11.09.2016
Porażka z Huraganem (2001/02)W drugiej kolejce II ligi okręgowej juniora młodszego naszym piłkarzom przyszło rozegrać kolejny mecz na wyjeździe. Naszym przeciwnikiem był Huragan Pobiedziska.
Jeszcze przed meczem trener polonistów zmuszony był do przeprowadzenia zmiany , na rozgrzewce kontuzji nabawił się Dawid Mostowski jego miejsce na boku obrony zastąpił Kacper Pawlak. Pierwsze minuty meczu układają się zgodnie z założeniami trenera. Poloniści długo utrzymują się przy piłce budując swoje akcje na własnej połowie boiska . Przeciwnicy kilkakrotnie usiłowali przeszkadzać w rozgrywaniu faulując , odczuł to aż 4 razy w krótkim czasie Bartosz Włodarczak . W 22 minucie trener dokonuje zmiany. Plac gry opuszcza Miłosz Gościniak, a w jego miejsce wchodzi Kuba Niczke . W 24 minucie Polonia stworzyła sobie sytuacje bramkową jednak jej nie wykorzystała , uderzał Franek Biskup . Huragan próbuje zagrozić naszej bramce ale na posterunku zawsze staje dobrze dysponowany w tym meczy Filip Górski. W 30 minucie piękną akcją popisał się Daniel Socha jednak bramkarz obronił jego strzał . W 33 minucie źle wykonany rzut rożny polonistów po którym Huragan wyprowadził groźną kontrę jednak nie udało im się pokonać naszego bramkarza . Do pierwszej połowy rezultat spotkania 0:0.
Druga połowa gry zaczyna się od zmiany w szeregach polonii schodzi Daniel Socha, a wchodzi Wojtek Piechota . W pierwszych minutach gry po przerwie przeciwnik naciska i w 53 minucie zawodnik drużyny przeciwnej pokonuje strzałem Filipa Górskiego który w dzisiejszym meczu wykazuję się świetną formą. Niestety błąd ustawienia środkowych obrońców i zawodnik drużyny przeciwnej pozostaje bez krycia. W 69 minucie Huragan wykonuje rzut rożny po którym samobójczą bramkę strzela Jędrzej Grześkowiak . W 71 minucie trener decyduje się na zmiany - schodzi Wojtek Piechota a wchodzi Adam Woźniak. Wynik nie uległ już zmianie. Po ciężkim boju poloniści tym razem wracają z zerowym dorobkiem punktowym.
Polonia zagrała w składzie: Filip Górski, Kacper Pawlak, Jędrzej Grześkowiak, Adam Wicher, Filip Michalak, Jakub Tomczak, Bartosz Włodarczak, Jan Kiel, Daniel Socha, Franciszek Biskup, Miłosz Gościniak.
Rezerwowi: Jakub Siwek, Dawid Nyczak, , Dawid Mostowski, Adam Woźniak, , Jakub Niczke, Wojciech Piechota.
Najnowsze aktualności
-
08.11.2021
Wygrana z Koziołkiem w Poznaniu (2006)
W niedzielę 7 listopada juniorzy młodsi naszego klubu w ramach 13 kolejki ligowej wybrali się na wyjazdowe spotkanie z Koziołkiem Poznań. Po dobrym i dość emocjonującym meczu nasi zawodnicy pokonali gospodarzy 4-2.
-
08.11.2021
Zwycięstwo w Jarocinie (2005)
W sobotę o godzinie 12:00 zespół juniorów Polonii Środa mierzył się na wyjeździe z zespołem Jaroty Jarocin.
-
08.11.2021
Gra wewnętrzna skrzatów (2015)
Skrzaty Starsze rozegrały w sobotni poranek grę wewnętrzna na boisku CTP1.
-
08.11.2021
Żaki grały w Jarocinie (2014)
W niedzielny poranek zespół Polonii Środa Wlkp. z rocznika 2014 wziął udział w siódmej rundzie Turnieju Żaków Młodszych pod przewodnictwem Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Mecze odbyły się na boiskach trawiastych w Jarocinie.
-
08.11.2021
Turniej w Mosinie (2013)
W sobotni poranek zawodnicy Polonii Środa z rocznika 2013 wzięli udział w ostatnim już jesiennym turnieju Żaków F1 Wielkopolskiego ZPN. Gospodarzem zmagań był zespół Orlik Mosina.
-
08.11.2021
Pewna wygrana w Swarzędzu (2009)
Szóstego listopada rocznik drugi zespół Polonii Środa z rocznika 2009 udał się do Swarzędza by zagrać ostatnią kolejkę III ligi okręgowej.
-
08.11.2021
Pierwsza domowa porażka
W niedzielę 7 listopada piłkarki Polonii Środa podejmowały na własnym boisku zespół Pogoni Tczew. I niestety po raz pierwszy w tej rundzie nasze zawodniczki zeszły z własnego boiska jako pokonane.
-
08.11.2021
Bez bramek w Żerkowie
W niedzielę 7 listopada rezerwy Polonii zmierzyły się w 12 kolejce spotkań z drużyną z Żerkowa. Nasi piłkarze wzmocnieni kilkoma zawodnikami z pierwszej drużyny wydawali się zdecydowanymi faworytami tego spotkania ale niestety po końcowym gwizdku wynik brzmiał 0:0. Z przebiegu meczu niewątpliwie naszej drużynie należało się zwycięstwo, bo mimo iż rywal cofnął się głęboko pod swoją bramkę, to nasi piłkarze stworzyli sobie kilka znakomitych okazji do zdobycia goli. Jednak najczęściej trafiali w dobrze ustawiającego się bramkarza gospodarzy albo w najważniejszym momencie interweniowali obrońcy GKS-u.























































