15.10.2016
Bez bramek z BałtykiemW kolejnym spotkaniu w III lidze piłkarze Polonii Środa podejmowali na własnym boisku Bałtyk Gdynia. Rywale przed tym meczem zajmowali drugą lokatę w ligowej tabeli i jechali do naszego miasta z chęcią wywalczenia kompletu punktów.
Od samego początku spotkanie było bardzo wyrównane. Oba zespoły nie forsowały zbyt tempa i przede wszystkim pilnowały dostępu do swojej bramki. Dużo było akcji w środku boiska a klarownych sytuacji bramowych było jak na lekarstwo. Najlepszą okazję w tej części gry do strzelenia gola mieli poloniści. W 12 minucie po dośrodkowaniu z boku boiska Krzysztofa Wolkiewicza głową uderzał na bramkę Krzysztof Bartoszak ale strzał naszego napastnika był zbyt lekki i bramkarz rywali bez problemu sobie z nim poradził. Warte odnotowania jest też że w 25 minucie z powodu urazu boisko na noszach opuścić musiał Aleksander Giczela. Kontuzja naszego zawodnika okazał się na tyle poważna że musiał on karetką zostać odwieziony do szpitala a w jego miejsce na placu gry pojawił się Dawid Chąpiński dla którego był to pierwszy występ w barwach Polonii w tym sezonie. Ostatecznie pierwsza część spotkania kończy się bezbramkowym remisem.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Jednak więcej klarownych sytuacji stworzyli sobie poloniści. W 59 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Adriana Świątka na bramkę uderzał Radosław Barabasz ale strzał naszego obrońcy padł łupem bramkarza gości. W 72 minucie po podaniu Dawida Chąpińskiego z piłką w pole karne wpada Krzysztof Bartoszak. Jednak nim nasz najlepszy strzelec zdążył oddać strzał piłkę spod nóg wybił mu goniący go obrońca rywali. Goście groźnie zaatakowali w samej końcówce spotkania ale na posterunku była nasza defensywa która nie popełniła żadnego błędu. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 0:0 i podziałem punktów.
Polonia Środa wystąpiła w składzie: Lis – Barabasz, Otuszewski, Borucki, Wolkiewicz, Przybyłek Ł. (56` Świątek), Jurga, Giczela (25` Chąpiński), Solarek, Gajda (69` Pawlak), Bartoszak.
Bałtyk Gdynia wystąpił w składzie: Matysiak – Wypij, Sosnowski, Zyska, Kuzimski, Bejuk, Karasiński, Jadanowski, Poręba (63` Rzepa), Garczewski (84` Klecha), Wesołowski.
Najnowsze aktualności
-
08.11.2021
Wygrana z Koziołkiem w Poznaniu (2006)
W niedzielę 7 listopada juniorzy młodsi naszego klubu w ramach 13 kolejki ligowej wybrali się na wyjazdowe spotkanie z Koziołkiem Poznań. Po dobrym i dość emocjonującym meczu nasi zawodnicy pokonali gospodarzy 4-2.
-
08.11.2021
Zwycięstwo w Jarocinie (2005)
W sobotę o godzinie 12:00 zespół juniorów Polonii Środa mierzył się na wyjeździe z zespołem Jaroty Jarocin.
-
08.11.2021
Gra wewnętrzna skrzatów (2015)
Skrzaty Starsze rozegrały w sobotni poranek grę wewnętrzna na boisku CTP1.
-
08.11.2021
Żaki grały w Jarocinie (2014)
W niedzielny poranek zespół Polonii Środa Wlkp. z rocznika 2014 wziął udział w siódmej rundzie Turnieju Żaków Młodszych pod przewodnictwem Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Mecze odbyły się na boiskach trawiastych w Jarocinie.
-
08.11.2021
Turniej w Mosinie (2013)
W sobotni poranek zawodnicy Polonii Środa z rocznika 2013 wzięli udział w ostatnim już jesiennym turnieju Żaków F1 Wielkopolskiego ZPN. Gospodarzem zmagań był zespół Orlik Mosina.
-
08.11.2021
Pewna wygrana w Swarzędzu (2009)
Szóstego listopada rocznik drugi zespół Polonii Środa z rocznika 2009 udał się do Swarzędza by zagrać ostatnią kolejkę III ligi okręgowej.
-
08.11.2021
Pierwsza domowa porażka
W niedzielę 7 listopada piłkarki Polonii Środa podejmowały na własnym boisku zespół Pogoni Tczew. I niestety po raz pierwszy w tej rundzie nasze zawodniczki zeszły z własnego boiska jako pokonane.
-
08.11.2021
Bez bramek w Żerkowie
W niedzielę 7 listopada rezerwy Polonii zmierzyły się w 12 kolejce spotkań z drużyną z Żerkowa. Nasi piłkarze wzmocnieni kilkoma zawodnikami z pierwszej drużyny wydawali się zdecydowanymi faworytami tego spotkania ale niestety po końcowym gwizdku wynik brzmiał 0:0. Z przebiegu meczu niewątpliwie naszej drużynie należało się zwycięstwo, bo mimo iż rywal cofnął się głęboko pod swoją bramkę, to nasi piłkarze stworzyli sobie kilka znakomitych okazji do zdobycia goli. Jednak najczęściej trafiali w dobrze ustawiającego się bramkarza gospodarzy albo w najważniejszym momencie interweniowali obrońcy GKS-u.























































