15.08.2018
Przemek Frąckowiak zawodnikiem PoloniiNowym zawodnikiem naszego Klubu wczoraj został 24 letni bramkarz Przemysław Frąckowiak. Jego ściągnięcie związane jest z kontuzją jakiej doznał Łukasz Radliński. Przypomnijmy, że popularny Radlina może już w tej rundzie na boisku się nie pojawić.
Przemysław Frąckowiak urodził się 7 stycznia 1994 roku w Poznaniu. Jest wychowankiem Lecha Poznań, w którym spędził całą młodzieżową karierę. Z Lecha nowy nabytek naszego Klubu wyjechał do Włoch do Atalanty Bergamo. Tam niestety nie udało mu się przebić do pierwszego zespołu i po roku wrócił do Lecha Poznań. Ciekawostką z pobytu we Włoszech niech będzie fakt, że nasz nowy bramkarz miał okazję być w osiemnastce meczowej Atalanty. Miało to miejsce w 23. kolejce Serie A sezonu 2011/12. Atalanta wtedy na własnym stadionie bezbramkowo zremisowała z Lecce, a Frąckowiak, który na co dzień trenował z młodzieżowym zespołem tego klubu, całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych. 18-letni wówczas golkiper zastępował ukaranego w poprzednim meczu czerwoną kartką Andreę Consigliego oraz niedysponowanego Giorgio Frezzolini.
Po powrocie do Lecha Poznań Kolejorz wypożyczył swojego bramkarza do Unii Swarzędz. Następnie Przemek reprezentował barwy Motoru Lublin, Polonii Bytom i od trzech lat Pogoni Siedlce. Po spadku tego ostatniego klubu do III ligi Przemek zdecydował się wrócić w rodzinne strony, a w związku z poważną kontuzją Łukasza Radlińskiego znalazł się w naszym Klubie. Warto też dodać ze Przemek Frąckowiak przez wiele lat był podstawowym bramkarzem młodzieżowych reprezentacji Polski.
Przemka Frąckowiaka witamy w Polonii i życzymy mu samych udanych występów w naszych barwach.
Najnowsze aktualności
-
23.04.2012
Pewne zwycięstwo młodzików
Kolejny mecz mistrzowski zespół młodzików rozegrał w sobotę 21 kwietnia na własnym boisku. Przeciwnikiem Polonii była drużyna Błękitnych Owińska. Spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem naszych graczy 6:0. Tym samym młodzicy po tej wygranej awansowali na 2 miejsce w grupie mistrzowskiej D-2.





















































