18.05.2016
Polonia w półfinalePolonia Środa pokonała w pierwszej rundzie Wielkopolskiego Pucharu Polski Rydzyniaka Rydzyna 3:1 i awansowała do półfinału tych rozgrywek. Bramki dla naszego zespołu zdobyli: Krzysztof Bartoszak w 8 minucie, Krystian Pawlak w 25 minucie i Piotr Fontowicz w 88 minucie.
Spotkanie rozpoczęło się od ataków średzkiego zespołu. Już w 3 minucie bokiem boiska przedarł się Michał Stańczyk jednak jego strzał z boku pola karnego trafił tylko w boczną siatkę rywali. Pięć minut później poloniści egzekwowali rzut rożny. Dośrodkowanie Łukasza Przybyłka dociera na 2 metr do Krzysztofa Bartoszaka który bez większych problemów umieszcza piłkę w bramce. Polonia obejmuje prowadzenie. Jednak nieoczekiwanie w 17 minucie gospodarze doprowadzają do wyrównania. Oko w oko z Adrianem Lisem znalazł się Emilian Prałat i posłał piłkę obok interweniującego średzkiego bramkarza. Rydzyniak uwierzył w korzystny rezultat w tym meczu i zaczął grać nieco odważniej. Jednak kolejne bramki strzelali bardziej doświadczeni piłkarze naszego Klubu. W 25 minucie po podaniu Igora Jurgi w doskonałej sytuacji znalazł się Krystian Pawlak. Napastnik naszego zespołu nie zmarnował tej okazji i mijając bramkarza z Rydzyny posłał piłkę do bramki rywali. Trzy minuty później po uderzeniu Krzysztofa Bartoszaka sprzed pola karnego piłka odbiła się tylko od łupka bramki rywali i opuściła boisko. Jeszcze przed przerwą po uderzeniu z rzutu wolnego z około 11 metrów z boku boiska piłka zatrzymała się na poprzeczce bramki rywali. Chwilę później sędzia Wojciech Jasiak zakończył pierwszą część spotkania.
Po zmianie stron tempo spotkania zdecydowanie spadło. Poloniści starali się kontrolować przebieg wydarzeń na boisku ale nie potrafili poważnie zagrozić bramce rywali. Za to Rydzyniak próbował jeszcze odmienić losy tego spotkania. Warte odnotowania z drugiej części gry są dwa uderzenia z rzutów wolnych Łukasza Przybyłka po których musiał interweniować bramkarz rywali, a także akcja z 88 minuty kiedy to po precyzyjnym strzale Piotra Fontowicza sprzed pola karnego piłka wpada do bramki rywali obok bezradnie interweniującego bramkarza rywali. W tym momencie było 3:1 dla naszego zespołu i losy spotkania zostały przesądzone. Chwilę później sędzia zakończył ten mecz i to poloniści mogli się cieszyć z awansu do półfinału Wielkopolskiego Pucharu Polski.
Warto też podkreślić fantastyczną oprawę jak i samo przyjęcie jakie przygotowali naszym piłkarzom gospodarze. Życzliwi ludzie, świetna atmosfera i profesjonalizm – to wszystko powoduje że mecz ten na pewno pozostanie w naszej pamięci.
Polonia Środa wystąpi w składzie: Lis – P. Przybyłek, Barabasz, Borucki, Buczma, Jurga (50` Lisek), Ł. Przybyłek, Solarek, Stańczyk (57` Fontowicz), Pawlak (89` Błaszak), Bartoszak (70` Olczyk A.).
Rydzyniak wystąpi w składzie: Rudziewicz – Tomczak, Molicki, Rzeźniczak, Kaźmierczak, Prałat, Walczak, Piotrowiak (80` Kosiński), Dembicki (60` Kaźmierczak), Sobecki (80` Skrzypczak), Szczepanowicz (89` Martin).
Najnowsze aktualności
-
21.06.2021
Udany turniej żaków (2013)
W sobotę, 19 czerwca 2021 zespoły Polonii Środa 2013 ponownie były gospodarzem IV Turnieju Żaków organizowanego przez Wielkopolski ZPN. W turnieju wzięły udział 4 kluby z naszej grupy, które łącznie wystawiły 8 zespołów. Tradycyjnie nastąpił podział na dwie grupy. W Lidze Mistrzów dwie ekipy Polonii rywalizowały z zespołami Akademii Piłkarskiej Reissa Poznań I i II, a w Lidze Europy zagraliśmy z Unią Swarzędz I i II i Błękitnymi Owińska. Mecze rozgrywały się na 4 boiskach na płycie główne Stadionu Średzkiego i trwały 12 minut w systemie każdy z każdym z rewanżami.
-
21.06.2021
Wygrana trampkarzy w Skórzewie (2006)
W sobotę 19 czerwca w Skórzewie trampkarze starsi rozegrali ostatni mecz ligowy na wyjeździe w tym sezonie. Spotkanie toczyło się w tropikalnych warunkach, lecz nasi młodzi zawodnicy chcieli mocno zrewanżować się za porażkę z jesieni. I sztuka ta się udała, gdyż Polonia pokonała Canarinhos Skórzewo wynikiem 6-3. W pierwszej połowie gospodarze wyszli na prowadzenie w 12 min po rzucie rożnym. Jednak następne minuty to już całkowita przewaga naszego zespołu, który grał mądrze i cierpliwie dostosowując się do panujących warunków. Jeszcze przed przerwą bramki dla Polonii zdobyli: K. Manicki, J. Zaganiaczyk, J. Wawroski i pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem naszego zespołu 3-1.
