21.02.2018
Grali w Polonii – Maciej KononowiczRozpoczynamy nowy cykl “Grali w Polonii” w którym przypominamy sylwetki zawodników występujących przed laty w barwach Naszego Klubu. Na pierwszy ogień idzie Maciej Kononowicz.
Urodzony 18 marca 1988 w Świebodzinie pierwsze piłkarskie kroki stawiał w barwach Sprotavii Szprotawa z której trafił do UKP Zielona Góra, a następnie do Amiki Wronki. Po połączeniu Amiki i Lecha Poznań w sezonie 2006/2007 drużyna rezerw klubu stała się pierwszym zespołem. Wówczas Maciej w ekipie prowadzonej przez trenera Mariana Kurowskiego zdobył swoje pierwsze bramki na trzecioligowych boiskach. W sumie zawodnik występujący jako pomocnik lub napastnik zdobył trzy bramki. Po zakończeniu kampanii 2006/2008 Amica wycofała się z trzecioligowych rozgrywek, a Kononowicz trafił do poznańskiego Lecha. W Ekstraklasie zadebiutował 3 listopada 2007 roku w wyjazdowym meczu z Jagiellonią Białystok. Nie obyło się wówczas bez złośliwości ze strony kibiców. - Gdy tylko spiker wyczytał przed meczem nazwisko Kononowicza część miejscowych kibiców nie mogła powstrzymać się od śmiechu. Skojarzyli nazwisko Macieja z działaczem politycznym, Krzysztofem Kononowiczem, który zasłynął przemówieniem opublikowanym na Youtube. Oczywiście obydwaj Panowie nie mają ze sobą nic wspólnego.
Dla Lecha zagrał tylko w dwóch meczach Ekstraklasy nie zdobywając bramki. Był zawodnikiem “Kolejorza” do 2009 roku. Latem 2010 podpisał kontrakt z trzecioligowym wówczas Chrobrym Głogów z którego trafił po rundzie jesiennej do występujących w drugiej lidze Czarnych Żagań. Łącznie przez dwie rundy zagrał w 32 meczach zdobywając 5 bramek. Przed rundą wiosenną trafił do Polonii. Do Środy Wlkp. ściągnął go ówczesny duet trenerski Jacek Nowaczyk - Tomasz Bekas. Natomiast obecny asystent Tomasza Dłużyka w pierwszym zespole naszego klubu, Marcin Duchała miał okazję grać z Maciejem w tamtej drużynie. - Pamiętam go jako zawodnika z nienaganną techniką. Widać było doświadczenie wyniesione z czasów Lecha. - mówi “Duchu”. - Całkiem dobrze prowadził piłkę nie przeszkadzała mu. Najczęściej występował w środku drugiej linii jako ofensywny zawodnik. - dodaje.
Maciej Kononowicz na trzecioligowych boiskach w średzkich barwach zadebiutował 17 marca 2012 roku w wyjazdowym meczu z Górnikiem Konin. Zagrał pełne dziewięćdziesiąt minut, a poloniści przegrali wówczas 1:2. Tydzień później mógł cieszyć się z pierwszego gola. Polonia wygrała 3:0, a Maciej ustalił wynik meczu strzelając gola z rzutu karnego. Kampanię 2011/2012 zakończył z dorobkiem 3 bramek w 12 meczach. Od 1 czerwca 2012 miał okazję ponownie współpracować z Marianem Kurowskim, który przed laty trenował go w Amice Wronki. Pierwszy mecz kolejnego sezonu nie był dla niego zbyt udany. W wyjazdowym starciu z Ostrovią 1909 Ostrów Wlkp. Kononowicz nie wykorzystał rzutu karnego. Poloniści przegrali wtedy 0:1. Na pierwszą bramkę w sezonie czekał do 9 września. Wówczas pokonał goalkeepera Wdy Świecie, a nasz zespół zwyciężył 2:1. Tydzień później Polonia efektownie pokonała Piasta Kobylin 6:0, a bohater naszego tekstu dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Ostatniego jak się później okazało gola strzelił w wyjazdowym meczu z Unią Swarzędz (4:1 dla średzian przyp.).
