12.08.2012
Debiuty w OstrowieW sobotę, 11 sierpnia rozgrywki ligowe w sezonie 2012/2013 zainaugurowali piłkarze Polonii Środa Wielkopolska. Inauguracyjny mecz nie wypadł pozytywnie – średzianie przegrali 0:1 i w dodatku nie wykorzystali rzutu karnego. Mecz był pierwszym oficjalnym spotkaniem dla trenera Mariana Kurowskiego oraz dla czterech nowo pozyskanych graczy.
Debiut w roli trenera Marianowi Kurowskiemu nie wyszedł tak jak byśmy wszyscy sobie tego życzyli. Poloniści rozpoczęli mecz bardzo źle, gdyż już w drugiej minucie stracili bramkę po prostych błędach w obronie. Na nic zdały się również pretensje piłkarzy do sędziego, którzy zauważyli zagranie ręką u strzelca gola Macieja Stawińskiego.
Przez cały mecz zagrał ściągnięty z Lubuszanina Trzcianka Michał Wawszczak. Król strzelców poprzedniego sezonu III ligi nie miał zbyt wielu sytuacji strzelecki, zwłaszcza przez to że rozsądnie w obronie grali ostrowianie.
Także przez pełne 90. minut na placu gry przebywał Radosław Barabasz. Wychowanek Sparty Złotów występujący ostatnio w drugoligowej Garbarni Kraków często wraz z kolegami musiał odpierać kontrataki Ostrovii 1909 Ostrów Wielkopolski. W 86. minucie Radosław musiał ratować się faulem tuż przed polem karnym za co otrzymał żółty kartonik.
Od początku meczu przebywał na placu gry Paweł Łączny, który został zmieniony w 59. minucie przez Krzysztofa Błędkowksiego. Paweł podobnie jak Michał Wawszczak nie miał zbyt wielu sytuacji strzeleckich. W 53. minucie mógł zamazać jednak smutki po niestrzelonym rzucie karnym przez Macieja Kononowicza, ale jego uderzenie z głowy po dośrodkowaniu minęło bramkę Ostrovii.
Kolejny z debiutujących graczy Krzysztof Wolkiewicz na placu gry pojawił się od pierwszych minut drugiej połowy. Już sześć minut później były zawodnik Nielby Wągrowiec wywalczył rzut karny, który został jednak niewykorzystany. W 80. minucie ukarany został żółta kartką.
Szansy debiutu nie otrzymał natomiast bramkarz Rafał Korbik. Przez cały mecz w bramce średzian przebywał Sławomir Janicki, który nie popełnił żadnych błędów, a przy utracie gola był bezradny.
Najnowsze aktualności
-
09.11.2016
Po kolejne punkty do Szczecina
Już w piątek 11 listopada poloniści udadzą się do Szczecina, aby zmierzyć się z rezerwami Ekstraklasowej Pogoni. Spotkanie zaplanowane jest co prawda na sobotę, ale z racji wczesnej godziny jego rozegrania sztab szkoleniowy naszego zespołu postanowił jechać już dzień wcześniej, aby piłkarze do meczu przystąpili wypoczęci.
-
09.11.2016
Zwycięstwo z Kotwicą Kórnik
W niedzielę drugi zespół kobiet Polonii Środa udał się na mecz wyjazdowy do Kórnika. Jak się można było spodziewać pojedynki derbowe mają zawsze dodatkowy smaczek i wyzwalają w zawodniczkach niespożyte siły.
-
09.11.2016
Na piątkę z Wartą Międzychód (2004)
W niedzielę 6 listopada chłopcy z rocznika 2004 rozegrali 11 kolejkę ligową. Przeciwnikiem polonistów była Warta Międzychód, która od tego sezonu w I lidze występuję w roli beniaminka. Było to też pierwsze oficjalne spotkanie o punkty pomiędzy tymi zespołami.
-
08.11.2016
Drugie miejsce w Łodzi (2008)
W miniony weekend piątego i szóstego listopada młodzi Poloniści wzięli udział w turnieju Hary Cup 2016 który odbywał się w Łodzi.
-
08.11.2016
Dobre zakończenie rundy jesiennej
W ostatniej jesiennej kolejce rozgrywek II ligi kobiet „Polonia” Środa udała się do sąsiada zza miedzy zespołu Kotwicy Kórnik.
-
08.11.2016
Ostre strzelanie Red Boxa (2007)
W niedziele 6 listopada drużyna rocznika 2007 rozegrała swój ostatni mecz ligowy tej jesieni. Pojechaliśmy do Suchego Lasu zagrać z drużyną Red Box.
-
07.11.2016
Z 2:0 do 2:5 (2007)
W sobotę, 5 listopada poloniści z rocznika 2007 zawitali na kolejny mecz ligowy do Suchego Lasu. Przeciwnikiem naszych piłkarzy była miejscowa drużyna Suchary Suchy Las.
-
07.11.2016
S. Suchomski: Taka jest piłka
Niestety nie udało się nam w tym spotkaniu wygrać i zainkasować kompletu punktów. Taka jest piłka. Popełniliśmy prosty błąd przy prowadzeniu 1:0 po którym rywale mieli rzut wolny z koło 16 metrów. Drużyna gości miała w swoich szeregach Bartosza Ławę który wie w takich momentach jak i co zrobić. Piłka idealne mu siadła i padła bramka – mówił po meczu z Vinetą trener Polonii Sławomir Suchomski.





















































