26.10.2015
Minimalna wygrana z Wartą (2005)W piątek 23 października o godzinie 17:00 odbył się kolejny mecz ligowy Orlików Starszych. Podopieczni trenera Fryderyka Haremskiego grali na wyjeździe z zespołem Warty Śrem. W pierwszym spotkaniu obu drużyn Polonia odniosła pewne zwycięstwo 9:4. W rewanżu gospodarze zaprezentowali się dużo lepiej. Jednak po bardzo zaciętej walce Polonia wygrywa kolejny mecz 3:2.
Od pierwszej minuty gra była bardzo wyrównana i toczyła się głównie w środkowej części boiska. Więcej było walki fizycznej niż ładnych składnych akcji. Jednak to Polonia strzela pierwsza bramkę a jej strzelcem jest Jakub Góźdź. Po ładnych zwodzie pakuje piłkę pod poprzeczkę bramki Warty. Gospodarze chcieli jak najszybciej odrobić starty. W pierwszych minutach słabo wyglądała gra obronna naszego zespołu. Dało się zauważyć brak koncentracji oraz komunikacji. Kilka świetnych interwencji zalicza nasz bramkarz Jan Węclewski. Niestety w 15 minucie nie miał szans na obronę mocnego strzału napastnika Warty. Wynik do przerwy 1:1.
W przerwie trener Haremski próbował mobilizować swój zespół i przypomnieć ich bardzo dobrą grę w poprzednich meczach. Rzeczywiście gra Polonii wyglądała trochę lepiej. Kilka ładnych i składnych akcji udało się duetowi Duszczak-Rosiak, co przynosi nam dwie strzelone bramki. Asystentem przy obu był Mateusz Duszczak a strzelcem Mateusz Rosiak. Mimo prowadzenia 3:1 mecz cały czas był nerwowy. Gospodarze nie poddawali się mimo niekorzystnego wyniku. I tak na 5 minut przed końcem gry Warta strzela na 3:2. Do ostatnich sekund na boisku jak i poza nim panowały wielkie emocje jednak ostatecznie Średzianie przywożą cenne trzy punkty i cały czas liczą się w walce o grupę mistrzowską.
W następnej kolejce polonistów czeka mecz sezonu. Do Środy przyjedzie lider grupy UKS Śrem. Miejmy nadzieję że chłopcy pokażą że na swoim terenie nie mają sobie równych i udowodnią że zasługują na grę w grupie mistrzowskiej.
Bramki zdobywali: Mateusz Rosiak x2, Jakub Góźdź jedną.
Polonia wystąpiła w składzie: J.Węclewski, K. Mieloszyński, F. Hoffmann, P. Krajewski, M. Walczak, J. Góźdź, M. Duszczak, M. Rosiak, K. Robak, K. Nowak, P. Lepczyński, F. Grześkowiak.
Najnowsze aktualności
-
08.11.2021
Wygrana z Koziołkiem w Poznaniu (2006)
W niedzielę 7 listopada juniorzy młodsi naszego klubu w ramach 13 kolejki ligowej wybrali się na wyjazdowe spotkanie z Koziołkiem Poznań. Po dobrym i dość emocjonującym meczu nasi zawodnicy pokonali gospodarzy 4-2.
-
08.11.2021
Zwycięstwo w Jarocinie (2005)
W sobotę o godzinie 12:00 zespół juniorów Polonii Środa mierzył się na wyjeździe z zespołem Jaroty Jarocin.
-
08.11.2021
Gra wewnętrzna skrzatów (2015)
Skrzaty Starsze rozegrały w sobotni poranek grę wewnętrzna na boisku CTP1.
-
08.11.2021
Żaki grały w Jarocinie (2014)
W niedzielny poranek zespół Polonii Środa Wlkp. z rocznika 2014 wziął udział w siódmej rundzie Turnieju Żaków Młodszych pod przewodnictwem Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Mecze odbyły się na boiskach trawiastych w Jarocinie.
-
08.11.2021
Turniej w Mosinie (2013)
W sobotni poranek zawodnicy Polonii Środa z rocznika 2013 wzięli udział w ostatnim już jesiennym turnieju Żaków F1 Wielkopolskiego ZPN. Gospodarzem zmagań był zespół Orlik Mosina.
-
08.11.2021
Pewna wygrana w Swarzędzu (2009)
Szóstego listopada rocznik drugi zespół Polonii Środa z rocznika 2009 udał się do Swarzędza by zagrać ostatnią kolejkę III ligi okręgowej.
-
08.11.2021
Pierwsza domowa porażka
W niedzielę 7 listopada piłkarki Polonii Środa podejmowały na własnym boisku zespół Pogoni Tczew. I niestety po raz pierwszy w tej rundzie nasze zawodniczki zeszły z własnego boiska jako pokonane.
-
08.11.2021
Bez bramek w Żerkowie
W niedzielę 7 listopada rezerwy Polonii zmierzyły się w 12 kolejce spotkań z drużyną z Żerkowa. Nasi piłkarze wzmocnieni kilkoma zawodnikami z pierwszej drużyny wydawali się zdecydowanymi faworytami tego spotkania ale niestety po końcowym gwizdku wynik brzmiał 0:0. Z przebiegu meczu niewątpliwie naszej drużynie należało się zwycięstwo, bo mimo iż rywal cofnął się głęboko pod swoją bramkę, to nasi piłkarze stworzyli sobie kilka znakomitych okazji do zdobycia goli. Jednak najczęściej trafiali w dobrze ustawiającego się bramkarza gospodarzy albo w najważniejszym momencie interweniowali obrońcy GKS-u.























