-
21.06.2021
Kolejne trzy punkty rezerw
W niedzielę 20 czerwca druga drużyna Polonii rozegrała ostatni w tym sezonie mecz na własnym boisku. Jej rywalem był zespół ze Skórzewa, który w jesiennej rundzie zremisował u siebie z polonistami 3:3.
-
19.06.2021
Podział punktów w Toruniu
W przedostatnim meczu ligowym sezonu 2020/21 piłkarze Polonii Środa zmierzyli się na wyjeździe z Elaną Toruń. Dla obu zespołów spotkanie to było praktycznie bez znaczenia gdyż ich sytuacja w tabeli niezależnie od wyniku i tak nie ulegnie zmianie. Dodatkowo w naszym zespole trener Krzysztof Kapuściński zdecydował się na kilka zmian mając na uwadze że piłkarze mają w nogach środowy mecz pucharu Polski.
-
18.06.2021
Ostatni wyjazd w tym sezonie
Wielkimi krokami zbliża się zakończenie sezonu 2020/21. Przed piłkarzami Polonii Środa zostały już tylko dwa spotkania ligowe. Pierwsze z nich rozegrają w najbliższą sobotę 19 czerwca o godzinie 14:00. Wtedy to podopieczni Krzysztofa Kapuścińskiego zmierzą się z Elaną Toruń.
-
17.06.2021
Zwycięstwo z Victorią Ostrzeszów (2002/03)
W środę 16.06.2021 o godz. 16.00 na boisku w Ostrzeszowie drużyna juniora starszego rozegrała kolejne spotkanie o mistrzostwo Ligi Wojewódzkiej Juniora A1 z zespołem Victoria Ostrzeszów. Mecz zakończył się zwycięstwem Polonii 6-3. Bramki dla Polonii strzelili: Eryk Radziejewski- 2, Marcin Kaczmarek - 2,Igor Motyl - 1, Kacper Cyka - 1.
-
16.06.2021
PUCHAR JEST NASZ!!!
W środę 16 czerwca piłkarze Polonii Środa zagrali w szóstym z rzędu finale Wielkopolskiego Pucharu Polski, a ich rywalem był inny trzecioligowiec Nielba Wągrowiec. Poloniści jechali do Wągrowca żadni rewanżu za potyczkę ligową która zakończyła się remisem 1:1 i z wielką ochotą żeby Wielkopolski Puchar ponownie znalazł się w gablocie naszego Klubu.
Od samego początku Polonia Środa próbowała narzucić rywalowi swój styl gry i zepchnąć rywala do defensywy samemu kontrolując przebieg wydarzeń na boisku. Długimi fragmentami naszemu zespołowi się to udawało a Nielba rzadko gościła pod polem karnym średzkiego zespołu. W 23 minucie Adam Borucki zagrał ze środka pola do wchodzącego ze skrzydła Oskara Kozłowskiego który podciągnął z piłką kilka metrów a będąc w okolicach szesnastego metra zdecydował się na uderzenie które kompletnie zaskoczyło Patryka Łagodzińskiego i Polonia objęła prowadzenie. W 38 minucie Piotr Skrobosiński zagrał długą piłkę do wychodzącego na czystą pozycję Przemysława Brychlika. Ten opanował piłkę i chwilę później posłał ją obok Patryka Łagodzińskiego. Tym samym Polonia prowadziła już 2:0. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza część spotkania.
Po zmianie stron Nielba szybko mogła zdobyć kontaktową bramkę. Z około 11 metra na bramkę Przemysława Frąckowiaka uderzał Tomasz Bzdęga ale pomocną dłoń do naszego bramkarza wyciągnęła poprzeczka bramki na której to uderzenie się zatrzymało. W 55 minucie faulowany w polu karnym Nielby był Paweł Mandrysz i sędzia podyktował rzut karny dla średzkiej ekipy. Do piłki podszedł pewnym w takich sytuacjach Krystian Pawlak i zrobiło się 3:0 dla Polonii. Ta bramka praktycznie zakończyła to spotkanie. Nielba straciła wiarę w korzystny rezultat a poloniści kontrolowali przebieg wydarzeń boiskowych pewnie odliczając czas do końcowego gwizdka sędziego. A po nim rozpoczęła się feta wraz z kibicami i świętowanie czwartego w historii naszego klubu Wielkopolskiego Pucharu Polski.
-
15.06.2021
Wygrana trampkarzy z Nielbą (2006)
W sobotę 12 czerwca swój kolejny mecz ligowy rozegrali trampkarze starsi naszego klubu. Poloniści na własnym terenie podejmowali Nielbę Wągrowiec. Początek spotkania ułożył się po myśli naszego zespołu, który od pierwszego gwizdka arbitra konstruował swoje akcję zarówno w środkowej strefie boiska jak i w bocznych sektorach boiska. W 20 min Jakub Wawroski dał prowadzenie naszej drużynie i wydawać się mogło, że kolejne bramki będą tylko kwestią czasu. Niestety nasi zawodnicy pod bramką przeciwnika byli bardzo nieskuteczni, a w dodatku bramkarz gości w tym dniu kilka razy ratował zespół przed utratą bramki. Do przerwy zatem poloniści schodzili przy prowadzeniu 1-0.























































