramkarka Emilia Krajewska wychodząc zwycięsko z pojedynku jeden na jednego z zawodniczką Stilonu. Sześć minut później nasze zawodniczki nie miały już tyle szczęścia. Groźne uderzenie rywalek z około 30 metrów i piłka przelobowała średzka bramkarkę wpadając do bramki. Nieoczekiwanie dla licznie zgromadzonych kibiców Polonia przegrywa. Mimo kilku prób ze strony naszego zespołu polonistkom nie udało się do przerwy doprowadzić do wyrównania.
Od samego początku drugiej połowy do ataku ruszyły podopieczne Andrzeja Powstańskiego ale rywalki dobrze się broniły. W 48 minucie groźnie w polu karnym przedzierała się Aleksandra Szukalska jednak całej akcji nie udał się zakończyć celnym strzałem. W 55 minucie groźnie uderzała Marta Gintrowicz ale i tym razem piłka poszybowała obok bramki rywalek. Trener polonistek próbował coś zmienić w grze swojego zespołu wprowadzając na plac gry kolejne zawodniczki jednak cały czas wynik nie ulegał zmianie. Dopiero w 92 minucie po precyzyjnym uderzeniu z rzutu wolnego Sylwii Jędrzejczyk bramkarka Stilonu skapitulowała a nasze zawodniczki mogły się cieszyć z bramki. Na więcej nie starczyło niestety czasu i ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1.
Polonia Środa wystąpiła w składzie: Krajewska – Zamkotowicz, Sroczyńska, Oczkowska, Wośkowiak (35` Wiśniewska), Pajor, Szukalska (56` Krzykos), Lewicz, Wojtecka (83` Jędrzejczyk), Ratajczak, Gintrowicz.
Zdjęcia z tego spotkania autorstwa Czesława Kościelskiego można obejrzeć tutaj.
Najnowsze aktualności
-
09.11.2016
Po kolejne punkty do Szczecina
Już w piątek 11 listopada poloniści udadzą się do Szczecina, aby zmierzyć się z rezerwami Ekstraklasowej Pogoni. Spotkanie zaplanowane jest co prawda na sobotę, ale z racji wczesnej godziny jego rozegrania sztab szkoleniowy naszego zespołu postanowił jechać już dzień wcześniej, aby piłkarze do meczu przystąpili wypoczęci.
-
09.11.2016
Zwycięstwo z Kotwicą Kórnik
W niedzielę drugi zespół kobiet Polonii Środa udał się na mecz wyjazdowy do Kórnika. Jak się można było spodziewać pojedynki derbowe mają zawsze dodatkowy smaczek i wyzwalają w zawodniczkach niespożyte siły.
-
09.11.2016
Na piątkę z Wartą Międzychód (2004)
W niedzielę 6 listopada chłopcy z rocznika 2004 rozegrali 11 kolejkę ligową. Przeciwnikiem polonistów była Warta Międzychód, która od tego sezonu w I lidze występuję w roli beniaminka. Było to też pierwsze oficjalne spotkanie o punkty pomiędzy tymi zespołami.
-
08.11.2016
Drugie miejsce w Łodzi (2008)
W miniony weekend piątego i szóstego listopada młodzi Poloniści wzięli udział w turnieju Hary Cup 2016 który odbywał się w Łodzi.
-
08.11.2016
Dobre zakończenie rundy jesiennej
W ostatniej jesiennej kolejce rozgrywek II ligi kobiet „Polonia” Środa udała się do sąsiada zza miedzy zespołu Kotwicy Kórnik.
-
08.11.2016
Ostre strzelanie Red Boxa (2007)
W niedziele 6 listopada drużyna rocznika 2007 rozegrała swój ostatni mecz ligowy tej jesieni. Pojechaliśmy do Suchego Lasu zagrać z drużyną Red Box.
-
07.11.2016
Z 2:0 do 2:5 (2007)
W sobotę, 5 listopada poloniści z rocznika 2007 zawitali na kolejny mecz ligowy do Suchego Lasu. Przeciwnikiem naszych piłkarzy była miejscowa drużyna Suchary Suchy Las.
-
07.11.2016
S. Suchomski: Taka jest piłka
Niestety nie udało się nam w tym spotkaniu wygrać i zainkasować kompletu punktów. Taka jest piłka. Popełniliśmy prosty błąd przy prowadzeniu 1:0 po którym rywale mieli rzut wolny z koło 16 metrów. Drużyna gości miała w swoich szeregach Bartosza Ławę który wie w takich momentach jak i co zrobić. Piłka idealne mu siadła i padła bramka – mówił po meczu z Vinetą trener Polonii Sławomir Suchomski.





















































