02.10.2011
Mariusz Bekas odchodziMariusz Bekas w dniu dzisiejszym przestał być szkoleniowcem średzkiej Polonii.
Mariusz Bekas rozpoczął pracę w Polonii na początku kwietnia 2010 roku obejmując posadę I szkoleniowca po Ryszardzie Rybaku, który po trzech meczach rundy wiosennej podał się do dymisji.
Trener Bekas w swoim debiucie wraz z zespołem pokonał w Międzychodzie Wartę 2:1. Niestety mimo że do końca rozgrywek IV ligi pozostało jeszcze 10 meczów to zespołowi nie udało się dogonić Nordeni Dopiewo i rozgrywki drużyna zakończyła na drugim miejscu w tabeli. W tym czasie średzianie pod okiem Mariusza Bekasa wygrali siedem spotkań ligowych, jeden zremisowali oraz ponieśli trzy porażki.
W nowym sezonie trenerowi Zarząd postawił jeden cel – awans, który został zrealizowany w stu procentach. Po rundzie jesiennej Poloniści zajmowali drugą pozycję w tabeli ze stratą jednego punktu do Lechii Kostrzyn. Wiosnę średzianie rozpoczęli od niespodziewanej porażki z Pogonią Lwówek, ale później było już tylko lepiej. Ostatecznie z 70. punktami na koncie, Polonia zdecydowanie wygrała ligę, odnosząc 21 zwycięstw, siedem remisów i dwie porażki. Nasz zespół trafiał do bramki rywali aż 99 razy, a 19 musiał piłkę wyciągać z własnej. Dodać można że dwa razy kibice mogli się cieszyć z wyników dwucyfrowych (ze Spartą Oborniki 11:0 i Wartą Międzychód 13:1).
W Pucharze Polski średzianie doszli do półfinału odpadając po rzutach karnych z Gromem Plewiska.
Kibice spragnieni trzecioligowej piłki w Środzie byli bardzo ciekawi występów Polonii. Zespół Mariusza Bekasa zaskoczył wszystkich swoją bardzo dobrą postawą. Poloniści wygrali na początek wysoko pięć pierwszych meczów i dopiero w szóstej kolejce stracili po raz pierwszy punkty i bramkę. Niestety ze względów osobistych nasz trener musiał zrezygnować z pracy w Środzie i po dziesięciu spotkaniach opuścił drużynę przenosząc się do drugoligowej Elany Toruń.
Bilans Mariusza Bekasa po półtora rocznej pracy w Środzie jest bardzo dobry. Zespół pod jego wodzą rozegrał 56 meczów ligowych i pucharowych. 36 zakończyło się zwycięstwami Polonii, 12 remisem, a 8 porażką. Średzianie w tym czasie zdobyli 156 bramek, a stracili 39.
Zdjęcia z pożegnania trenera można zobaczyć tutaj.
Najnowsze aktualności
-
21.09.2021
Koniec pucharowej przygody
W meczu 1/32 finału Fortuna Pucharu Polski piłkarze Polonii Środa podejmowali na własnym boisku pierwszoligowy GKS Jastrzębie.
-
21.09.2021
Drugie miejsce w Jarocinie (2012)
Od piątku do niedzieli Poloniści z rocznika 2012 rywalizowali w renomowanym turnieju SBG Jarocin Cup. Podczas turnieju podopieczni Trenera Radosława Falgiera spisali się rewelacyjnie. W turnieju wystąpiły 22 czołowe Akademie Piłkarskie z całej Polski, wśród których nie brakowało Akademii klubów z Ekstraklasy oraz szczebla centralnego.
-
20.09.2021
Dwa mecze młodzików (2009)
W minioną sobotę swoje kolejne mecze rozegrali Młodzicy z rocznika 2009.
-
20.09.2021
Porażka z Polonią Leszno (2004)
Kolejny nierówny mecz w wykonaniu juniorów Polonii Środa. Szczególnie słaby był początek spotkania. Zamiast utrzymać się przy piłce i szukać gry kombinacyjnej na połowie przeciwnika, oddawaliśmy gościom futbolówkę przez nasze niedokładne podania.
-
20.09.2021
Gra wewnętrzna żaków (2014)
W sobotę zespół żaka młodszego rozegrał grę wewnętrzną - mecz sparingowy z drugim zespołem Żaka Starszego KS Polonia czyli zespołem z rocznika 2013.
-
20.09.2021
Porażka z Wartą (2010)
W czwartkowe popołudnie młodzi piłkarze Polonii Środa zagrali mecz szóstej ligowej kolejki z Wartą Poznań.
-
20.09.2021
Polonia zaczyna pucharowe zmagania
Już we wtorek 21 września na Stadionie Średzkim odbędzie się spotkanie 1/32 finału Fortuna Pucharu Polski w którym Polonia Środa podejmować będzie występujący w Fortuna I lidze GKS 1962 Jastrzębie.
-
20.09.2021
Pewna wygrana w Poznaniu
W niedzielę 19 września rezerwy Polonii zagrały na wyjeździe ze swoją imienniczką z Poznania. Od pierwszych minut średzianie natarli na zespół gospodarzy, stwarzając sobie kilka znakomitych okazji do zdobycia bramki. Wykorzystali tylko dwie, a ich autorami byli K. Ziętkowski w 22 min. i F. Michalak w 45min. Tak naprawdę już wtedy powinno być po meczu, bo nasi zawodnicy zmarnowali cztery kolejne, jeszcze lepsze sytuacje. Sami w 30 min. dali się zaskoczyć rywalom , którzy zdobyli swoją pierwszą bramkę i dzięki temu cały czas pozostawali w grze.























































