26.03.2016
Jarota pokonanaW meczu 19 kolejki III ligi Polonia Środa pokonała na własnym boisku Jarotę Jarocin 1:0 (0:0).
W pierwszej połowie spotkania przewaga leżała po stronie gości którzy częściej byli przy piłce ale żaden z zespołów nie stworzył sobie stuprocentowej sytuacji do strzelenia bramki. Poloniści groźni byli szczególnie ze stałych fragmentów gry i szybkich kontrataków jakie wyprowadzali. W 15 minucie z rzutu wolnego z około 30 metrów uderzał Krzysztof Bartoszak ale piłka poszybowała obok bramki rywali. cztery minuty później po dośrodkowaniu Mateusza Plucińskiego zakotłowało się na piątym metrze bramki rywali ale żadnemu z polonistów nie udało się wepchnąć piłki do bramki i nadal był bezbramkowy remis. W 29 minucie z rzutu wolnego tym razem uderzał Radosław Barabasz ale i tym razem piłka przeleciała obok bramki. W samej końcówce pierwszej połowy groźnie w pole karne piłkę dośrodkowywał Michał Stańczyk ale tym razem na posterunku był bramkarz. Do przerwy mamy więc bezbramkowy remis.
Po zmianie stron optyczną przewagę osiągnął zespół Polonii. To poloniści byli częściej przy piłce i stwarzali coraz groźniejsze sytuacje bramkowe. W 58 minucie bardo dobre uderzenie z rzutu wolnego Radosława Barabasza bramkarz Jaroty z trudem przenosi nad poprzeczką. Kluczowa dla losów spotkania okazała się 60 minuta. Wtedy to na boisku pojawił się Łukasz Przybyłek. Już cztery minuty później średzki pomocnik popisał się fantastycznym podaniem w pole karne a tam formalności dopełnił Aleksander Giczela pakując piłkę do bramki gości. Polonia obejmuje prowadzenie którego jak się potem okazało nasz zespół nie oddał do końca spotkania. Jarota dopiero w samej końcówce ruszyła do zdecydowanych ataków. Jednak średzka defensywa nie popełniła błędów i to poloniści mogli się cieszyć z trzech punktów.
Polonia Środa wystąpiła w składzie: Lis – Grzelak, P. Przybyłek, Pluciński, Barabasz, Jurga, Solarek, Giczela (74` A. Olczyk), Stańczyk (65` Buczma), Bartoszak (84` Fontowicz), Pawlak (60` Ł. Przybyłek).
Jarota Jarocin wystąpiła w składzie: Szulc – Antkowiak, Czabański, Garbarek, Kiełb (77` Czapliński), Kopeć, Ludwiczak (82` Dolata), Pacyński, Piróg, Płaneta (69` Marciniak), Skokowski.
Najnowsze aktualności
-
09.11.2016
Po kolejne punkty do Szczecina
Już w piątek 11 listopada poloniści udadzą się do Szczecina, aby zmierzyć się z rezerwami Ekstraklasowej Pogoni. Spotkanie zaplanowane jest co prawda na sobotę, ale z racji wczesnej godziny jego rozegrania sztab szkoleniowy naszego zespołu postanowił jechać już dzień wcześniej, aby piłkarze do meczu przystąpili wypoczęci.
-
09.11.2016
Zwycięstwo z Kotwicą Kórnik
W niedzielę drugi zespół kobiet Polonii Środa udał się na mecz wyjazdowy do Kórnika. Jak się można było spodziewać pojedynki derbowe mają zawsze dodatkowy smaczek i wyzwalają w zawodniczkach niespożyte siły.
-
09.11.2016
Na piątkę z Wartą Międzychód (2004)
W niedzielę 6 listopada chłopcy z rocznika 2004 rozegrali 11 kolejkę ligową. Przeciwnikiem polonistów była Warta Międzychód, która od tego sezonu w I lidze występuję w roli beniaminka. Było to też pierwsze oficjalne spotkanie o punkty pomiędzy tymi zespołami.
-
08.11.2016
Drugie miejsce w Łodzi (2008)
W miniony weekend piątego i szóstego listopada młodzi Poloniści wzięli udział w turnieju Hary Cup 2016 który odbywał się w Łodzi.
-
08.11.2016
Dobre zakończenie rundy jesiennej
W ostatniej jesiennej kolejce rozgrywek II ligi kobiet „Polonia” Środa udała się do sąsiada zza miedzy zespołu Kotwicy Kórnik.
-
08.11.2016
Ostre strzelanie Red Boxa (2007)
W niedziele 6 listopada drużyna rocznika 2007 rozegrała swój ostatni mecz ligowy tej jesieni. Pojechaliśmy do Suchego Lasu zagrać z drużyną Red Box.
-
07.11.2016
Z 2:0 do 2:5 (2007)
W sobotę, 5 listopada poloniści z rocznika 2007 zawitali na kolejny mecz ligowy do Suchego Lasu. Przeciwnikiem naszych piłkarzy była miejscowa drużyna Suchary Suchy Las.
-
07.11.2016
S. Suchomski: Taka jest piłka
Niestety nie udało się nam w tym spotkaniu wygrać i zainkasować kompletu punktów. Taka jest piłka. Popełniliśmy prosty błąd przy prowadzeniu 1:0 po którym rywale mieli rzut wolny z koło 16 metrów. Drużyna gości miała w swoich szeregach Bartosza Ławę który wie w takich momentach jak i co zrobić. Piłka idealne mu siadła i padła bramka – mówił po meczu z Vinetą trener Polonii Sławomir Suchomski.





















































