OFICJALNY SERWIS KLUBU YOUTUBE

28.10.2014

Polonia drugi raz lepsza od Błękitnych (2004)

W niedzielę zespół orlika starszego wyjechał do Koziegłów na mecz z AP Błękitni II Owińska. Jest to zespół który w rozgrywkach WZPN bierze udział pierwszy raz, dlatego pamiętamy wynik z pierwszego spotkania w Środzie, gdzie poloniści udzielili wtedy zawodnikom z Owińsk srogiej lekcji futbolu. Jednak niedzielne spotkanie nie było już tak łatwe, co prawda to Polonia była stroną przeważającą ale styl w jakim nasz zespół wygrał to spotkanie daje wiele do myślenia.

Początek był wymarzony. Już w 1 minucie spotkania po indywidualnej akcji Adama Krotofila Polonia prowadziła 1:0. Chwilę później bo w 2 minucie było 2:0, a strzelcem bramki był Filip Kaczmarek po podaniu Adama Krotofila. Gospodarze nie mogli przeciwstawić się atakom naszego zespołu czego efektem był faul jednego zawodnika gospodarzy na naszym pomocniku. Rzut wolny zza linii pola karnego na bramkę zamienił Nikodem Dymski, który strzałem w samo okienko bramki przeciwnika nie dał szans bramkarzowi.  Była zaledwie 3 minuta i już 3:0 dla Polonii. Gdy wydawało się że kwestią czasu są kolejne bramki dla Polonii z naszego zespołu uszło jakby powietrze, bardzo ospale wszyscy poruszali się po boisku, nie było wcale ruchu do piłki czy do poszukania sobie dobrej pozycji. Błękitni nie zamierzali wcale się bronić próbowali też przeprowadzić akcję, jednak widać było w tym zespole jeszcze brak tego ogrania ligowego. Należy jednak stwierdzić że od ostatniego spotkania w Środzie razem ze swoim trenerem wykonali dobrą pracę. Dopiero w 23 minucie swoją drugą bramkę w meczu zdobył Filip Kaczmarek, który popisał się solową akcją mijając trzech zawodników z Owińsk oraz bramkarza i dał prowadzenie w meczu 4:0. Do końca pierwszej części nic już się nie wydarzyło a swoich szans na podwyższenie wyniku nie wykorzystali Adam Krotofil, Nikodem Dymski.

W przerwie trener Łukasz Kaczałka motywował jeszcze swoich zawodników aby grali szybciej piłką i wymieniali więcej podań między sobą bo czasami ta gra przypominała bicie głową o mur. Na ten mecz celowo trener nie zabrał ze sobą kilku podstawowych graczy a w zamian za to pojechali zawodnicy, którzy w tym właśnie dniu mieli się pokazać na tle słabszej drużyny. I o to właśnie trener miał pretensję do swoich podopiecznych, że za mało brali gry na siebie, brakowało odwagi w różnych sytuacjach na boisku. W drugiej połowie również poloniści przebywali głównie na połowie Błękitnych, ale z tych akcji nic nie wynikało. Brakowało wykończenia, strzałów z dalszej odległości. Z linii bocznej boiska wyglądało to tak jakby młodzi zawodnicy Polonii lekceważyli rywala. Jedyna bramka padła w 38 minucie ale to też w szczęśliwych okolicznościach dla naszego zespołu, gdyż przy tej bramce pomógł nam bramkarz z Owińsk, który źle złapał piłkę. Po mimo wielu sytuacji po których powinny paść gole wynik do końca nie uległ już zmianie i Polonia wygrała z drugim zespołem Błękitnych Owińska 5:0. Na pewno cieszą zdobyte 3 punkty bo to był najważniejszy cel. Gra na przysłowiowe „zero” z tyłu to również plus tego spotkania. Jednak styl gry i postawa zawodników dały odpowiedź trenerowi na wiele pytań. W tej grupie orlika starszego zrobiła się bardzo ciekawa sytuacja: otóż Lech, który mógł sobie zapewnić pozycję lidera w tej kolejce przegrał w Poznaniu z UKS Śrem i zrównał się punktami z naszym zespołem. 9 listopada w Śremie Polonia zagra swój ostatni a zarazem najważniejszy mecz w tej rundzie od którego wiele będzie zależało. Albowiem jeśli poloniści pokonają UKS, a Lech w ostatniej kolejce wygra planowo z Kadetem to  zakończą rundę z taką samą ilością punktów (obie ekipy mają jeszcze po jednej pauzie). I wtedy będzie się liczył bilans bramkowy, który na tą chwilę lepszy ma Lech Poznań. Ale Polonia zapowiada walkę do samego końca. Wszystkich naszych kibiców już teraz zapraszamy do Śremu w niedzielę 9 listopada na godzinę 14.

