04.10.2021
Porażka polonistów w Skórzewie (2006)W sobotę 2 października juniorzy młodsi rocznika 2006 w meczu 8 kolejki wyjechali do Skórzewa na kolejny mecz ligowy. Było to pierwsze spotkanie rundy rewanżowej tej jesieni. W sierpniu w Środzie górą byli poloniści wygrywając skromnie 1-0.
Rewanż udanie wyszedł gospodarzom zawodów, którzy wygrali ten mecz zasłużenie 4-2. Niestety w szeregach naszego zespołu brakowało odpowiedniego podejścia do meczu, po bardzo dobrym spotkaniu sprzed tygodnia w Baranowie nie pozostało za wiele. Zabrakło jakości i podejmowania dobrych decyzji co w prosty sposób wykorzystał przeciwnik, który w 12 min prowadził już 2-0 po własnych błędach polonistów. W obronie zespół grał słabo brakowało komunikacji, dobrego otwarcia. Z kolei w drugiej linii nie było wyjścia na pozycję, zespół grał na stojąco a to przełożyło się na brak sytuacji pod polem karnym gospodarzy. Przebudzenie naszego zespołu nastąpiło dopiero przy stanie 3-0 dla Canarinhos, gdzie Jakub Wawroski zdobył kontaktową bramkę dla Polonii z rzutu karnego. Niestety jeszcze przed przerwą rywale podwyższyli prowadzenie na 4-1. Druga połowa nieco lepsza z minimalnym wskazaniem dla naszego zespołu, ale tym razem zabrakło zakończenia akcji celnym strzałem do bramki przeciwnika. Nasi zawodnicy razili nieskutecznością i nie mieli pomysłu co zrobić z piłką w okolicy pola karnego i pomimo bramki zdobytej przez Janka Wójkiewicza w 67 min nie udało się już w żaden sposób pokonać bramkarza ze Skórzewa. Poloniści przegrali na własne życzenie, praktycznie pierwsze 45 minut było przespane na boisku. Trudno tutaj szukać tłumaczeń po prostu takie słabe mecze się zdarzają i najwięcej uczą. Teraz na treningach przyjdzie czas na wyciągnięcie wniosków, aby w kolejnym spotkaniu w Środzie z AKF Poznań zagrać o zwycięstwo i przede wszystkim narzucić swój własny styl a nie podporządkowywać się pod rywali.
Polonia zagrała w składzie:
D. Kaczmarek – P. Hładyszewski, J. Płonka, O. Górski, K. Mielcarek, O. Oboda, K. Biadała, J. Wójkiewicz, K. Manicki, J. Łoda, J. Wawroski – K. Kruk, J. Zaganiaczyk, A. Wyderkiewicz, K. Bartkowiak, K. Bartkowiak, R. Kozica, S. Dębowski, M. Nabiałek.
Najnowsze aktualności
-
14.09.2020
Minimalna porażka w Poznaniu (2007)
W trzeciej kolejce wojewódzkiej ligi trampkarza młodszego zmierzyliśmy się z zespołem AKF Poznań, spotkanie odbywało się w Centrum Plek w Poznaniu jak się okazało panujące warunki pod tzw. balonem odegrały kluczową rolę w przebiegu meczu.
-
14.09.2020
Porażka z UKS Śrem (2005)
W piątek 11.09.2020 nasz zespół udał się na kolejny mecz ligowy do Śremu. Naszym przeciwnikiem był miejscowy UKS.
-
14.09.2020
Minimalna porażka kobiet
W sobotę 12 września na boisku stadionu lekkoatletycznego w Środzie Wlkp. piłkarki Polonii Środa rozegrały kolejne spotkanie ligowe a ich rywalkami był zespół Stomilanek Olsztyn.
-
12.09.2020
Wrócili z zaświatów
W sobotnie przedpołudnie na Stadionie Średzkim doszło do kolejnego spotkania ligowego trzecioligowej Polonii Środa. Tym razem rywalem podopiecznych Krzysztofa Kapuścińskiego był Górnik Konin. Teoretycznie rywal mało wymagający (do spotkania z Polonią Górnik miał na swoim koncie tylko jeden punkt) ale średzki szkoleniowiec przestrzegał przed dopisywaniem Polonii przed mecze trzech punktów i mocno mobilizował swoich podopiecznych do tego spotkania.
-
11.09.2020
Grają poloniści
Zapraszamy na Stadion Średzki gdzie w weekend możecie przeżyć emocje piłkarskie.
Kalendarz spotkań zespołów Polonii Środa na najbliższy weekend:
-
10.09.2020
Pechowa inauguracja
W środę 9 września oficjalnie meczem z zespołem Warty Poznań juniorki młodsze Polonii Środa rozpoczęły rozgrywki ligowe i zmagania w kategorii U-15.
-
10.09.2020
Pobiedziska odjechały z awansem
Na 1/16 zakończył swój udział w finale okręgowego Pucharu Polski zespół rezerw Polonii Środa. W środowy wieczór nasi młodzi zawodnicy musieli uznać wyższość wyżej notowanego rywala z Pobiedzisk, który zwłaszcza w pierwszych 25 min. dominował na boisku, zdobył dwie bramki i kontrolował spotkanie. Wprawdzie poloniści w 45 min. po uderzeniu K. Cyki zdobyli bramkę kontaktową ale na nic więcej im goście nie pozwolili w tym spotkaniu. Choć w drugich 45 minutach gra bardziej się wyrównała, to jednak mimo ambitnej gry naszym piłkarzom nie udało się znaleźć drogi do bramki przyjezdnych. Im bliżej końca meczu, tym coraz większe ryzyko podejmowali nasi zawodnicy, narażając się tym samym na bardzo groźne ataki zawodników Huraganu. W 82 min jeden z ich ataków zakończył się bramką, która ostatecznie przypieczętowała zwycięstwo V – ligowca.
























































