18.09.2014
Pewny awans rezerwW czwartek rezerwy Polonii Środa podejmowały na własnym boisku reprezentanta klasy okręgowej Kłos Zaniemyśl. Spotkanie to rozegrane zostało w ramach trzeciej rundy Pucharu Polski na szczeblu okręgu.
Od samego początku spotkania lekką przewagę posiadał zespół Polonii Środa. Już w 3 minucie Dominik Mucha idealnie podał do Konstantego Mikołajczaka, ale strzał napastnika naszego zespołu z około 5 metrów broni bramkarz Kłosa. W 25 minucie z rzutu wolnego z około 25 metrów uderzał Jan Filipiak ale bramkarz Kłosa ponownie był na posterunku parując uderzenie na rzut rożny. W 41 minucie groźnie głowa po rzucie rożnym uderzał Tomasz Leżała ale na nasze szczęście piłka przeleciała minimalnie obok słupka bramki strzeżonej przez Bartosza Kurasiaka. Trzy minuty później z rzutu wolnego z około 18 metrów idealnie uderzył Dominik Mucha i piłka wpadła w samo okienko bramki Kłosa Zaniemyśl. Polonia obejmuje prowadzenie. Chwilę później sędzia główny zakończył pierwszą część spotkania.
Drugą połowę spotkania lepiej rozpoczęli goście. W 53 minucie Paweł Skopek uderzeniem pod poprzeczkę średzkiej bramki doprowadza do remisu. Utrata bramki podrażniła średzki zespół który ruszył do ataków. W 58 minucie na strzał z około 25 metrów zdecydował się Dominik Mucha. Piłka jeszcze trafiła w głowę któregoś z zawodników zmieniając kierunek lotu i wpadła do bramki Kłosa. Cztery minuty później pojedynek sam na sam z bramkarzem Kłosa przegrał Konstanty Mikołajczak i nadal Polonia prowadzi tylko 2:1. W 78 minucie w sytuacji sam na sam nie pomylił się Dominik Mucha i Polonia prowadzi już 3:1. Było to trzecie trafienie tego zawodnika w tym spotkaniu. Pięć minut później Polonia postawiła kropkę nad „i”. W sytuacji sam na sam z bramkarzem Kłosa znalazł się Przemysław Frąckowiak i pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce. Do regulaminowego czasu gry sędzia nie doliczył ani minuty i już siedem minut później Polonia mogła się cieszyć z awansu do czwartej rundy rozgrywek Pucharu Polski.
Polonia Środa wystąpiła w składzie: Kurasiak – Matysiak, Kaźmierski, Frąckowiak, Filipiak J., Filipiak G. (66` Malusiak), Leporowski, Mucha, Olczyk A. (63` Kaźmierczak), Olczyk K. (56` Kmieciak), Mikołajczak (82` Lipiecki).
Najnowsze aktualności
-
08.11.2021
Wygrana z Koziołkiem w Poznaniu (2006)
W niedzielę 7 listopada juniorzy młodsi naszego klubu w ramach 13 kolejki ligowej wybrali się na wyjazdowe spotkanie z Koziołkiem Poznań. Po dobrym i dość emocjonującym meczu nasi zawodnicy pokonali gospodarzy 4-2.
-
08.11.2021
Zwycięstwo w Jarocinie (2005)
W sobotę o godzinie 12:00 zespół juniorów Polonii Środa mierzył się na wyjeździe z zespołem Jaroty Jarocin.
-
08.11.2021
Gra wewnętrzna skrzatów (2015)
Skrzaty Starsze rozegrały w sobotni poranek grę wewnętrzna na boisku CTP1.
-
08.11.2021
Żaki grały w Jarocinie (2014)
W niedzielny poranek zespół Polonii Środa Wlkp. z rocznika 2014 wziął udział w siódmej rundzie Turnieju Żaków Młodszych pod przewodnictwem Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Mecze odbyły się na boiskach trawiastych w Jarocinie.
-
08.11.2021
Turniej w Mosinie (2013)
W sobotni poranek zawodnicy Polonii Środa z rocznika 2013 wzięli udział w ostatnim już jesiennym turnieju Żaków F1 Wielkopolskiego ZPN. Gospodarzem zmagań był zespół Orlik Mosina.
-
08.11.2021
Pewna wygrana w Swarzędzu (2009)
Szóstego listopada rocznik drugi zespół Polonii Środa z rocznika 2009 udał się do Swarzędza by zagrać ostatnią kolejkę III ligi okręgowej.
-
08.11.2021
Pierwsza domowa porażka
W niedzielę 7 listopada piłkarki Polonii Środa podejmowały na własnym boisku zespół Pogoni Tczew. I niestety po raz pierwszy w tej rundzie nasze zawodniczki zeszły z własnego boiska jako pokonane.
-
08.11.2021
Bez bramek w Żerkowie
W niedzielę 7 listopada rezerwy Polonii zmierzyły się w 12 kolejce spotkań z drużyną z Żerkowa. Nasi piłkarze wzmocnieni kilkoma zawodnikami z pierwszej drużyny wydawali się zdecydowanymi faworytami tego spotkania ale niestety po końcowym gwizdku wynik brzmiał 0:0. Z przebiegu meczu niewątpliwie naszej drużynie należało się zwycięstwo, bo mimo iż rywal cofnął się głęboko pod swoją bramkę, to nasi piłkarze stworzyli sobie kilka znakomitych okazji do zdobycia goli. Jednak najczęściej trafiali w dobrze ustawiającego się bramkarza gospodarzy albo w najważniejszym momencie interweniowali obrońcy GKS-u.























































