11.04.2019
Pokonali Tura (2004)W sobotę do Środy Wlkp. przyjechali piłkarze Tur 1921 Turek, aby ze średzkimi polonistami rozegrać mecz w ramach I ligi wojewódzkiej Trampkarza starszego (rocznik 2004). Jesienią na boisku w Środzie, Polonia rozbiła rywali 9:1 a więc faworytem tego meczu byli poloniści, co widoczne było już od 1 minuty meczu.
Już w 5 minucie po faulu w polu karym na Jakubie Szymczaku, niestety Sebastian Wajszczuk nie wykorzystał karego, ale za to dwie minuty później zrehabilitował się piękną podcinką, lobując bramkarza gości, dając tym samym prowadzenie średzkiej drużynie. Kolejne minuty i kolejne ataki średzkich zawodników. Między innymi po rzucie rożnym, i dobrym uderzeniu, piłka trafia tylko w poprzeczkę. W 12 minucie goście mają już mniej szczęścia postrzale Mikołaja Kani, który z 25 metra, posłał piłkę pod poprzeczkę, a bramkarz mimo wyciągnięcia się jak struna, musiał skapitulować. Wynik 2:0 po niecałym kwadransie i kibice zapewne oczekiwali kolejnych bramek i spodziewali się wyniku dwucyfrowego. Sytuacji do tego było naprawdę sporo, ale skuteczność naszych zawodników zawodziła. Do przerwy wynik nie uległ zmianie i zaledwie z dwubramkowym prowadzeniem, poloniści przystąpili do drugiej części meczu.
W drugiej połowie, mecz bez zmian, aczkolwiek piłkarze z Turku częściej przebywali na połowie zawodników Polonii. Po kontrze w ich wykonaniu w 48 minucie, polonista faulował rywala tuż przez linią swojego pola karnego, za co sędzia podyktował rzut wolny. Celny strzał przy słupku i niespodziewania Tur zmniejsza stratę. Długo nie cieszyli się tą bramką, gdyż w 53 minucie po dobrze wykonanym rzucie rożnym, Robert Rubach strzałem głową wpakował piłkę do bramki gości dając nieco rozluźnienia w szeregach Polonii.
Wynikiem 3:1 kończy się spotkanie pomiędzy Polonią, a Turem Turek i goście mogą cieszyć się z tak niskiego wyroku.
Za tydzień poloniści jadą do Konina gdzie podejmowani będą przez mistrza jesieni, Górnika.
Polonia wystąpiła w składzie: F. Łuczak, D. Baranowski, .Wyparło, J. Szymczak, W. Stepień, R. Rubach, K. Baranowski, H. Kaźmierczak, S. Wajszczuk, M. Kania, W. Pinczak
Sz. Ratajczak, J. Lammel, M. Mikołajczak, N. Dymski, M. Kluska, A. Krotofil, J. Bzowy
Zdjęcia z tego meczu można obejrzeć tutaj.
Najnowsze aktualności
-
29.05.2018
Czas na Świt Skolwin
Przed piłkarzami Polonii Środa kolejne spotkanie ligowe. Tym razem podopieczni Tomasza Dłużyka w czwartek 31 maja podejmować będą na własnym boisku Świt Szczecin, który bije się o awans do drugiej ligi.
-
29.05.2018
Zwycięstwo „Polonii”
W 19 kolejce rozgrywek II ligi kobiet, „Polonia” Środa, podejmowała na własnym boisku drużynę „Orła” Wałcz.
-
28.05.2018
Podział punktów w Zaniemyślu (2007)
W sobotę 26 maja zespół rocznika 2007 prowadzony przez Huberta Błocha rozegrał swój siódmy mecz ligowy w rundzie wiosennej. Tym razem przyszło nam się zmierzyć z drużyną Kłos Zaniemyśl na wyjeździe.
-
28.05.2018
Skończyli rozgrywki na 3 miejscu (2009)
W słoneczne popołudnie podopieczni trener Kamili Wiśniewskiej wybrali się na ostatni już turniej ligowy do Poznania.
-
28.05.2018
Cenna wygrana z Canarinhos (2003)
W niedzielę 27 maja trampkarze starsi podejmowali na własnym boisku rywali ze Skórzewa. Na boisku Canarinhos padł remis 0:0 co zapowiadało zaciętą walkę w meczu w Środzie. Tak faktycznie było- do ostatniej minuty oba zespoły walczyły o pełną pulę.
-
28.05.2018
Kolejne zwycięstwo orlików (2008)
26 maja w sobotnie słoneczne popołudnie na głównej płycie boiska w CSiR swoje kolejne spotkanie rozegrał zespół orlika młodszego z rocznika 2008. Przeciwnikiem była drużyna Poznaniaka Poznań.
-
28.05.2018
Pewne punkty z Avią (2008)
W sobotnie przedpołudnie na orliku przy Lipowej kolejne spotkanie ligowe rozegrali podopieczni trenera Kamila Kudła drużyna orlików młodszych.
-
28.05.2018
Rozgromili Juniora (2007)
W kolejnym ligowym meczu Orlicy starsi, pokonali zespół PSS Junior Koziegłowy. Zwycięstwo było wyjątkowo okazałe. Oba zespoły różniło kilka klas umiejętności. Nasi zawodnicy od początku narzucili bardzo wysokie tempo zdobywając bramki całymi seriami. Do przerwy wynik brzmiał 10:0.























