Z Błękitnymi Owińska zagrali: F. Łuczak, D. Budziński, D. Boniecki, N. Dymski, F. Kaczmarek, J. Szymczak, A. Krotofil, M. Kluska, W. Stępień, M. Binkowski, K. Kaźmierczak, J. Bzowy, M. Kiciński

Najnowsze aktualności

  • 09.11.2016

    Po kolejne punkty do Szczecina

    Już w piątek 11 listopada poloniści udadzą się do Szczecina, aby zmierzyć się z rezerwami Ekstraklasowej Pogoni. Spotkanie zaplanowane jest co prawda na sobotę, ale z racji wczesnej godziny jego rozegrania sztab szkoleniowy naszego zespołu postanowił jechać już dzień wcześniej, aby piłkarze do meczu przystąpili wypoczęci.

  • 09.11.2016

    Zwycięstwo z Kotwicą Kórnik

    W niedzielę drugi zespół kobiet Polonii Środa udał się na mecz wyjazdowy do Kórnika. Jak się można było spodziewać pojedynki derbowe mają zawsze dodatkowy smaczek i wyzwalają w zawodniczkach niespożyte siły.

  • 09.11.2016

    Na piątkę z Wartą Międzychód (2004)

    W niedzielę 6 listopada chłopcy z rocznika 2004 rozegrali 11 kolejkę ligową. Przeciwnikiem polonistów była Warta Międzychód, która od tego sezonu w I lidze występuję w roli beniaminka. Było to też pierwsze oficjalne spotkanie o punkty pomiędzy tymi zespołami.

  • 08.11.2016

    Drugie miejsce w Łodzi (2008)

    W miniony weekend piątego i szóstego listopada młodzi Poloniści wzięli udział w turnieju Hary Cup 2016 który odbywał się w Łodzi.

  • 08.11.2016

    Dobre zakończenie rundy jesiennej

    W ostatniej jesiennej kolejce rozgrywek II ligi kobiet „Polonia” Środa udała się do sąsiada zza miedzy zespołu Kotwicy Kórnik.

  • 08.11.2016

    Ostre strzelanie Red Boxa (2007)

    W niedziele 6 listopada drużyna rocznika 2007 rozegrała swój ostatni mecz ligowy tej jesieni. Pojechaliśmy do Suchego Lasu zagrać z drużyną Red Box.

  • 07.11.2016

    Z 2:0 do 2:5 (2007)

    W sobotę, 5 listopada poloniści z rocznika 2007 zawitali na kolejny mecz ligowy do Suchego Lasu. Przeciwnikiem naszych piłkarzy była miejscowa drużyna Suchary Suchy Las. 

  • 07.11.2016

    S. Suchomski: Taka jest piłka

    Niestety nie udało się nam w tym spotkaniu wygrać i zainkasować kompletu punktów. Taka jest piłka. Popełniliśmy prosty błąd przy prowadzeniu 1:0 po którym rywale mieli rzut wolny z koło 16 metrów. Drużyna gości miała w swoich szeregach Bartosza Ławę który wie w takich momentach jak i co zrobić. Piłka idealne mu siadła i padła bramka – mówił po meczu z Vinetą trener Polonii Sławomir Suchomski.

SPONSORZY

SPONSORZY
PARTNER PLATINIUM
PARTNER GOLD
PARTNER SILVER
PARTNER PREMIUM
Serwis polonia-sroda.pl wykorzystuje pliki cookies, które umożliwiają i ułatwiają Ci korzystanie z jego zasobów. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij . Jeżeli nie wyrażasz zgody - zmień ustawienia swojej przeglądarki.