26.10.2020
Hokejowy wynik juniorów (2005)W sobotę po dwu tygodniowej przerwie do gry wrócili juniorzy młodsi Polonii Środa z rocznika 2005. W kolejnym spotkaniu podopieczni Przemysława Łoniewskiego podejmowali u siebie zespół Victorii Wysogotowo.
Mecz otwieramy już w 6 minucie gdy po strzale M.Duszczaka pierwszy do wypuszczonej piłki dobiegł T.Kapturek i mamy 1:0 . 19, 22 i 39 minuta to już popis M.Rosiaka który zdobywa wszystkie 3 bramki. 43 minuta to dekoncentracja i utrata bramki z rzutu wolnego. Tym samym po pierwszej połowie schodzimy prowadząc 4:1.
Strzelanie w drugiej połowie rozpoczął ten który je zakończył w pierwszej połowie czyli M.Rosiak który w 54 min. wykorzystuje świetne podanie M.Kaczmarka. W 66 minucie gołą z rzutu rożnego zdobywa A.Olejniczak. 72 minuta to bramka M.Duszczaka który rozpoczął serię bramek. 73 minuta rzut wolny na bramkę zamienia M.Kaczmarek. 75 min. Gol M.Duszczaka po asyście P.Lepczyńskiego. 75 min. to nasza dekoncentracja i tracimy bramkę na 9:2.W 77 minucie pada kolejny gol autorstwa M.Rosiaka . W 78 min znowu tracimy bramkę. W 88 minucie ostatnią bramkę po najładniejszej akcji meczu zdobywa M.Rosiak po asyście M.Kaczmarka . Ostatecznie Polonia wygrywa z Victorią 11:3. Cieszą zdobyte bramki i dążenie do kolejnych, jednak bolą stracone bramki, jest to rzecz nad którą na pewno będziemy pracować.
Polonia Środa wystąpiła w składzie: O.Browarny(GK), M.Michalski, M.Trzeciak, A.Olejniczak, F.Hoffmann, M.Wawrowski, M.Duszczak, M.Kaczmarek, P.Lepczyński, M.Rosiak, T.Kapturek oraz Wiktor Stratyński który nie zagrał z powodu urazu nabawionego podczas rozgrzewki .
Najnowsze aktualności
-
23.04.2011
WLJS: Swietny mecz z nieuznaną bramką
W Wielki Czwartek na boisku w Środzie o godz. 18.00 juniorzy starsi rozegrali kolejny mecz ligowy. Przeciwnikiem naszych zawodników była Warta Poznań, która ciągle walczy o wygranie Wielkopolskiej Ligi. Pojedynek był bardzo ciekawy oraz zacięty, ale to jednak Warciarze okazali się minimalnie lepsi pokonując Polonistów 2:1. Należy także dodać iż wynik meczu mógłby być inny gdyby sędzia spotkania uznał w 36 minucie prawidłową zdobytą bramkę dla Średzian.






















































