OFICJALNY SERWIS KLUBU YOUTUBE

06.08.2011

Kłos Zaniemyśl rozgromiony

W drugim sobotnim meczu towarzyskim w zespole Polonii wystąpili głownie zawodnicy nie mieszczący się w pierwszym składzie naszej drużyny. Zmiennicy nie zawiedli i niespodziewanie bardzo łatwo poradzili sobie z Kłosem Zaniemyśl, wygrywając 7:1.

Spotkanie odbyło się na boisku w Zielnikach.

Już w drugiej minucie Poloniści objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Jakuba Wiśniewskiego piłkę do własnej bramki skierował jeden z obrońców Kłosa.

W 11. minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Michał Stańczyk, ale naciskany przez obrońców uderzył prosto w bramkarza.

Siedem minut później goście oddali pierwszy strzał na bramkę średzian, który z dużą łatwością obronił Robert Reszka. Po chwili, tym razem z daleka ponownie sprawdzili czujność naszego bramkarza.

W 21. minucie padła druga bramka dla Polonii. Michał Stańczyk po podaniu Marcina Falgiera znalazł się w sytuacji jeden na jeden, minął golkipera i posłał piłkę do pustej bramki.

Dwie minuty później Michał Stańczyk mógł zdobyć kolejnego gola, ale z 5. metrów strzelił obok słupka.

W 33. minucie popisał się Robert Reszka broniąc w sytuacji sam na sam.

Po dwóch minutach było już 3:0. Bezpośrednio z rzutu wolnego bramkarza pokonał Michał Stańczyk.

Jeszcze przed przerwą błysną ponownie Michał Stańczyk, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem zdobył czwartą bramkę.

Tak więc do przerwy Poloniści prowadzili już 4:0. Nasi piłkarze przez cały czas kontrolowali przebieg meczu, będąc zespołem wyraźnie lepszym.

Po wznowieniu gry przebieg spotkania nie zmienił się, Polonia cały czas była stroną przeważającą.

W 55. minucie doszło do niecodziennej sytuacji. Za Jakuba Wiśniewskiego wszedł rezerwowy bramkarz Damian Matela i już cztery minuty później znalazł się przed golkipera Kłosa i niczym rasowy napastnik miął go i posłał piłkę do pustej bramki.

W 65. minucie padła szósta bramka dla średzian. Ładnym rajdem z lewej strony boiska popisał się Łukasz Ratajczak, który po minięciu bramkarza, dośrodkował piłkę w pole karne wprost na głowę Michała Stańczyka, a ten skierował już ją tylko do bramki.

Trzynaście minut później po asyście Michała Stańczyka Damian Ludwiczak zdobył siódmego gola dla naszego zespołu.

Po tym golu zawodnicy Kłosa przeprowadzili akcję, po której Kosiński strzelił honorową bramkę.

Jeszcze przed końcem Michał Stańczyk oraz Damian Matela znaleźli się w sytuacji sam na sam ale obaj trafiali prosto w bramkarza.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem naszego zespołu 7:1. Instynktem strzeleckim błysnął Michała Stańczyk, który zdobył cztery bramki. Mamy nadzieję że w meczach ligowych również będzie taki skuteczny.

Polonia: Reszka - Okninski, Ratajczak, Ludwiczak, Matysiak, Wiśniewski (55' Matela), Maleszka, Pluciński, Stańczyk, Nowicki, Falgier

Kłos: Kuchnicki (Szymkowiak) - Kolański, R. Pankowski, Leżała, Werner, Urbas, Błaszczyk (Stańczyk), Strojny (Nowak), Lepczyński (M. Pankowski), Kosiński, Skopek

Zdjecia z tego spotkania można obejrzeć tu.

Najnowsze aktualności

  • 04.11.2019

    Zwycięstwo z Polonią Leszno (2003)

    W niedzielę 03.11.2019 o godz. 11.00. na boisku w Środzie Wlkp. drużyna juniora młodszego rozegrała kolejne spotkanie o mistrzostwo Ligi Wojewódzkiej Juniora B1 z zespołem Polonii Leszno. Mecz zakończył się zwycięstwem Polonii 3-1. Bramki dla Polonii strzelali: Igor Motyl - 2, Eryk Radziejewski - 1.

  • 04.11.2019

    Hokejowy wynik orlików (2010)

    W sobotę 2 listopada przedostatnia kolejkę rozegrał zespół orlika młodszego naszego klubu.

  • 04.11.2019

    Udane zakończenie orlików (2010)

    2 listopada br. drużyna orlika młodszego 2010 rocznik drugi zespół rozegrał ostatnie spotkanie ligowe, a przeciwnikiem była drużyna Warty Śrem.

  • 04.11.2019

    Rozgromieni przez Polonię (2001/02)

    W niedzielne południe juniorzy starsi podejmowali na własnym boisku rówieśników z Leszna. Po środowym, dobrym meczu i zwycięstwie w Kościanie, niestety tym razem wypadli bardzo słabo. Na pewno wpływ na taki wynik miał przede wszystkim brak aż siedmiu podstawowych zawodników , którzy dzień wcześniej zagrali w drużynie rezerw i nie mogli pomóc swoim kolegom. Niestety ich zmiennicy w tym dniu byli słabo dysponowani,  popełniali mnóstwo niewymuszonych błędów , które  skrupulatnie wykorzystali ich przeciwnicy. Muszą jeszcze więcej pracować, aby zrównać się poziomem ze swoimi kolegami i być  w każdej chwili gotowym do podjęcia walki z najlepszymi w lidze.

  • 04.11.2019

    Kolejna porażka rezerw

    W sobotę 2 listopada drużyna rezerw w kolejnym ligowym meczu zmierzyła się w Kobylnicy z miejscowym Piastem. Nasz młody zespół dobrze rozpoczął spotkanie, dobrze grał piłką ale niestety w 13 min. stracił przypadkową bramkę.  Nie zmieniło to ich sposobu prowadzenia gry, nadal dłużej byli przy piłce brakowało im skuteczności. Na domiar złego rywale w 36 min. przeprowadzili zabójczą kontrę , którą zamienili na bramkę. Na szczęście B. Włodarczak 4 min. później po ładnej akcji zdobył kontaktową bramkę i wlał nadzieję w serca swoich kolegów.

  • 02.11.2019

    Pechowa porażka w Kaliszu

    W kolejnym meczu ligowym przetrzebiona kontuzjami i pauzami za nadmiar żółtych kartek Polonia Środa udała się do Kalisza aby zmierzyć się z jednym z głównych kandydatów do awansu – miejscowym KKS-em.

  • 31.10.2019

    Trzy punkty z Kościana (2001/02)

    W znakomitych nastrojach wracali z Kościana nasi juniorzy starsi, którzy po dobrym spotkaniu pokonali miejscową Obrę 3 : 1.

  • 31.10.2019

    Grają poloniści

    Przed nami kolejny weekend w którym swoje mecze rozegrają zespoły Akademii Piłkarskiej Polonii Środa. W sumie odbędzie się 11 spotkań. Pięć meczy zostanie rozegranych na boiskach  w Środzie Wlkp., a sześć spotkań odbędzie się na boiskach rywali.

SPONSORZY

SPONSORZY
PARTNER PLATINIUM
PARTNER GOLD
PARTNER SILVER
PARTNER PREMIUM
Serwis polonia-sroda.pl wykorzystuje pliki cookies, które umożliwiają i ułatwiają Ci korzystanie z jego zasobów. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij . Jeżeli nie wyrażasz zgody - zmień ustawienia swojej przeglądarki.