OFICJALNY SERWIS KLUBU YOUTUBE

25.10.2015

Dwa oblicza meczu

Po środowej porażce w rozgrywkach Pucharu Polski, dziewczęta II- ligowej „Polonii” w  niedzielne popołudnie podejmowały czwartą drużynę w tabeli -GSS Grodzisk Wielkopolski. Przed tym meczem rywalki miały 4 pkt. straty do naszego zespołu, który zajmuje drugie miejsce i bardzo chciały różnicę tę zniwelować.

Przebieg  pierwszej połowy zdawał się realizację tego planu potwierdzać. Wcześnie, bo już w 4 minucie zdobyta bramka dla gości „podcięła” skrzydła polonistkom. Po szybkiej kontrze, pomocniczka z Grodziska świetnie podała do nie upilnowanej napastniczki. Ta spokojnie przyjęła piłkę na klatkę piersiową i strzałem po ziemi z 13 metrów ulokowała piłkę w bramce. (0:1)!  Przez około 30 minut lepiej prezentowały się piłkarki z Grodziska. Miejscowe były mało aktywne. Z pewnością  odczuwały trudy środowego, finałowego pojedynku w  pucharze z Medykiem Konin. Mimo to „Polonia” dwukrotnie była bliska wyrównania za sprawą Agaty Ratajczak . W 16 minucie centymetrów zabrakło aby pomocniczka miejscowych z bliska wepchnęła piłkę do bramki po świetnym podaniu Julki Mikołajczak z prawej strony pola karnego. Piłka „przeszła” wzdłuż bramki! Drugą okazję Agata miała w 36 minucie znów za sprawą prostopadłego podania Julki. Wygrała pojedynek biegowy z obroną gości i zdecydowała się uderzyć piłkę z lewej nogi po ziemi. Piłka  nieznacznie ominęła bramkę! Od tego momentu, na wyraźne polecenie trenera zespołu, polonistki zaatakowały bardziej zdecydowanie. Już na połowie gości stosowały krótkie krycie. Uniemożliwiały w ten sposób przeciwniczkom swobodne rozgrywanie piłki. Zmiana taktyki okazała się ze wszech miar słuszna, bo piłkarki z Grodziska zaczęły się gubić w swoich poczynaniach gdy grały pod presją i naporem gospodyń.  Właśnie na skutek nieustępliwej postawy naszego zespołu, jeszcze w pierwszej połowie, tuż przed gwizdkiem sędziego na przerwę,  udało się doprowadzić „Polonii” do wyrównania stanu meczu (1:1). Napór najpierw Agaty Ratajczak, a następnie Julii Mikołajczak, która po oddaniu strzału nacierała w dalszym ciągu na interweniującą bramkarkę gości, spowodował, że ta w dziwny sposób padając na murawę wepchnęła piłkę do własnej bramki!

Spokojna, krótka analiza pierwszej połowy dokonana w czasie przerwy przez trenera Gierałkę, pozwoliła na dobór odpowiedniej taktyki na drugą połowę. Nie mogła być inna jak nieustanna presja na rywalki i odbiór piłki już na połowie przeciwniczek. Na efekty nie trzeba było zbyt długo czekać!  Krótko po przerwie, do dalekiego wybicia piłki wystartowała Julia Mikołajczak, ograła obrończynię i „pognała” 30 metrów w kierunku bramki. W pełnym biegu oddała płaski, mocny strzał na bramkę. Bramkarka gości mogła tylko za chwilę wyjąć piłkę z siatki (2:1)! Szkoda, że sztab szkoleniowy reprezentacji U-17 nie obserwuje poczynań Julii Mikołajczak, bo to co nasza zawodniczka pokazuje w ostatnich występach ligowych warte jest zainteresowania. Być może warto postawić na Julię jako napastniczkę, tzw. „dziewiątkę”?!  Najładniejsza akcja miała miejsce w 52 minucie meczu! Duet Wojtecka- Mikołajczak „zakręcił” obroną rywalek tak, że Roksanie po podaniu Julki pozostało przyłożyć stopę do piłki po idealnym podaniu tej ostatniej (3:1). Jeszcze nie ustała radość po zdobyciu gola, a tuż po wznowieniu gry  padła bramka na 3:2 ! Po „wrzutce” piłki w pole karne na 12 metr, zawodniczka strzałem- lobem ulokowała piłkę w bramce. „Zimny prysznic” wpłynął pozytywnie na dziewczęta, bo znów ruszyły do natarcia. W 66 minucie aktywna w tym meczu Roksana Wojtecka, która rozegrała chyba najlepsze zawody w tym sezonie, wykorzystała błąd defensywy, przyjęła piłkę na 14 metrze i precyzyjnym strzałem nie dała szans bramkarce (4:2). Piąte trafienie dla „Polonii”, to bramka Julii Mikołajczak w 79 minucie po dokładnym strzale w dolny róg bramki z 12 metrów. Asystą popisała się  Roksana Wojtecka! Drużyna bardzo dobrze zaprezentowała się w II połowie meczu. Na tle twardo walczących w defensywie koleżanek z zespołu, świetnie w ofensywie prezentowały się obie strzelczynie bramek oraz nieustępliwa, wspierająca je  Urszula Lewicz!            

