04.04.2023
Minimalna porażka z Lechem (2009)W rozegranym w sobotę meczu 3 kolejki Ligi Wojewódzkiej grupy 1, trampkarze młodsi Polonii Środa Wielkopolska (rocznik 2009) pechowo ulegli 3:2 zespołowi Lecha Poznań. Bramki dla Polonii strzelał: Kamil Jankowiak.
Początek meczu był prowadzony pod dyktando gospodarzy. Poloniści umiejętnie się bronili, raz po raz groźnie kontratakując. W 27 minucie Lechici wyszli na prowadzenie po golu Borysa Sawały. Kilka chwil później podrażnieni Średzianie uderzyli w poprzeczkę po dobrze rozegranym stałym fragmencie gry. Jednak nie udało się wyrównać i z takim wynikiem obie drużyny udały się na przerwę.
W drugiej części Poloniści wyszli na boisko zdeterminowani do odwrócenia losów meczu. Od tej pory mecz stał się świetnym widowiskiem na wysokiej intensywności. Polonia zaczęła grać z wielką odwagą i charakterem. Efekt przyszedł w postaci bramki wyrównującej w 56 minucie spotkania. Kamil Jankowiak wykorzystał podanie Antoniego Staszaka i wpakował piłkę do bramki. Od tej pory zaczęła się gra na wyniszczenie. Akcja za akcję. To, że to nie koniec strzelania graniczyło z pewnością. W 61 minucie Borys Sawała ponownie wyprowadził Lechitów na prowadzenie, ale już po minucie Poloniści odpowiedzieli swoim trafieniem dającym remis. Bramkę zdobył znów Kamil Jankowiak wykorzystując tym razem podanie Stanisława Solarskiego. Intensywność meczu była cały czas bardzo wysoka. W 69 minucie Lechici wyprowadzili zabójczą kontrę, która dała im trzecią bramkę. Polonia do samego końca walczyła o punkty, przejmując inicjatywę, ale kradnąca czas drużyna z Poznania nie dała już sobie strzelić kolejnego gola. Wynik meczu 3:2 dla gospodarzy jednakże było to widowisko , które pokazuje, że nasza drużyna ma charakter i będzie walczyć nawet z najlepszymi drużynami w tym kraju.
W kolejnym meczu Poloniści podejmą na własnym terenie Wartę Poznań. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 10:00 na murawie Nowego Stadionu Średzkiego, przy ul. Sportowej 12..
Polonia: Bartłomiej Wiczyński - Mikołaj Rauhut, Filip Wojciechowski, Stanisław Wieliński, - Miłosz Gauza, Antoni Łukaszewski, Jakub Sawuć, Maksymilian Roszkiewicz, - Eryk Popis, Stanisław Korzeniewski - Kamil Jankowiak.
Ponadto zagrali: Marcel Kuźniewski, Dawid Gołębiak, Maksymilian Roszkiewicz, Antoni Staszak, Wiktor Rozwora.
Najnowsze aktualności
-
24.05.2017
Nabór do Akademii Piłkarskiej
W czerwcu w naszej Akademii Piłkarskiej odbędą się dodatkowe nabory do grup młodzieżowych.
-
24.05.2017
O wygranej zadecydowała druga połowa (2004)
W minioną niedzielę zespół młodzika starszego rozegrał kolejne spotkanie rewanżowe w lidze. Poloniści zmierzyli się z drużyną zajmującą 4 lokatę w grupie mistrzowskiej – UKS AP Reissa Poznań.
-
24.05.2017
Pierwsza wyjazdowa porażka
W sobotnie popołudnie rezerwy średzkiej Polonii udały się do Kamionek na hitowe spotkanie z tamtejszą Avią.
-
23.05.2017
2000, 2009, 2015, 2016 - 4 puchary Polonii
Średzka Polonia ma na swoim koncie cztery triumfy w okręgowym Pucharze Polski. W środę nasi piłkarze staną przed szansą by do tego dorobku dołożyć kolejne zwycięstwo. Po raz pierwszy poloniści unieśli puchar w górę w 2000 roku. Ten wyczyn powtórzyli dziewięć lat później, a następnie w 2015 i 2016. Jak do tego dochodziło? Zapraszamy do lektury.
-
23.05.2017
Gramy o piąty Puchar Polski!
Przed szansą na zdobycie piątego w historii Puchar Polski okręgu poznańskiego staną piłkarze Polonii Środa Wielkopolska. W środowe popołudnie średzianie zagrają na wyjeździe z Tarnovią Tarnowo Podgórne.
-
23.05.2017
Żaki Polonii w czwórce (2008)
W piątek 19 maja żaki zagrały swój ostatni turniej, w którym walczyły o awans do najlepszej czwórki w okręgu poznańskim.
-
23.05.2017
Bez punktów z Vitcovią (2005)
W dniu 21 maja 2017 roku na boisku w Środzie Wlkp. druga drużyna Polonii Środa rocznika 2005 rozegrała mecz Vitcovię Witkowo.
-
23.05.2017
Nie dali szans Przemysławowi (2005)
W sobotę 20 maja odbył się kolejny mecz Młodzików Młodszych. Tym razem rywalem podopiecznych trenera Fryderyka Haremskiego był zespół Przemysława Poznań. Mecz od początku do końca był pod kontrolą Średzian, a wynik 7:2 mówi sam za siebie.
























