Zimą przeniósł się do ligowego rywala Polonii, wspomnianej Unii Swarzędz, gdzie w 13 meczach zanotował 6 trafień. Kolejnymi przystankami w jego piłkarskiej przygodzie były UKP Zielona Góra oraz pierwszoligowa Sandecja Nowy Sącz. W żadnym z tych klubów nie rozwinął jednak skrzydeł. Jego ostatnim klubem w sezonie 2014/2015 była występująca wówczas w III lidze Formacja Port 2000 Mostki.
Łącznie dla Polonii zagrał w 26 meczach ligowych strzelając 7 bramek.
Najnowsze aktualności
-
17.06.2015
Finał pucharu na zdjęciach
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z meczu finału Wielkopolskiego Pucharu Polski w którym KKS Włókniarz Kalisz pokonał Nielbę Wągrowiec 2:0. Autorem zdjęć jest Czesław Kościelski.
-
17.06.2015
KKS Włókniarz Kalisz z pucharem
W meczu finału Wielkopolskiego Pucharu Polski KKS Włókniarz Kalisz pokonał na boisku w Środzie Wielkopolskiej Nielbę Wągrowiec 2:0 (2:0). Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Krzysztofa Pawlaka zagrają w rundzie wstępnej Pucharu Polski gdzie ich rywalem będzie zespół Wisły Puławy.
-
16.06.2015
Skromnie ale zasłużenie (2003)
Dość nietypowo, bo w poniedziałek 15 czerwca piłkarzom średzkiej Polonii rocznika 2003, przyszło wyjechać do Szamotuł na przedostatni mecz tego sezonu z tamtejszą drużyną SPN. Przed tym meczem poloniści zajmowali drugą lokatę w tabeli i aby utrzymać do końca wicelidera, musieli wygrać poniedziałkowe spotkanie jak i ostatni mecz, który odbędzie się 19 czerwca w Środzie.
-
16.06.2015
Wielkopolski finał w Środzie Wlkp.
Już w najbliższą środę 17 czerwca na średzkim stadionie odbędzie się finał Wielkopolskiego Pucharu Polski. Naprzeciwko siebie staną jedenastki Nielby Wągrowiec i KKS-u Kalisz. Zwycięzca tego spotkania zdobędzie Wielkopolski Puchar Polski, otrzyma prawo gry w ogólnopolskich rozgrywkach pucharowych w sezonie 2015/16 a na konto Klubu wpłynie 30 tyś złotych.
-
16.06.2015
Minimalna przegrana na koniec sezonu (2004)
W minioną niedzielę orliki starsze naszego klubu zagrały swój ostatni mecz ligowy w sezonie 2014/2015 a przeciwnikiem polonistów była Akademia Futbolu Orły Komorniki. W pierwszym meczu w Środzie lepsza była Polonia wygrywając 3-1.
-
15.06.2015
Nie sprostali Avii (2005)
W sobotę 13 czerwca odbył się ostatni w tym sezonie mecz Orlików Młodszych. Podopieczni trenera Fryderyka Haremskiego udali się na mecz wyjazdowy do Kamionek a ich rywalem był zespół miejscowej Avii. W pierwszym meczu obu drużyn padł remis 1:1. W tym bardzo ważnym dla układu tabeli meczu Avia pokonała Polonię po bardzo emocjonującym i wyrównanym spotkaniu 3:2.
-
15.06.2015
Rozgromili rywala (2000/01)
W sobotę 13 czerwca trampkarze starsi rozgrywali ostatni mecz obecnego sezonu. Tym razem podejmowali na własnym boisku rywali z Manieczek i w tej konfrontacji należeli do zdecydowanych faworytów.
-
13.06.2015
Pewna wygrana z Kłosem (2001/02)
W sobotę 13 czerwca, w ramach ostatniej kolejki obecnego sezonu, trampkarze młodsi podejmowali na własnym boisku zaniemyskiego Kłosa.






















































