27.08.2018
Porażka na inaugurację (2004)W sobotę 25 sierpnia, trampkarze starsi z rocznika 2004 rozpoczęli swoje zmagania w nowym sezonie. W tym sezonie występują oni w lidze Wojewódzkiej z drużynami z południowo wschodniej Wielkopolski.
Na pierwszy rzut poloniści zostali wysłani do Konina, gdzie podejmowani byli przez tamtejszego Górnika. Do tej pory Górnik rozegrał już dwa mecze i oba wysokie zwycięstwa, co pokazywało, że jest to mocny rywal.
Już od pierwszej minuty konińscy piłkarze mocno zaatakowali naszą bramkę, w której dobrze spisywał się Sebastian Ciesielski. Polonia kilka razy próbowała zagrozić bramce rywali, ale te akcje nie były na tyle groźne by móc mówić o 100% sytuacjach. W tym meczu średzka defensywa nie zagrała na tyle skutecznie by ustrzec się błędów. W każdym elemencie gry, rywale byli od nas lepsi, szybsi, skuteczniejsi co udokumentowali w 34 minucie zdobyciem bramki dającej im prowadzenie.
Po zmianie stron, gra za bardzo się nie zmieniła. Górnicy z Konina napierali na średzką bramkę, co w 50 minucie przyniosło im skutek. Piłkarz konińskiej drużyny z 25 metrów oddał strzał pod poprzeczkę, którego Sebastian nie był w stanie wybronić. W 64 minucie zrobiło się już 3:0 dla Konina, a w 70 minucie Nasz zawodnik faulował gospodarza w polu karnym i sędzia bez zawahania wskazał na jedenasty metr, który w pierwszej fazie został wybroniony przez Szymona Ratajczaka, ale dobitka była już na tyle skuteczna, że po raz czwarty poloniści wyciągali piłkę z własnej bramki.
Wynikiem 4:0 dla Górnika zakończyło się to spotkanie, które od pierwszej minuty było pod kontrolą gospodarzy i zasłużyli na zwycięstwo.
Już w najbliższą środę będzie okazja do zdobycie pierwszych punktów, również w meczu wyjazdowym, ale tym razem z Ostrovią Ostrów.
Polonia wystąpiła w składzie:
S. Ciesielski (Sz. Ratajczak), P. Wyparło, D. Baranowski, W. Stępień (M, Mikołajczak), K. Szymczak, R. Rubach, K. Baranowski (J, Lammel), W. Pinczak (N. Dymski), S. Wajszczuk, M. Kuska (A. Krotofil), F. Łuczak.
Zdjęcia z tego spotkania można obejrzeć tutaj.Najnowsze aktualności
-
05.10.2015
Piąta wygrana orlika młodszego (2006)
W sobotę 03.10.2015r o godz. 13.00. na boisku w Środzie Wlkp. pierwsza drużyna orlika młodszego rozegrała piąte w nowym sezonie 2015/2016 spotkanie o mistrzostwo ligi z drużyną Avii Kamionki. Było to spotkanie na szczycie ponieważ były to dwie drużyny bez porażki. Po dość ciekawym spotkaniu to młodzi Poloniści zwyciężyli rywala 3-2 i zostali samodzielnymi liderami tabeli. Bramki dla zespołu Polonii zdobyli: Wawroski Jakub - 2 oraz Wójkiewicz Jan - 1.
-
05.10.2015
Polonistki wypunktowały rywalki
W meczu szóstej kolejki o mistrzostwo II ligi kobiet, zespół „Polonii” Środa używając terminologii bokserskiej niczym doświadczony pięściarz wypunktował rywalki z Bydgoszczy.
-
04.10.2015
Wysoka porażka z Jarotą (2002)
W dniu 4 października Polonia rozegrała kolejne spotkanie. Tym razem nasz zespół pojechał na mecz do Jarocina.
-
04.10.2015
Podział punktów z Clescevią
W kolejnym meczu A klasy drugi zespół Polonii Środa podejmował na własnym boisku Clescevię Kleszczewo. Spotkanie nie było porywającym widowiskiem i zakończyło się remisem 1:1. Obie bramki padły w pierwszej części spotkania.
-
04.10.2015
Sprawiedliwy remis (1999/00)
W kolejnym meczu ligowym juniorzy młodsi Polonii Środa podejmowali na własnym boisku Błękitnych Wronki. To spotkanie miało rozstrzygnąć, która z drużyn po tej rundzie będzie miała w tabeli drugie miejsce.
-
04.10.2015
Remis z Unią okiem aparatu
Prezentujemy galerię zdjęć z sobotniego meczu dziewiątej kolejki III ligi w którym Polonia Środa zremisowała na własnym boisku z Unią Swarzędz 2:2. Zdjęcia wykonał tradycyjnie Czesław Kościelski.
-
04.10.2015
Skrót meczu z Unią Swarzędz
Zapraszamy do obejrzenia skrótu meczu ligowego z Unią Swarzędz, a w nim wszystkie cztery bramki i inne ciekawe sytuacje z meczu...
-
03.10.2015
Remis z Unią
W meczu 9 kolejki Polonia Środa zremisowała na własnym boisku z Unią Swarzędz 2:2 (1:0). Poloniści dwukrotnie obejmowali w tym meczu ale Unia za każdym razem doprowadzała do remisu. Na dodatek ostatnie pół godziny nasz zespół grał w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Łukasza Rychlika.





















































