27.05.2019
Bez punktów w KobylnicyW kolejnym meczu ligowym rezerwy Polonii Środa spotkały się z zespołem Piasta Kobylnica.
Pierwsza połowa to dobra gra naszego zespołu. Wysoki pressing przynosi skutek odbiór piłki i gra bocznymi pomocnikami, ale brakowało ostatniego dobrego podania. Adrian Błaszak z lewej strony środkowej strefy wykonuje rzut wolny a po uderzeniu na drugi słupek bramkarz Piasta ledwo przenosi piłkę nad bramką. Pod koniec I połowy w 41’ świetną akcję zapoczątkował Puchalski a podanie przez dwie strefy trafia do Błaszaka, który powalczył z obrońcami Piasta i z połowy boiska sam pobiegł z piłką w stronę pola karnego. Błaszak wbiegając w pole karne postanowił uderzyć po długim rogu niestety dla nas bramkarz wybronił. Druga połowa w 50’ faul na Grzelaku z 25 m ustawiając piłkę na wprost bramki Błaszak świetnie uderza ale bramkarz sparował piłkę obok słupka. 55’ dobra gra i rozegranie piłki na jeden kontakt i bardzo aktywny tego dnia Słabikowski wprowadza piłkę w pole karne z lewej strony kończąc akcję uderzeniem w krótki róg a piłka po słupku wychodzi za linię boczną . W 60’ strata w środkowej strefie Gołębiewskiego zawodnik Piasta na szybkości wpada w pole karne wyprzedzając dokonującego wślizgu Lesińskiego i z lewej strony pola karnego podaje na 10 m a tam zawodnik Piasta umieszcza piłkę w naszej bramce obok interweniującego Nyczaka. W 63’Grzelak podaje wzdłuż pola karnego ale Stolecki przenosi piłkę nad poprzeczką. W 65’ silne uderzenie z 25m Błaszaka ponownie minimalnie nad poprzeczką. W 71’ ładną paradę wykonał nasz bramkarz Nyczak po rzucie wolnym wykonywanym z 20m przez zawodnika Piasta Kobylnica. Świetna okazja do zdobycia bramki pojawiła się po indywidualnej akcji Słabikowskiego, który balansem ciała wychodzi w pole karne a tam zostaje sfaulowany. Sędzia dyktuje karnego. Do jedenastki podchodzi nasz kapitan Błaszak i niestety nie strzela. W samej końcówce meczu tworzymy jeszcze dwie bardzo dobre sytuacje po główkach Szymona Grzelaka, jednak bramkarz wybija z linii bramkowej.
Polonia Środa wystąpiła w składzie: Nyczak Dawid – Puchalski Dawid, Lesiński Filip, Ratajczak Łukasz, Matysiak Marek – Błaszak Adrian, Stolecki Mateusz, Kowalski Eryk – Słabikowski Damian, Grzelak Szymon, Gołębiewski Kacper ( 55’ Kozłowski Krzysztof)
Najnowsze aktualności
-
08.11.2021
Wygrana z Koziołkiem w Poznaniu (2006)
W niedzielę 7 listopada juniorzy młodsi naszego klubu w ramach 13 kolejki ligowej wybrali się na wyjazdowe spotkanie z Koziołkiem Poznań. Po dobrym i dość emocjonującym meczu nasi zawodnicy pokonali gospodarzy 4-2.
-
08.11.2021
Zwycięstwo w Jarocinie (2005)
W sobotę o godzinie 12:00 zespół juniorów Polonii Środa mierzył się na wyjeździe z zespołem Jaroty Jarocin.
-
08.11.2021
Gra wewnętrzna skrzatów (2015)
Skrzaty Starsze rozegrały w sobotni poranek grę wewnętrzna na boisku CTP1.
-
08.11.2021
Żaki grały w Jarocinie (2014)
W niedzielny poranek zespół Polonii Środa Wlkp. z rocznika 2014 wziął udział w siódmej rundzie Turnieju Żaków Młodszych pod przewodnictwem Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Mecze odbyły się na boiskach trawiastych w Jarocinie.
-
08.11.2021
Turniej w Mosinie (2013)
W sobotni poranek zawodnicy Polonii Środa z rocznika 2013 wzięli udział w ostatnim już jesiennym turnieju Żaków F1 Wielkopolskiego ZPN. Gospodarzem zmagań był zespół Orlik Mosina.
-
08.11.2021
Pewna wygrana w Swarzędzu (2009)
Szóstego listopada rocznik drugi zespół Polonii Środa z rocznika 2009 udał się do Swarzędza by zagrać ostatnią kolejkę III ligi okręgowej.
-
08.11.2021
Pierwsza domowa porażka
W niedzielę 7 listopada piłkarki Polonii Środa podejmowały na własnym boisku zespół Pogoni Tczew. I niestety po raz pierwszy w tej rundzie nasze zawodniczki zeszły z własnego boiska jako pokonane.
-
08.11.2021
Bez bramek w Żerkowie
W niedzielę 7 listopada rezerwy Polonii zmierzyły się w 12 kolejce spotkań z drużyną z Żerkowa. Nasi piłkarze wzmocnieni kilkoma zawodnikami z pierwszej drużyny wydawali się zdecydowanymi faworytami tego spotkania ale niestety po końcowym gwizdku wynik brzmiał 0:0. Z przebiegu meczu niewątpliwie naszej drużynie należało się zwycięstwo, bo mimo iż rywal cofnął się głęboko pod swoją bramkę, to nasi piłkarze stworzyli sobie kilka znakomitych okazji do zdobycia goli. Jednak najczęściej trafiali w dobrze ustawiającego się bramkarza gospodarzy albo w najważniejszym momencie interweniowali obrońcy GKS-u.























































