10.09.2016
Jeden punkt z KleczewaW meczu szóstej kolejki III ligi Polonia Środa zremisowała w Kleczewie z tamtejszym Sokołem 1:1 (1:1).
Pierwsza część spotkania była bardzo wyrównana a groźnych sytuacji bramkowych nie było zbyt wiele. W 21 minucie Łukasz Cichos znalazł się w sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem ale górą był Adam Biba wybijając piłkę na rzut rożny. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego jednego z zawodników Sokoła piłkę piąstkuje nasz bramkarz. Ta niestety spada wprost pod nogi Jakuba Dębowskiego który ładnym strzałem po zmieni wyprowadza swój zespół na prowadzenie. Polonia wyrównała pięć minut później za sprawą Krzysztofa Bartoszaka. Z rzutu rożnego piłkę dośrodkowywał Damian Buczma, głową zgrał ją Krystian Pawlak. Futbolówka trafiła do Krzysztofa Bartoszaka który z bliska posłał piłkę do bramki rywali. W pierwszej połowie kibice więcej bramek już nie obejrzeli i na przerwę oba zespoły schodziły przy remisie 1:1.
Po zmianie stron oba zespoły mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W 53 minucie bokiem boiska przedarł się Aleksander Gieczela ale jego strzał trafił w poprzeczkę. Minutę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Damiana Buczmy głową uderzał Radosław Barabasz a piłka trafiła tylko w słupek bramki rywali. W 68 minucie kolejną dobrą interwencją popisał się Adam Biba wychodząc zwycięsko z pojedynku sam na sam z jednym z zawodników Sokoła. W 87 minucie po błędzie naszej defensywy Adam Biba fauluje w polu karnym szarżującego zawodnika Sokoła i sędzia dyktuje rzut karny dla gospodarzy. Do piłki podszedł Sebastian Śmiałek ale nasz bramkarz wyczuł intencje strzelca i obronił to uderzenie. W doliczonym czasie gry ponownie na wysokości zadania stanął nasz bramkarz który pewnie obronił groźny strzał rywali z bliska. Ostatecznie Polonia remisuje 1:1 i wywozi z Kleczewa jeden punkt.
Polonia Środa wystąpiła w składzie: Biba – Barabasz, Otuszewski, Buczma, Jurga, Giczela (77` Stańczyk), Wolkiewicz (60` Borucki), Roszak, Pawlak (70` Solarek), Gajda (60` Świątek), Bartoszak.
Sokół Kleczew wystąpił w składzie: Szczepankiewicz – Patrzykąt, Widelski, Jędras (52` Antosik), Andrzejewski, Koziorowski (33` Bajerski (74` Babiarz)), Śmiałek, Kowalczuk, Kędziora, Dębowski, Cichos (66` Koziorowski M).
Najnowsze aktualności
-
09.11.2016
Po kolejne punkty do Szczecina
Już w piątek 11 listopada poloniści udadzą się do Szczecina, aby zmierzyć się z rezerwami Ekstraklasowej Pogoni. Spotkanie zaplanowane jest co prawda na sobotę, ale z racji wczesnej godziny jego rozegrania sztab szkoleniowy naszego zespołu postanowił jechać już dzień wcześniej, aby piłkarze do meczu przystąpili wypoczęci.
-
09.11.2016
Zwycięstwo z Kotwicą Kórnik
W niedzielę drugi zespół kobiet Polonii Środa udał się na mecz wyjazdowy do Kórnika. Jak się można było spodziewać pojedynki derbowe mają zawsze dodatkowy smaczek i wyzwalają w zawodniczkach niespożyte siły.
-
09.11.2016
Na piątkę z Wartą Międzychód (2004)
W niedzielę 6 listopada chłopcy z rocznika 2004 rozegrali 11 kolejkę ligową. Przeciwnikiem polonistów była Warta Międzychód, która od tego sezonu w I lidze występuję w roli beniaminka. Było to też pierwsze oficjalne spotkanie o punkty pomiędzy tymi zespołami.
-
08.11.2016
Drugie miejsce w Łodzi (2008)
W miniony weekend piątego i szóstego listopada młodzi Poloniści wzięli udział w turnieju Hary Cup 2016 który odbywał się w Łodzi.
-
08.11.2016
Dobre zakończenie rundy jesiennej
W ostatniej jesiennej kolejce rozgrywek II ligi kobiet „Polonia” Środa udała się do sąsiada zza miedzy zespołu Kotwicy Kórnik.
-
08.11.2016
Ostre strzelanie Red Boxa (2007)
W niedziele 6 listopada drużyna rocznika 2007 rozegrała swój ostatni mecz ligowy tej jesieni. Pojechaliśmy do Suchego Lasu zagrać z drużyną Red Box.
-
07.11.2016
Z 2:0 do 2:5 (2007)
W sobotę, 5 listopada poloniści z rocznika 2007 zawitali na kolejny mecz ligowy do Suchego Lasu. Przeciwnikiem naszych piłkarzy była miejscowa drużyna Suchary Suchy Las.
-
07.11.2016
S. Suchomski: Taka jest piłka
Niestety nie udało się nam w tym spotkaniu wygrać i zainkasować kompletu punktów. Taka jest piłka. Popełniliśmy prosty błąd przy prowadzeniu 1:0 po którym rywale mieli rzut wolny z koło 16 metrów. Drużyna gości miała w swoich szeregach Bartosza Ławę który wie w takich momentach jak i co zrobić. Piłka idealne mu siadła i padła bramka – mówił po meczu z Vinetą trener Polonii Sławomir Suchomski.





















































