25.02.2018
Obóz dziewcząt- dzień szóstyW kolejnym dniu zgrupowania „Polonii” Środa, zawodniczki do południa trenowały w hali. Stoczyły cztero-setowy pojedynek w „siatko-nogę”. Lekki poranny trening podyktowany był tym, że po południu czekał dziewczęta trudny pojedynek z II-ligowcem „Bielawianką” Bielawa. Po pierwsze, trudny ze względu na warunki pogodowe (od rana padał śnieg i wiał mocny wiatr, jak się okazało także podczas meczu). Po drugie, kilka zawodniczek nie mogło zagrać w tym meczu ze względu na kontuzje. I wreszcie po trzecie, był to praktycznie ostatni dzień obozu i po zawodniczkach widać oznaki zmęczenia blisko tygodniową, wytężoną pracą.
Mecz w pierwszej połowie w wykonaniu naszego zespołu nie mógł się podobać. Dziewczęta były ociężałe, z opóźnieniem reagowały na wydarzenia na boisku. A rywalki tryskały świeżością, poruszały się sprawniej i to one nadawały ton grze. Wynik 0:2 w pełni oddawał przewagę „Bielawianki”. Jedną bramkę przeciwniczki zdobyły po strzale z akcji, a jedną z rzutu karnego.
Druga połowa, zdecydowanie na korzyść „Polonii” , czego potwierdzeniem były zdobyte dwa gole. Pierwsza bramka to świetny strzał Szukalskiej w „okienko” po szybkiej kontrze i asyście Wojteckiej. Druga bramka to zasługa presji napastniczek „Polonii” i sprytu Wojteckiej. Ta ostatnia przejęła źle wybitą piłkę przez interweniującą daleko od swej bramki, bramkarkę Bielawy. Zdążyła jeszcze ograć jedną z rywalek i z ok. 40 metrów „posłać” ją do pustej bramki przeciwniczek.
Mimo trudnych warunków pogodowych i zmęczenia, polonistki „wykrzesały” z siebie dodatkowe pokłady energii i zepchnęły rywalki do głębokiej defensywy. Szybkimi atakami nękały nieustannie przeciwnika.
W związku z absencją kilku zawodniczek, aby nie odwoływać zaplanowanego meczu, trener „Polonii” Marek Gierałka w porozumieniu z trenerem zaprzyjaźnionej drużyny miejscowego „Piasta”, do składu desygnował dwie zawodniczki właśnie tego klubu.
Były to Magdalena Kapłon i Magdalena Kozioł, zawodniczki trzecio-ligowca. Obie zawodniczki, zresztą tak jak i cała reszta naszej drużyny zaprezentowały się bardzo dobrze zwłaszcza w II połowie, prezentując solidny drugoligowy poziom.
Specjalne podziękowanie zawodniczkom i kierownictwu „Piasta” Nowa Ruda.
Polonia grała w składzie: Napierała- Walkowiak/Forszpaniak, Purgał, Polowczyk, Cichoń L., Wojtecka, Nowicka, Kapłon Magdalena („Piast”), Nowakowska, Kozioł Agnieszka („Piast”), Szukalska.
Najnowsze aktualności
-
30.10.2019
Zatrzymać lidera
Przed piłkarzami Polonii Środa kolejne trudne spotkanie ligowe. Tym razem nasz zespół uda się do Kalisza aby zagrać z obecnym liderem rozgrywek i jednym z głównych kandydatów do awansu – miejscowym KKS-em.
-
30.10.2019
Transmisja z Kalisza
Zapraszamy Was na transmisję z meczu ligowego Polonii Środa z KKS Kalisz. Początek transmisji w sobotę 2 listopada o godzinie 17:50.
-
29.10.2019
Efektowna wygrana w Luboniu (2006)
W niedzielę 27 października swój kolejny mecz ligowy rozegrali trampkarze młodsi naszego klubu. Przeciwnikiem polonistów była Szkoła Futbolu Luboń. Spotkanie zakończyło się wysoką wygraną przez nasz zespół 7-0.
-
28.10.2019
Porażka pomimo prowadzenia (2004)
Późnym niedzielnym popołudniem, juniorzy młodsi z rocznika 2004 wyjechali do Poznania, na mecz rewanżowy z Koiołkiem Poznań. W pierwszym meczu obu druzyn, górą byli poloniści, pokonując poznańskie koziołki 5:3.
Mecz w Poznaniu miał być przełamąc złą passe naszych wychownaków, którzy nie wyrali od trzech spotkań. -
28.10.2019
Pierwsze miejsce młodzików (2008)
W sobotę 26 października br. młodzik rocznik 2008 drugi zespół rozegrał swój ostatni mecz ligowy, a przeciwnikiem była drużyna z Dolska, czyli Zawisza Dolsk.
-
28.10.2019
Podział punktów w Suchym Lesie (2007)
W sobotę o godzinie 9:00 na boiskach CTP odbył się kolejny mecz ligowy Młodzików Starszych. Tym razem poloniści mierzyli się z zespołem Sucharów Suchy Las.
-
28.10.2019
Wrócili bez punktów (2005)
27 października w niedzielne przedpołudnie zespół z rocznika 2005 KS Polonia Środa Wlkp. udał się do Lubonia na mecz ligowy ze SF Luboń. Od początku spotkania mecz toczył się pod dyktando przeciwnika, gdzie naszą postawą nie potrafiliśmy nawiązać równorzędnej walki. Przegrywamy zasłużenie 7:1 po zdobyciu honorowej bramki przez Marcina Kaczmarka w drugiej połowie meczu.
























