Polonia Środa wystąpiła w składzie: Krajewska – Włodarczak, Wośkowiak, Oczkowska, Zamkotowicz - Lewicz, Wiśniewska, Krzykos, Ratajczak (60’Szukalska )- Wojtecka, Mikołajczak (86` Cichoń L.)

 

Najnowsze aktualności

  • 09.11.2016

    Po kolejne punkty do Szczecina

    Już w piątek 11 listopada poloniści udadzą się do Szczecina, aby zmierzyć się z rezerwami Ekstraklasowej Pogoni. Spotkanie zaplanowane jest co prawda na sobotę, ale z racji wczesnej godziny jego rozegrania sztab szkoleniowy naszego zespołu postanowił jechać już dzień wcześniej, aby piłkarze do meczu przystąpili wypoczęci.

  • 09.11.2016

    Zwycięstwo z Kotwicą Kórnik

    W niedzielę drugi zespół kobiet Polonii Środa udał się na mecz wyjazdowy do Kórnika. Jak się można było spodziewać pojedynki derbowe mają zawsze dodatkowy smaczek i wyzwalają w zawodniczkach niespożyte siły.

  • 09.11.2016

    Na piątkę z Wartą Międzychód (2004)

    W niedzielę 6 listopada chłopcy z rocznika 2004 rozegrali 11 kolejkę ligową. Przeciwnikiem polonistów była Warta Międzychód, która od tego sezonu w I lidze występuję w roli beniaminka. Było to też pierwsze oficjalne spotkanie o punkty pomiędzy tymi zespołami.

  • 08.11.2016

    Drugie miejsce w Łodzi (2008)

    W miniony weekend piątego i szóstego listopada młodzi Poloniści wzięli udział w turnieju Hary Cup 2016 który odbywał się w Łodzi.

  • 08.11.2016

    Dobre zakończenie rundy jesiennej

    W ostatniej jesiennej kolejce rozgrywek II ligi kobiet „Polonia” Środa udała się do sąsiada zza miedzy zespołu Kotwicy Kórnik.

  • 08.11.2016

    Ostre strzelanie Red Boxa (2007)

    W niedziele 6 listopada drużyna rocznika 2007 rozegrała swój ostatni mecz ligowy tej jesieni. Pojechaliśmy do Suchego Lasu zagrać z drużyną Red Box.

  • 07.11.2016

    Z 2:0 do 2:5 (2007)

    W sobotę, 5 listopada poloniści z rocznika 2007 zawitali na kolejny mecz ligowy do Suchego Lasu. Przeciwnikiem naszych piłkarzy była miejscowa drużyna Suchary Suchy Las. 

  • 07.11.2016

    S. Suchomski: Taka jest piłka

    Niestety nie udało się nam w tym spotkaniu wygrać i zainkasować kompletu punktów. Taka jest piłka. Popełniliśmy prosty błąd przy prowadzeniu 1:0 po którym rywale mieli rzut wolny z koło 16 metrów. Drużyna gości miała w swoich szeregach Bartosza Ławę który wie w takich momentach jak i co zrobić. Piłka idealne mu siadła i padła bramka – mówił po meczu z Vinetą trener Polonii Sławomir Suchomski.

SPONSORZY

SPONSORZY
PARTNER PLATINIUM
PARTNER GOLD
PARTNER SILVER
PARTNER PREMIUM
Serwis polonia-sroda.pl wykorzystuje pliki cookies, które umożliwiają i ułatwiają Ci korzystanie z jego zasobów. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij . Jeżeli nie wyrażasz zgody - zmień ustawienia swojej przeglądarki.