17.07.2010
Drugoligowiec pokonanyPodczas drugiego dnia obozu w Dychowie k. Krosna Odrzańskiego seniorzy naszego klubu rozegrali kolejny sparing w ramach przygotowań do nadchodzącego sezonu. Rywalem naszych zawodników był drużyna Lechii Zielona Góra, na co dzień występująca w II lidze lubuskiej. Po wyrównanym meczu Poloniści wygrali 1:0. Jedynego gola strzelił w 50 min. Krzysztof Błędkowski.
Skład w I połowie: Przezdzięk- Siwek Maleszka Ratajczak Przybyłek P.- Loba Lisek Przybyłek- Krajewski Michałowski Rydlewski.
Skład w II połowie: Reszka- Mikołajczyk Michalak Ratajczak Nowicki- Owczarzak Korcz Pluciński- Markiewicz Błędkowski Duchała.
W I części gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Drużyny rzadko dochodziły do sytuacji podbramkowych. Obie ekipy nie przebierały w agresywnej i bezpardonowej grze. Efektem była czerwona kartka dla Maleszki w 15 min. Sędzia mając uwagę fakt, że jest to mecz towarzyski pozwolił, aby w miejsce Maleszki wszedł Michalak.
Po zmianie stron i przemeblowaniu składu do głosu doszli Średzianie, którzy po 5 minutach wychodzą na prowadzenie. Ładnym zagraniem popisał się Siwek, który wypuścił Markiewicza w uliczkę. Ten znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Z tego pojedynku zwycięsko wyszedł jeszcze bramkarz z Zielonej Góry, ale przy dobitce Błędkowskiego był bez szans.
W 52 minucie Błędkowski podaje do Markiewicza, który ponownie przegrywa pojedynek jeden na jeden z golkiperem Lechii. W 65 min aktywny Błędkowski podaje do znajdującego się w polu karnym Duchały. Piłkę ręką zatrzymuje zielonogórski obrońca, a sędzia wskazuje na jedenasty metr. Niestety doskonała sytuacja dla Polonistów kończy się przestrzeleniem karnego.
W końcówce meczu Lechiści próbowali jeszcze wyrównać, ale na posterunku znajdowal się Reszka. W efekcie mecz zakończył się zwycięstwem 1:0.
Jeszcze dzisiaj o godz. 18.00 Poloniści rozegrają kolejny mecz kontrolny. Rywalem będzie imienniczka ze Słubic, która na co dzień występuje w II lidze. Z pewnością będzie to bardziej wymagający rywal. Podopieczni Wojciecha Wąsikiewicza zapowiadają, że w następnym sezonie chcą walczyć o coś więcej niż tylko utrzymanie wśród drugoligowców
Najnowsze aktualności
-
09.11.2016
Po kolejne punkty do Szczecina
Już w piątek 11 listopada poloniści udadzą się do Szczecina, aby zmierzyć się z rezerwami Ekstraklasowej Pogoni. Spotkanie zaplanowane jest co prawda na sobotę, ale z racji wczesnej godziny jego rozegrania sztab szkoleniowy naszego zespołu postanowił jechać już dzień wcześniej, aby piłkarze do meczu przystąpili wypoczęci.
-
09.11.2016
Zwycięstwo z Kotwicą Kórnik
W niedzielę drugi zespół kobiet Polonii Środa udał się na mecz wyjazdowy do Kórnika. Jak się można było spodziewać pojedynki derbowe mają zawsze dodatkowy smaczek i wyzwalają w zawodniczkach niespożyte siły.
-
09.11.2016
Na piątkę z Wartą Międzychód (2004)
W niedzielę 6 listopada chłopcy z rocznika 2004 rozegrali 11 kolejkę ligową. Przeciwnikiem polonistów była Warta Międzychód, która od tego sezonu w I lidze występuję w roli beniaminka. Było to też pierwsze oficjalne spotkanie o punkty pomiędzy tymi zespołami.
-
08.11.2016
Drugie miejsce w Łodzi (2008)
W miniony weekend piątego i szóstego listopada młodzi Poloniści wzięli udział w turnieju Hary Cup 2016 który odbywał się w Łodzi.
-
08.11.2016
Dobre zakończenie rundy jesiennej
W ostatniej jesiennej kolejce rozgrywek II ligi kobiet „Polonia” Środa udała się do sąsiada zza miedzy zespołu Kotwicy Kórnik.
-
08.11.2016
Ostre strzelanie Red Boxa (2007)
W niedziele 6 listopada drużyna rocznika 2007 rozegrała swój ostatni mecz ligowy tej jesieni. Pojechaliśmy do Suchego Lasu zagrać z drużyną Red Box.
-
07.11.2016
Z 2:0 do 2:5 (2007)
W sobotę, 5 listopada poloniści z rocznika 2007 zawitali na kolejny mecz ligowy do Suchego Lasu. Przeciwnikiem naszych piłkarzy była miejscowa drużyna Suchary Suchy Las.
-
07.11.2016
S. Suchomski: Taka jest piłka
Niestety nie udało się nam w tym spotkaniu wygrać i zainkasować kompletu punktów. Taka jest piłka. Popełniliśmy prosty błąd przy prowadzeniu 1:0 po którym rywale mieli rzut wolny z koło 16 metrów. Drużyna gości miała w swoich szeregach Bartosza Ławę który wie w takich momentach jak i co zrobić. Piłka idealne mu siadła i padła bramka – mówił po meczu z Vinetą trener Polonii Sławomir Suchomski.





















































